Elektronika / Komunikacja / Foto / Video etc. - Zasilanie z ognia czyli BioLite CampStove
Malutki - 2013-12-09, 10:33 Temat postu: Zasilanie z ognia czyli BioLite CampStove A może takie coś zamiast akumulatora?
http://www.biolitestove.c...rview/features/
Wygląda na lżejsze i mniej ograniczone od akumulatora. Choć cena trochę straszy.
Malutk
Matusz - 2013-12-14, 13:25
Dwa w jednym - kuchenka i ładowarka. Koniec problemów z poranną kawą (parzoną w ogniskowym ekspresie - tylko komu się chce rano ognisko rozpalać) i koniec z biadoleniem: komórka mi się rozładowała, ratujcie.
Mateusz
Myszoor - 2013-12-14, 18:41
| Matusz napisał/a: | | ... i koniec z biadoleniem: komórka mi się rozładowała, ratujcie. :) |
:D
No fajnie że ktoś to w końcu kupił ;) Komórka jak komórka - fajnie, kamerkę też prądem nakarmi a to już dużo, ale gdyby takie ustrojstwo pociągnęło jakoś ładowanie akku do aparatu to bym więcej nie chciał :) (no może jeszcze ładowanie lapka :P )
Testowałeś już na czymś innym niż komórka?
Coś wiesz o trwałości samego generatora?
Matusz - 2013-12-14, 19:49
Nie jestem pierwszym użytkownikiem tego ustrojstwa, więc na razie sprawdziłem tylko czy działa i czy ładuje. Reszta póki co jest niewiadomą. Ale parę uwag na gorąco (nomen omen) mam.
1. Dostępność. Z tego co się orientuję nie można tego piecyka dostać u nas. Pozostaje sprowadzenie z USA. Cena: 130$ + koszt przesyłki. Tanie to nie jest. Porównywalna kuchenka na drewno bez możliwości ładowania aku kosztuje 52$.
2. Żywotność urządzenia. Póki co jest to spora niewiadoma.
3. Użyteczność. Na pewno jest to w naszych warunkach lepsze rozwiązanie niż panele słoneczne, które (dobre) też tanie nie są. Poza tym rzecz powinno się raczej traktować jako piecyk z bonusem w postaci ładowania aku.
4. Opłacalność. Na pewno taniej będzie kupić to urządzenie niż osobno kuchenkę (+ paliwo do niej) i osobno ładowarkę solarną.
5. Ekonomia. W kwestii energii dla komórki są dużo tańsze rozwiązania: zapas kilku aku, powerbank, akumulator żelowy.
6. Coś więcej niż komórka. Nie wiem czy uciągnie aku do lustrzanki itp. Ten piecyk na pewno Mój kolega miał na ostatnim spływie dosyć mocarny zestaw ładowawczy - spory akumulator żelowy i do tego przetwornica. Jest to rozwiązanie uniwersalne, ale ciężkie.
Mateusz
Zirkau - 2013-12-14, 20:05
Daje toto 5V napięcia, a ile A ?
Matusz - 2013-12-14, 20:12
Nie wiem ile daje A. Informacje ze strony producenta: USB Power Output Max continuous: 2W @5V, Peak: 4W @5V. Charging Time iPhone 4S (2G): 20 minutes of charging provides 60 minutes of talk time. Charging times vary by device and by strength of fire.
Zirkau - 2013-12-14, 21:59
Jeśli 2W i 5V to A=W/V czyli moc to W=A*V
2=A*5 A=2/5 czyli A= 0,4 czyli 400mA
Jeśli bateria tel. ma 600mA oznacza to, że potrzebować będzie conajmniej 1,5 ładowania.
A teraz zwróćcie uwagę na paluszka AA przeciętnie dzisiaj mają 2000mA a potrzeba do aparatu foto np. 2-4 sztuk. Przyjmijmy 2 sztuki. Daje to potrzeby rzędu 4000mA.
Czyli 10h ładowania non stop. A jakie straty? Pewnie urządzenie po nadmiernym nagrzaniu znów traci na wydajności.
2h to akurat telefon i tyle się wysiedzi. Ale obawiam się, że aparatu foto nie podładuje do stanu używalności.
A majac doświadczenie z kuchenką z puszki, z ociekaczem ikea - w takim ustrojstwie bardzo szybko się wypala drewno, bo trzeba wrzucać dość rozdrobnione.
A ile to cudo waży? Skórka godna wyprawki? tzn. ile sztuk baterii jest równoważna wg gram, zanim zacznie na siebie zarabiać? gdy chodzi o ładowanie czegoś więcej niż tylko telefonu.
Matusz - 2013-12-14, 23:01
Też uważam, że jest to pewien użyteczny gadżet, nic więcej. Ot żeby rano zagotować kawę i przy okazji awaryjnie podładować komórkę (tyle coby móc gadać i odbierać rozmowy). Na pewno taniej i pewniej zabrać zapas akumulatorów. Są lżejsze i zajmują mniej miejsca.
Mateusz
|
|
|