Jutro płynę ... - Spływ wakacyjny z dzieciakami
szymon - 2011-05-25, 21:34 Temat postu: Spływ wakacyjny z dzieciakami Witam
Jestem nowy na tym forum, ale na kanu pływam od ładnych paru lat. Zajmuję się też kajakami. Ale prywatnie jak mam do wyboru to wybieram oczywiście kanu.
Od kilku lat spędzam z rodziną wakacje pływając po Polsce Litwie Łotwie Ukrainie Białorusi.
W tym roku też planuję 7-9 dniowy wyjazd. Więc jeśli ktoś ma ochotę się dołączyć to zapraszam. Mam busa 9 osobowego , bagażnik. Można też swoim autem.
Co do szlaku to jeszcze nie wiem gdzie i czym popłyniemy , może ktoś coś zaproponuje.
Lubimy raczej dzikie rejony, nocujemy pod namiotem, gotujemy na ogniu.
Planujemy wyjazd na początku sierpnia.
Szymon tel. 602 520 166 simon74@poczta.onet.pl
Zdjęcia z naszych poprzednich wakacyjnych wyjazdów
https://picasaweb.google.com/ancymon7/BiaOrusWakacje2010#
https://picasaweb.google.com/ancymon7/Otwa2006SpYwGaujaRindeIrbe#
https://picasaweb.google.com/ancymon7/LitwaSpYwAkajaZejmianaMinijaMierzejaKuronska#
tonieja - 2011-05-26, 07:22
Witaj Szymon. Super fotorelacje Skąd jesteś? Jak rozwiązujesz logistykę, bo widzę, że autko zawsze masz w pobliżu. Masz jakiegoś kierowcę który podjeżdża, czy poruszasz się 'skokami" i co kawałek wracasz po auto? Odważni jesteście, że się z takimi maluchami spławiacie, wyrosną na twardych wodniaków. Miałeś opisy tras z uwzględnieniem specyfiki odcinków, trudności, przeniosek, zwałek, progów itp przeszkód nawigacyjnych?
Myszoor - 2011-05-26, 08:48 Temat postu: Re: Spływ wakacyjny z dzieciakami
| szymon napisał/a: | | Co do szlaku to jeszcze nie wiem gdzie i czym popłyniemy , może ktoś coś zaproponuje. |
Daj znać jak na celowniku znajdzie się Skandynawia
A może jeszcze w tym roku coś byś sprowokował w tamtym kierunku - późnym latem (wrzesień) - niekoniecznie rodzinnie ale cały czas na kilka kanu?
PS
witaj na forum :]
PS II
no i skąd jesteś ??
PS III
Czy masz jakiekolwiek zacięcie "pisarskie" ??
JUKA2000 - 2011-05-26, 14:49
Witaj SZYMON. Szczelam że jesteś z Lublyna ( sytroen LU 52581 ), chiba że znowu to co widzę nie jest takie oczywiste .
Monday - 2011-06-04, 06:24
Szymon, a mogę wiedzieć ile dzieciaki miały lat jak zaczęliście z nimi pływać?
Widzę, że wszystko jest do zrobienia - tzn spływ z dziećmi!!!!
A czy bez przyprowadzania na nocleg samochodu też funkcjonowaliście? Czy z dziećmi (ze względu na ilość bagażu zapakowanego w kanadyjkę) to bez samochodu ani rusz?
Bo jakby upchnąć w łódkę cały ekwipunek to dzieciaki nie miałyby jak się tak wylegiwać A u was peeełno miejsca!!!
My na 2tyg spływ mamy kanu wypełnione niemal po brzegi - jedynie pies nam się mieści, no i jedno dziecko w pozycji siedzącej też by weszło. Ale wygoda byłaby jaka by była. Ogólnie ciasnota
Pisz jak najwięcej, bo dla mnie to ciekawy temat!!!!
