Jutro płynę ... - Morawica - 11-12 IX 2010r.
Myszoor - 2010-08-20, 08:31 Temat postu: Morawica - 11-12 IX 2010r. Ponoć w tych dniach spuszczają wodę ze zbiornika - czy ktoś się wybiera ??
Myszoor - 2010-09-13, 07:34
Byliśmy, spłynęliśmy (generalnie w kanu, czasem z kanu na sznurku a raz obok kanu ) w sumie dostaliśmy w kość i mam nadzieję, że tego nie odchorujemy ostro ale więcej to już w relacji - za czas jakiś
PS
Było tam jeszcze jedno kanu jakiś Prospektor (bodaj) ze Śląska ale właściciela nie namierzyłem, więc nie wiem jak sobie radził na takiej wodzie :] Reszta to kajaki, pontony i gumowe kanadyjki (Palawa rulez).
Myszoor - 2010-10-29, 19:47
Mała relacja na www.kanu.pl
Ma ktoś ochotę na wypad w przyszłym roku??
Thialf - 2010-10-29, 21:19
.... echh móc tak...
Adam, - 2010-11-01, 12:03
Świetna relacja, ale widać że lekko nie było, mam nadzieję że nie odbiło to się na Waszym zdrowiu, pozdr
Myszoor - 2010-11-01, 12:22
| Thialf napisał/a: | .... echh móc tak... |
chcieć to móc
| Adamraf napisał/a: | | Świetna relacja, ale widać że lekko nie było, mam nadzieję że nie odbiło to się na Waszym zdrowiu, pozdr |
Ja od tego wypadu cały czas zastanawiam się co bardziej dyskwalifikuje naszego Yaho'lca do takiego pływania: czy brak fartucha, czy za niska wolna burta czy może wyłącznie braki w technice pływania ... czy jedno, drugie i trzecie :]
Co do zdrówka to szpoko, nas to raczej jakimś cudem zahartowało
SzymonK - 2011-08-30, 19:45
cytat:
PS
Było tam jeszcze jedno kanu jakiś Prospektor (bodaj) ze Śląska ale właściciela nie namierzyłem, więc nie wiem jak sobie radził na takiej wodzie :] Reszta to kajaki, pontony i gumowe kanadyjki (Palawa rulez).
Jeśli mówisz o niebieskim prospektorze to był mój sprzęt.
Powiem, że spływało się fajnie bez problemu, fakt było kilka koniecznych przenosek, lecz drugiego dnia skakałem prawie wszystkie progi, nie powiem, że nie pojawiła się żadna nowa rysa, ale "... jak sprzęt nie jest porysowany to znaczy, że nie pływasz" - ktoś mi tak kiedyś powiedział i wierze.
Na Morawicy byłem już 4 razy i za każdym razem było pozytywnie i zawsze Canoe,
Najważniejszą rzeczą na Morawicy najważniejsze jest to żeby pilnować czasu
Trzeba pamiętać, że woda płynie od 10 do 16, a później ją wyłączają.
Na zdjęciach z twojej relacji widzę, ze nie ma tam nikogo po za wami, powinno być tam setki pijanych Czechów i Polaków - mogliście być za późno (lub za wcześnie)
Pozdrawiam
SzymonK
SzymonK - 2011-08-30, 19:50
ps. 10 - 11 wybieram się na Moravice z moim canoe i z grupą kajakarzy, jeśli ktoś tez się tam wybiera będzie mi bardzo miło popływać z kimś "na porządnej łódce".
Pozdrawiam
SzymonK
Myszoor - 2011-08-30, 19:56
| SzymonK napisał/a: | cytat:
PS
Było tam jeszcze jedno kanu jakiś Prospektor (bodaj) ze Śląska ale właściciela nie namierzyłem, więc nie wiem jak sobie radził na takiej wodzie :] Reszta to kajaki, pontony i gumowe kanadyjki (Palawa rulez).
Jeśli mówisz o niebieskim prospektorze to był mój sprzęt. |
tego mam na myśli :
:)
| SzymonK napisał/a: | | Powiem, że spływało się fajnie bez problemu, fakt było kilka koniecznych przenosek, lecz drugiego dnia skakałem prawie wszystkie progi, nie powiem, że nie pojawiła się żadna nowa rysa, ale "... jak sprzęt nie jest porysowany to znaczy, że nie pływasz" - ktoś mi tak kiedyś powiedział i wierze. |
tak ale można rysować w ogniu "walki" albo przez głupotę, jak już to wolałbym te pierwsze, czasem jednak wychodzą te drugie ;)
| SzymonK napisał/a: | | Na Morawicy byłem już 4 razy i za każdym razem było pozytywnie i zawsze Canoe, Najważniejszą rzeczą na Morawicy najważniejsze jest to żeby pilnować czasu. Trzeba pamiętać, że woda płynie od 10 do 16, a później ją wyłączają. |
przyrządzając w sobotę lekkim po południem mogliśmy albo do wieczora siedzieć na kampie albo pływać przy niskiej wodzie - wybraliśmy to drugie, tragicznie nie było :D
a na Morawicę wrócę pewnie nie raz ale już z innym kanu ;) bo to dobry poligon jest
| SzymonK napisał/a: | | Na zdjęciach z twojej relacji widzę, ze nie ma tam nikogo po za wami, powinno być tam setki pijanych Czechów i Polaków - mogliście być za późno (lub za wcześnie) |
w sobotę po południu na wodzie byliśmy sami (na tej rzece bezcenne :D), w niedzielę ... ziomale byli i na zdjęcia się też łapali :)
BTW
Witam na forum kolejnego zDolnego Ślązaka :]
SzymonK - 2011-08-30, 21:44
TAk o to chodzi ... chociaż tak jakoś nie wyjściowo tu wygląda
|
|
|