tonieja - 2014-04-05, 13:07 Zwolennicy filtrowania, czy mocz po przefiltrowaniu byście pili? Ja raczej nie, tym bardziej wody z polskich rzek, które w większości są ściekami. Myślę, że zabieranie ze sobą 10- 15 l wody nie jest wielkim problemem. Niewiele jest też w Polsce terenów, gdzie co 2-3 dni nie dało by się zapasów wody uzupełnić.Myszoor - 2014-04-06, 10:10
Zirkau napisał/a:
tonieja napisał/a:
Zwolennicy filtrowania, czy mocz po przefiltrowaniu byście pili?
oczywiście że tak.
a po co jeżeli efekt będzie gorszy jakbyś nie pił?ManaT - 2014-04-06, 10:32
Myszoor napisał/a:
a po co jeżeli efekt będzie gorszy jakbyś nie pił?
Zasolenie moczu nie jest chyba aż tak duże skoro Alojzy Piontek przez tydzień pił i przeżył, mówią, że właśnie dzięki temu.
Darek - ja swoje "wątpliwości" wyraziłem na podstawie:
co do cytowanego przypadku - równie dobrze można by napisać, że miał szczęście, że się tym nie zatruł
PS
spróbuję ten sikany offtop wydzielić za 2-3 dni.Zirkau - 2014-04-07, 10:44 Przy piciu moczu należy brać pod uwagę ile dni wytrzymasz w ogóle nie pijąc?
Ale sprawa pewnie ma się tak samo, jak picie wody morskiej. (Bałtyk a Morze Martwe, czyli morze a morze).ManaT - 2014-04-07, 12:50 Nie znam się na piciu sików ale wiem, że ludzie leczą się pijąc własny mocz, czyli nie zabija ich to, a słona woda zabija.
Nasz Bałtyk jest słabo zasolony, widziałem lisy i sarny pijące wodę na plaży. Myślę, że temat nie wart dalszego drążenia Zirkau - 2014-04-07, 13:26 Ludzie tez pijają solanki.
Zwróć uwagę na zasolenie moczu. Zasolenie wzrasta wraz z poziomem odwodnienia. To nie amerykańskiego piwo - co ma barwę i smak rozwodnionych sików (niemieckie tylko barwę ) . Gdy organizm jest odwodniony to ich kolor nabiera niezwykle wyrazistej barwy.
Ogólna zasada nie pić. Podobnie jak nie jeść zepsutego jedzenia - bo można się pochorować.
Ale jak sami wiemy, gdy głód i pragnienie przyciśnie to żuje się nawet skórzane podeszwy butów czy kamienie, a pija się wszystko, by choć trochę płynów uzupełnić.ManaT - 2014-04-07, 13:32
Zirkau napisał/a:
Ogólna zasada nie pić.
Z przyjemnością się do niej zastosuję tonieja - 2014-04-07, 14:45 Nie rozumiem, czemu wątek został wydzielony. Nie zakładalem żadnego nowego wątku, zadałem pytanie w kwestii skuteczności filtrowania, jako że mocz i fekalia są jednym ze stałych składników rzek. I to nie tylko ludzkie. I nie rozumiem, w czym Piotrze dopatrujesz się offtopu. Gabriello - 2014-04-07, 15:14 tonieja nieumyślnie sprowokowałeś no i masz....
Jeśli mocz to tylko zewnętrznie np. na oparzenia skóry ale nigdy bym nie pił.
Ogólna zasada, że to co nas opuszcza, nie powinno wracać ta samą drogą, wydaje się być rozsądna.
Zasolenie to pikuś. W moczu jest masa tego czego nasz organizm nie chce.
A teorie? Jest ich sporo i wiele z nich jest całkiem niemądrych.Zirkau - 2014-04-07, 15:59 Na studiach mnie uczono, iż aby oczyścić 1m3 z 99% zanieczyszczeń to koszt zadania wynosi X PLN. I tyle samo wynosi koszt usunięcia tego pozostałego 1% zanieczyszczeń w tym 1m3 wody. To obrazuje nakład energetyczny jaki jest konieczny do uzdatniania wody i dlaczego SUWy starają się brać wodę z głębokich pokładów, gwarantujących stabilną i czystą wodę. oczywiście nie każde miasto może sobie na to pozwolić i wiele duzych miast czerpie wodę z dużych rzek. np. Warszawa (np. słynna Gruba Kaśka).
Żywice jonowymienne wyłapią większość jonów, ale nie łapią substancji nie zjonizowanych - cukrów, niektórych soli itp substancji. Tak więc na siki nie pomoże nawet Britta
Skrajność ta obrazuje, że filtr nie będzie remedium na problemy i wciąż konieczna jest ocena jakości wody.drawa - 2014-04-07, 16:26 Pić czy nie pić [mocz] ? na to pytanie proponuje odpowiedziec po obejrzeniu filmu
Cytat:
127 godzin (ang. 127 Hours, 2010) − amerykańsko-brytyjski film biograficzny w reżyserii Danny'ego Boyle'a. W głównej roli wystąpił James Franco, który wciela się w prawdziwą postać alpinisty Arona Ralstona, który został uwięziony przez głaz w Robbers Roost w Canyonlands (Utah), na okres ponad pięciu dni.
Cytat:
Opis fabuły
W kwietniu 2003 r. alpinista Aron Ralston (James Franco) podróżuje po Utah, aż do czasu, gdy głaz spada na jego prawe przedramię, w wyniku czego zostaje uwięziony w kanionie. W ciągu najbliższych pięciu dni, Ralston ponownie analizuje błędy swego życia oraz walczy o przetrwanie. Przez 127 godzin walczy o życie, mając uwięzioną prawą rękę.
Ja odpowiedż znam ManaT - 2014-04-07, 16:41
Gabriello napisał/a:
Ogólna zasada, że to co nas opuszcza, nie powinno wracać ta samą drogą,
Gabrysiu, nikt nie pisał tu o zasysaniu czy wlewaniu sobie "tego" przez cewkę moczową! Bynajmniej!
Myszoor - 2014-04-07, 16:50
tonieja napisał/a:
I nie rozumiem, w czym Piotrze dopatrujesz się offtopu.
Tytuł tamtego wątku to "filtry do wody" a nie "filtry do moczu"