Wiosła, siedziska, yoki, żagle i inne takie - Konserwacja i użytkowanie wiosła
Myszoor - 2011-05-10, 17:01 Temat postu: Konserwacja i użytkowanie wiosła Artykuł Zaka Fellmana z "Sanborn Canoe" oryginalnie znajdujący się tu: http://www.sanborncanoe.c.../paddlecare.htm w tłumaczeniu To_masza jest do poczytania tu: http://www.kanu.pl/index....=article&id=39.
Malutki - 2011-05-10, 21:48
Jak czytam takie teksty to czuję się barbarzyńcą. Na płytkich i zawalonych pomorskich rzekach moje wiosła ciągle tłuką o kamienie, są klinowane w konarach zwalonych drzew i używane do spychania się z przeszkód. Nie wyglądają może zbyt efektownie ale służą mi już kilka lat i jeszcze posłużą zanim zasilą jakieś ognisko. Są sosnowe.
Malutki
www.hobbo.net
Myszoor - 2011-05-13, 06:53
| Malutki napisał/a: | | Jak czytam takie teksty to czuję się barbarzyńcą. Na płytkich i zawalonych pomorskich rzekach moje wiosła ciągle tłuką o kamienie, są klinowane w konarach zwalonych drzew i używane do spychania się z przeszkód. Nie wyglądają może zbyt efektownie ale służą mi już kilka lat i jeszcze posłużą zanim zasilą jakieś ognisko. Są sosnowe. |
Ja tam sobie obiecałem, że jak już się dorobię drewnianego wiosła to będę go używać tylko na otwartych akwenach/głębszych rzekach - w pozostałych przypadkach będę katować swoje plastiki a te drewniane będą pływać w zapasie
kochamojazone - 2011-06-02, 23:59
Jak przeczytałem ten artykuł pomyślałem sobie: jedni pucują swoje samochody, inni paznokcie, a jeszcze inni wiosła. No przecież ja tak nie robię
i zobaczyłem na ścianie przy biblioteczce wiosło,które wisi na ścianie (wiosła nie są przecież do wiszenia).
Jak zrobię nowe wiosło to stawiam je w pokoju obok łóżka , oglądam , macam , wącham , czasami z nim pływam, później cały cykl się znowu powtarza . Potem pojawiają się rysy . Później stawiam je coraz dalej od mojego łóżka; później służy mi już tylko do sporadycznego wiosłowania. A na końcu robię sobie jedno lub dwa nowe i cały cykl się powtarza. I chciałbym móc powiedzieć, że cieszę się, że wiosła się zużywają bo mogę zrobić nowe, bo się dzięki robocie przy nowym czegoś nauczyłem , ale nie mogę bo jestem cholernym gadżeciarzem i często ważniejsze jest posiadanie niż kurde wiosłowanie.
drawa - 2011-06-03, 05:48
z zainteresowaniem przeczytałem temat i myśle żeby przygode z kanu rozpocząć o wiosła drewnianego. DORADŻCIE. Wertując Internet trafiłem na ciekawą strone kanu- szkoła nie podaje linku aby nie być posądzony o reklame !
Thialf - 2011-06-03, 06:55
po wpisaniu w google "kanu-szkoła" pierwszy wynik jest Radka, więc czy to jest reklama?
| drawa napisał/a: | | z zainteresowaniem przeczytałem temat i myśle żeby przygode z kanu rozpocząć o wiosła drewnianego. |
widzę Twój duchowy rozwój, Bardzo mnie to cieszy, kiedy pierwsza relacja ze spływu w kanu?
Radek - 2011-06-03, 10:53
Polecam wystrugać sobie wiosełko. Dopasowanym lepiej będzie się wiosłować.
Już za miesiąc wakacje, jak ktoś ma chęć na warsztaty to zapraszam.
|
|
|