Myślę, że innych też przyciągnie, bo w końcu przychodzi w życiu ten moment gdy rodzina się powiększa i trzeba te swoje latorośle uczyć życia, a im wcześniej tym lepiej
kochamojazone - 2011-06-04, 23:52
| Monday napisał/a: | | Pisz jak najwięcej, bo dla mnie to ciekawy temat!!!! |
Jestem jak najbardziej za.
Mam cztery gluty w domu w tym jeden roczny który z tatą jeszcze nie pływał. Myślałem, że jestem twardy, bo trochę się z nimi napływałem. Po obejrzeniu zdjęć zmieniłem zdanie. Na mnie jednak największe wrażenie zrobiła kobieta na łódce bo u mnie to utopia.
Monday - 2011-06-06, 06:30
kochammojazone - widziałeś ten organizowany spływ?
http://forum.kanu.pl/view...202&view=newest
Myślę, że spokojnie możesz jechać z dzieciakami W grupie, będzie łatwiej bo wszystko zorganizowane A z relacji corocznego spływu widać, że towarzystwo bardzo fajne.
Ja pomyślę, bo póki co jakoś pływam, ale to jedniodniowe wypady...bo rocznego malucha będę miała w przyszłe wakacje, ale mimo wszelkich codziennych niedogodności to w kanu po prostu odpoczywam
kochamojazone - 2011-06-06, 09:39
Widziałem. Niestety nie mam wtedy wolnego. A poza tym dochodzi jeszcze strach przed nieznaną dziką rzeką . Przyzwyczaiłem się do wody stojącej, bo w Wielkopolsce mało rzeczek jest.
Myszoor - 2011-06-06, 09:57
| kochamojazone napisał/a: | | Przyzwyczaiłem się do wody stojącej, bo w Wielkopolsce mało rzeczek jest. |
Obra jest zacna :] ale to już OffTopic więc bez kontynuacji
Monday - 2011-06-06, 12:04
| kochamojazone napisał/a: | Widziałem. Niestety nie mam wtedy wolnego. A poza tym dochodzi jeszcze strach przed nieznaną dziką rzeką . Przyzwyczaiłem się do wody stojącej, bo w Wielkopolsce mało rzeczek jest. |
Tak na marginesie:
Chyba Bug nie jest jakąś niewiadomo jak trudną rzeką? Nie płynęłam, nie mogę się wypowiedzieć. Ale tutaj jest dokładny opis spływu, od Brańszczyka (sobotnia wyprawa) to jest dzień szósty - nie brzmi tragicznie:
http://www.kaylon.pl/splywy-kajakowe-bug.html
A tak w ogóle, dla mnie najtrudniejszym kawałkiem do przepłynięcia był rezerwat przytoń na brdzie , z dziećmi bym się nie wybrała, nawet pies by mi zawadzał - za dużo przeskakiwania po drzewach i przepychania łódki pod nimi, do tego często się nie wyrabialiśmy na zawalonym przez drzewa nurcie - no, ale usunąć drzew nie mogą, bo to rezerwat, a tam królują bobry
Malutki - 2011-06-06, 15:33
Bug na kanadyjkach z dzieciakami masz tu
http://www.kamils.lap.pl/...=0&zdj=9058#zdj
Bardzo przyjemna rzeka do pływania z dziećmi. Między innymi z powodu piaszczystego dna tak że miejsca w których nie można się kapać są rzadsze od tych w których można.
Moje bambetle zaczęły pływać jak miały pół roku. Rodziły się jesienią i wcześniej się nie dało. Pół roku to doskonały wiek na start, zwłaszcza dla rodziców. Dziecko już aktywnie uczestniczy ale jest jeszcze mało mobilne. Siedzi bądź leży w przygotowanym dla niego miejscu i jest szczęśliwe że coś się dzieje i ma w pobliżu rodziców, sporo śpi i mało przeszkadza w wiosłowaniu. Doskonałe warunki by wszyscy się przyzwyczaili do nowej sytuacji.
