Radek - 2014-01-23, 13:17 Temat postu: Kanu metodą One-Off.Budując swoje łódeczki najczęściej sięgamy po sprawdzone tradycyjne materiały. Koncentrujemy się głównie na drewnie lub sklejce. Od wielu lat w szkutnictwie, przy konstrukcjach przekładkowych, wykorzystywane są pianki Airex lub Herex. Sprawdza się nie tylko przy konstrukcjach dużych łodzi ale też i małych jednostek.
Pierwszym krokiem jest przygotowanie „kopyta” na którym będziemy kleić nasz kadłub.
Wszystkie listwy starajmy zabezpieczyć taśmą/folią.
Z narzędzi, które będą mam potrzebne do sklejania kadłuba należy wymienić: długa metalowa linijka, nożyk, papier ścierny, zszywacz. Potrzebny będzie też klej poliuretanowy do klejenia pasów pianki.
Prace zaczynamy od środka łódki.
Mocujemy ściskiem płat pianki, następnie odrysowujemy i docinamy. Przed zamocowaniem go pamiętajmy o posmarowaniu krawędzi klejem.
Praca na łódką idzie dość sprawnie.
Po sklejeniu kadłuba, usuwamy wszystkie zszywki, szpachlujemy je i szlifujemy kadłub.
Obecnie kadłub jest pokryty aramidem i szlifowany jest środek, muszę tylko dograć zdjęcia.
Cdn. Mbober1 - 2014-01-23, 16:16 Kurcze a ja po pierwszych zdjęciach myślałem, że robisz canoe metodą wood and canvas (się znaczy dechy i płótno ) Żółtodziób - 2014-01-23, 18:40 Ciekawy sposób.
Ale z uzyskaniem gładzi będzie trochę roboty.
A co będzie w środku. Tez aramid?
Nie pytam o koszty bo wyjdą niemałe.Radek - 2014-01-23, 20:11
Żółtodziób napisał/a:
Ale z uzyskaniem gładzi będzie trochę roboty.
Na aramidzie jest szkło i je trzeba będzie doszlifować.
Żółtodziób napisał/a:
A co będzie w środku. Tez aramid?
Aramid z węglem i szkło.
Kupując piankę (Havel Composites) to trzeba się pytać o pasy. Najtańsza wersja w handlu, a odpada cięcie. Grubość 5 mm.Żółtodziób - 2014-01-23, 20:42 Dzięki za dotychczasową wiedzę
Pewnie sie z przyszłłych zdjęć dowiemy, jak to się z kopyta zdejmuje ??
Przypuszczam że tak jak w technologii W&C ?
Jaką wage całości przewidujesz ?
Czy to będzie prospectorek 16-17 stóp ?Radek - 2014-01-24, 08:00 Waga w granicach 15-17 kg. To jest maleństwo 14' Taka mała, lekka wytrzymała solówka. Szajba - 2014-01-24, 12:23 Ciekawa i w sumie prosta technika
Jakiej grubości piankę zastosowałeś ?
Jeśli to ten sam kadłubek który widziałem u Ciebie w listopadzie, to już pewnie jest skończony. Więcej zdjęć poproszę.nurtur - 2014-01-24, 23:36 Zawsze można na Ciebie liczyć, że coś ciekawego wysmarujesz. Nie jestem odosobniony w oczekiwaniu na ciąg dalszy.Myszoor - 2014-01-25, 10:37
nurtur napisał/a:
Zawsze można na Ciebie liczyć, że coś ciekawego wysmarujesz. Nie jestem odosobniony w oczekiwaniu na ciąg dalszy.
+1 a szczególnie interesuje mnie coś takiego w tkaninie : )Radek - 2014-01-25, 15:36 Trochę zmroziło i jak tylko odpuści to zabieram się za prace i fotki.
[ Dodano: 2014-05-19, 21:55 ]
Te trochę odłożone ze względu na temperaturę to mi trochę zeszło.
W międzyczasie przygotowałem:
Szablony zostały odkręcone i całość delikatnie została położona w kołyskach. Dzień czasu to bawiłem się z wyjmowaniem szablonów. Kątówką delikatnie nacinałem i wyłamywałem listewki. Dzień roboty. Trudno się nacina szlifierką z myślą, że pod spodem jest tylko 5 mm pianki.
Po przeszlifowaniu środka przyszedł czas na laminat.
Po zdjęciu łódki z szablonów, łódeczka była bardzo wiotka i postanowiłem dodatkowo usztywnić dno tkaniną jednokierunkową.
Na tkaninę położyłem aramid-węgiel.
Całość przykryłem tkaniną szklaną:
Zastosowałem wolny utwardzacz i w 3 godziny udało mi się położyć wszystkie warstwy.
Kręgosłup odczuł pracę szczególnie przy aramidzie-węgiel. Bez pompy bardzo trudno jest to dobrze położyć.
Ciąg dalszy prac na dniach .Gabriello - 2014-05-19, 21:21 Dobra robota.
Wszystkie warstwy przesączałeś na raz?
Czy przyjdzie na końcu jakiś kolorek czy zostana takie barwy?Radek - 2014-05-20, 07:23 Muszę podziękować Piotrkowi za pomoc przy laminacie. Samemu byłoby więcej pracy i więcej żywicy by poszło na całość.
Przed przystąpieniem do laminowania wszystkie warstwy tkaniny zostały przycięte i dopasowane.
Laminat kładliśmy "na mokre", czyli naniosłem żywicę, ułożyłem na dnie tkaninę jednokierunkową, Piotr ją przewałkował wałkiem aluminiowym a następnie ułożyliśmy w łódce aramid węgiel. Warstwa ta była również wałkowana. Delikatnie zwilżyłem tą warstwę i na to poszło szkło. Suchym wałkiem futrzakiem i aluminiowym pokryliśmy ładnie całość szkłem. Kręgosłup już nie ten, ale po 3 godzinach pracy efekt jest taki jaki powinien być.
Dziś skończę pracę z komorami i dalsze fotki umieszczę.
Kokpit zostanie taki jak widać, zaś z poszyciem zewnętrznym są rozważane kolory i flisy szklane. Wydaje mi się że czarna matowa z brązowymi listwami będzie fajnie wyglądać.Żółtodziób - 2014-05-20, 12:54 No tak.
Popsułeś taki porządny stelaż... Radek - 2014-05-22, 18:58 Dalej działam z łódeczką. W dziobach wstawiłem komory wypornościowe. Krawędzie jeszcze obrobię czarną żywicą.
Największy problem to był z wyrównaniem krawędzi burt. Wszystkie nylony nie dają się szlifować, mechacą się strasznie. Odkurzyłem urządzenie podobne do dremelka i cienkimi tarczkami o średnicy 20 mm wyrównałem krawędzie burty.