Wiosła, siedziska, yoki, żagle i inne takie - Liny
Thialf - 2011-03-24, 19:48 Temat postu: LinyOpis tematu jak z poradnika
Do rzeczy. Wszyscy wiemy, że w kanu rzeczą pomocną jest lina.
Znajduje się przy obu stewach, służąc do miedzy innymi holowania jednostki wzdłuż brzegu lub powolnego opuszczania w duł rwącej a przeto niebezpiecznej rzeki. Wszyscy chyba już to widzieli na filmach np. Billa Masona.
Znacie jeszcze jakieś typowe dla pływania kanu metody użycia lin?
No i w końcu co do samej liny. Jaka najlepsza, alpinistyczna a może jakaś naturalna.
Jaka grubość i długość?
a może ta?Myszoor - 2011-03-25, 08:32 Temat postu: Re: Liny
Thialf napisał/a:
Opis tematu jak z poradnika
Do rzeczy. Wszyscy wiemy, że w kanu rzeczą pomocną jest lina.
Znajduje się przy obu stewach, służąc do miedzy innymi holowania jednostki wzdłuż brzegu lub powolnego opuszczania w duł rwącej a przeto niebezpiecznej rzeki. Wszyscy chyba już to widzieli na filmach np. Billa Masona.
Znacie jeszcze jakieś typowe dla pływania kanu metody użycia lin?
No i w końcu co do samej liny. Jaka najlepsza, alpinistyczna a może jakaś naturalna.
Jaka grubość i długość?
zapomnij - jest tak ciężka, że Ci kanu utopi no i nie holujesz holownika tylko coś mniejszego :]
1. jak masz środki to poszukaj niezatapialnej takiej z jakiej się rzutki robi
2. jak środków jest mniej to po prostu bym zainwestował w coś jak ta polipropylenowa, ale celowałbym w 7-8mm max
3. kolor czerwony albo żółty
4. zainwestuj od razu w jakiś kawałek gumy w oplocie coby sobie takie lano po zwinięciu przymocować na dziobie/rufie tak by była i sklarowana i jednocześnie gotowa do użycia bez rozplątywania
5. 8-10 metrów dla mnie to optimum długości - dłuższa czasem się przydaje ale od czego jest rzutka albo taśmy mocujące kanu na dachu jako przedłużacz?
co byście jeszcze dodali?maly - 2011-03-25, 14:06 po co liny o takiej wytrzymałości?(1.4 -2.3 tony)
4 lub 3 mm -nie zerwiesz i mało miejsca zajmujeThialf - 2011-03-25, 14:07 ok, ale czy przy tak małej średnicy, trzymanie takiej linki jest wygodne, w dodatku gdy jest mokra?maly - 2011-03-25, 21:26 trzymać łatwiej grubszą linę, cieniutkiej nie czuć w ręce, ale owiniesz o dłoń i bedziesz czuł.
mam 50 m liny 10 mm (coś takiego jak ta speleo) i waży (sucha) 3,8 kg
mam 50 m linki 5 mm waży sucha 0,45 kg
1 wsza zajmuje koło 10 litrów
2 ga 1,5 litra
ja wybieram:do wspinaczki 1wsza
do kanu 2ga Thialf - 2011-03-25, 21:37 mały a powiedz masz linę w jednym kawałku czy podzieloną a może dwa kawałki po 50m? Czy jeszcze inaczej?Zirkau - 2011-03-25, 21:57 Osobiscie używam 30 m liny 8 - wydaje się że posiada najlepszy stosunek wytrzymałość/grubość.
10m to trochę mało, tzn cuma dziobowa wystarczy by miała ze 3m, ale druga pomocnicza powinna mieć ok 20 m. - przynajmniej na rzekach po których pływam.maly - 2011-03-26, 08:55 nie mam ich przy kanu ,ale będę miał cieniutką i długa, żeby można było obcinać do różnych rzeczy
2Thialf - 2011-03-26, 09:39 no tak różnica rzuca się w oczy
Jednak jak patrzę na tą cieńszą w dłoni to chyba jednak wolałbym tak z 8-10mm.
Będzie co prawda jakieś dwa razy cięższa i dwa razy więcej miejsca zajmie ale powinna lepiej leżeć w dłoni.
Jaki to rodzaj liny ta cieńsza, polipropylen, statyczna (cokolwiek to znaczy), czy jeszcze coś innego?maly - 2011-03-26, 21:08 jakaś syntetyczna z rdzeniem w środku(dużo wytrzymalsza niż bez rdzenia)
statyczna-mało rozciągliwaMalutki - 2011-03-29, 09:29 Górskie liny (na przykład takie jak grubsza na zdjęciu ) na wodzie będą miały niekorzystny stosunek ceny do wartości użytkowej.
Najprostszym rozwiązaniem jest wejść do jakieś "kastoramy" i kupić miękką linę polipropylenową (zapewne będzie bez rdzenia ale przy obciążeniach jakich możemy się spodziewać na kanadyjce to nie ma znaczenia). Polipropylen nie nasiąka wodą, lepiej lub gorzej ale pływa i mokra lina waży tylko trochę więcej niż sucha.
Podane liny to tylko przykłady. większość poważnych producentów ma produkuje coś w tym stylu, a kupić je można w sklepach żeglarskich.
I jeszcze prośba do wszystkich. Nie owijajcie liny na dłoni. Co prawda podróżując kanadyjką trudno o sytuacje w której to mogłoby zrobić krzywdę, ale to niebezpieczny nawyk a licho nie śpi.
Malutki
www.hobbo.netwojang44 - 2011-04-12, 11:36 Witam!
Ja stosuję liny z polipropylenu. Grubość max. 8 mm na cumy. Długość cum półtorej długości jednostki pływającej. Jeśli komuś nie wystarcza, może dodać jeszcze ze 2 metry. Zbyt długa to się zaraz plącze pod nogami i w łódce. Przepływałem Kaszuby, Mazury i Roztocze i nigdy nie miałem kłopotów. Do tego mam jeszcze min. 25 m liny średnicy 6 mm tzw. asekuracyjnej, która leżała sobie na dziobie łódki, jak to mówią żeglarze - sklarowana. Jak trzeba było przeciągać kanu idąc brzegiem, to dowiązywało się ją do cumy i po kłopocie.Thialf - 2011-04-28, 20:08 No i stanęło na tym, że dziś kupiłem na próbę 15 mb liny polipropylenowej fi 6 mm, (8 mm wydawało mi się jakoś za grube jednak), najprawdopodobniej bez rdzenia choć pewności nie mam. Kolor biały, jedyny obecnie dostępny w casto, przy tym rozmiarze. Dokupiłem zakończenie liny w postaci "łezki" i zamontowałem używając dratwy syntetycznej, powinno trzymać, a za jakiś czas pomyślę o jakimś innym sposobem. Macie jakiś sprawdzony sposób na tą operacje?Myszoor - 2011-04-28, 21:12
Thialf napisał/a:
Macie jakiś sprawdzony sposób na tą operacje?
a po co ci kausza ?Thialf - 2011-04-28, 21:57 No wydawała mi się ułatwieniem przy nie których przyszłych sposobach wykorzystania liny. Jeśli okaże się inaczej to ją odetnę.