Gabriello - 2013-10-09, 22:54 Temat postu: Jezioro Złotnickie jesieniąMoże jest to spektakularny wypad kanuistyczny ale dam co mam .
Pogoda dopisała tylko szkoda, że tak mało było czasu.
Pogórze Izerskie i okolice są piękne szczególnie jesienią.
Może zachęcę niektórych z was do zwiedzenia okolic zamku Czocha.
Może jest to spektakularny wypad kanuistyczny ale dam co mam .
Pogoda dopisała tylko szkoda, że tak mało było czasu.
Pogórze Izerskie i okolice są piękne szczególnie jesienią.
Może zachęcę niektórych z was do zwiedzenia okolic zamku Czocha.
hmm, to jest na tym kawałku Kwisy, którego nie spłynęliśmy latem przez niską wodę : )
z wody wygląda jeszcze lepiej niż z góry z drogi - cza wrócić : )
Zgadzam się. Słońce nie pali i spokojniej na wodzie, no i te kolorki...
Myszoor napisał/a:
hmm, to jest na tym kawałku Kwisy, którego nie spłynęliśmy latem przez niską wodę : )
z wody wygląda jeszcze lepiej niż z góry z drogi - cza wrócić : )
Jak będzie więcej wody to pewnie już od Mirska można startować.mawlakowski - 2013-10-10, 23:39 Temat postu: Okolice Czochy...rowerowoByłem w tych okolicach w ostatni weekend września, ale na rowerach. To był też rekonesans przed kanuistycznym wypadem po okolicy: j. Złotnickie, zalew Pilchowicki, Bóbr. Pogórze Izerskie jest rzeczywiście piękne a zwłaszcza po stronie czeskiej i zwłaszcza dla rowerów.
Tu filmik z wyprawy. Z kanu nie ma wiele wspólnego a nawet nic, ale np. j. Złotnickie widać ze ścieżki rowerowej biegnącej na klifowym brzegu. Przepraszam za słabą jakość; miałem tylko telefon.Tomekzlasu - 2013-10-18, 10:18 woda jak lustro i kolorki jesieni , piękny relaks Jack - 2013-10-24, 05:36 Piękna fotka, jak w Kanadzie!Gabriello - 2013-10-24, 11:30 Dzięki.
Do Kanady też bym chciał
Kto wie, może kiedyś się uda.Szajba - 2013-10-24, 16:27 A na jakąś choćby mini-relację to już sił nie starczyło?
Piękny jesienny dzień, przyjemna okolica. Prawie jak w ... Polsce.Zirkau - 2013-10-26, 07:52 Jak zrobić ujęcie łodzi z łodzi - to przecież można łatwo złapać klimat jezior kanady: kolory jesieni, woda i skały.Gabriello - 2013-10-26, 20:52 Dzisiaj wróciłem na owe jeziorko by popływać solo.
Pogoda była przepiękna więc zawsze sobie mówię, że może to ostatni taki jesienny dzień...
Do głowy przyszło mi popłynąć w górę Kwisy do Gryfowa no i udało się.
Miejsce, do którego dotarłem dodałem na mapkę znajdującą się na początku tego wątku.
W zasadzie to moje pierwsze samodzielne pływanie po jakiejkolwiek rzece
i już mi się bardzo spodobało.
I nie wiedzieć czemu ale pływanie solo też jakoś bardziej mi odpowiada od tandemowego.
Znowu duuużo kaczek
Te wierzby są przepiękne.
Generalnie co każde 100-200m są takie wypłycenia.
Zimna woda poprawiła krążenie
Trzeba przyznać, że nawet na płytkiej wodzie kanu przechodziło,
ale wiadomo jak jest we dwie osoby i jeszcze z tobołami.
Kamienie owszem były ale praktycznie wszystkie to otoczaki niemniej rysy mom. Radek - 2013-10-27, 09:10
Gabriello napisał/a:
I nie wiedzieć czemu ale pływanie solo też jakoś bardziej mi odpowiada od tandemowego.
Też tak mam Żółtodziób - 2013-10-27, 11:34 Socjopatia...?