Dla odmiany następny sezon jest chyba najtrudniejszy. Dzieciak już jest bardzo ruchliwy ale jeszcze kiepsko współpracuje. Trzeba mocno uważać by nie wysiadło czy nie zrobiło czegoś równie zabawnego.
Potem już jest tylko lepiej. dwu i pół letnie maluchy (bliżniaki miały tyle na Bugu) są już wytrawnymi traperami i największym problemem jest to że nie da się tyle pływać ile by chciały.
Pływamy wszystko co popadnie, nie unikamy rzek z przeszkodami (naszą domową rzeką jest Radunia) Maluchy bardzo lubią zarówno przeciąganie łódki po kłodach jak i przeciskanie się pod. Często zresztą się dopytują kiedy znowu będzie "dzika rzeka".
Malutki
www.hobbo.net
Monday - 2011-06-09, 09:40
fajna relacja:)
Rozumiem, że Bug jest bezproblemową rzeką, żadnych kamieni, powalonych drzew....tylko spokojna woda i roślinki.
Niczym Pilica???
To rzeczywiście rzeczka do odpoczynku i obijania się
szymon - 2011-10-04, 20:52
Witamy po wakacjach
Zgodnie z planem na początku sierpnia byliśmy z dzieciakami po raz kolejny na Litwie.
Zapraszam do oglądania zdjęć w galerii.
https://picasaweb.google.com/104864044706474548050/RzekaSwietaWakacjeNaLitwie
W ciągu roku pływamy z dziećmi kilka razy więc można do nas dołączyć. Posiadamy busa i przyczepkę do kanu/kajaków
Jesteśmy otwarci na propozycje
Pozdrawiamy z Lublina
Myszoor - 2011-10-04, 22:22
| szymon napisał/a: | | Jesteśmy otwarci na propozycje |
były pytania kilku osób odnośnie pływania - zostały zignorowane ...
szymon - 2011-10-05, 20:38
PRZESYŁAM ODPOWIEDZI NA PYTANIA
Skąd jesteś?
Z LUBLINA
Jak rozwiązujesz logistykę, bo widzę, że autko zawsze masz w pobliżu. Masz jakiegoś kierowcę który podjeżdża, czy poruszasz się 'skokami" i co kawałek wracasz po auto?
NIE , AUTA NIE MAM ZAWSZE W POBLIŻU. OSTATNIO POPROSIŁEM WŁAŚCICIELA WYPOŻYCZALNI KAJAKÓW NAD RZEKĄ ŚWIĘTĄ O PODJECHANIE. I ZA NIEWIELKĄ OPŁATĄ ZWIEŻLIŚMY NASZE AUTO NA METĘ ODCINKA. NAJCZĘŚCIEJ JEDNAK JAK JEDZIEMY SAMI TO KOŻYSTAM Z LOKALNEGO TRANSPORTU LUB AUTOSTOPU.
Odważni jesteście, że się z takimi maluchami spławiacie, wyrosną na twardych wodniaków.
NIEKTÓRZY NAZYWAJĄ TO GŁUPOTĄ, ALE NIE MA W TYM NIC Z ODWAGI. RACZEJ DOŚWIADCZENIE I UMIEJĘTNOŚĆ PRZEWIDYWANIA.
MALUCHY JAK DOROSNĄ PEWNIE NIE BĘDĄ CHCIAŁY PŁYWAĆ, ALE BYŁOBY MIŁO GDYBY JEDNAK ZECHCIAŁY.
a mogę wiedzieć ile dzieciaki miały lat jak zaczęliście z nimi pływać?
EWA MIAŁA ROK I DWA MIECIĄCE JAK POJECHALIŚMY NA SPŁYW GAUJĄ I INNYMI RZEKAMI NA ŁOTWIE. NAPRAWDĘ NIE BYŁO PROBLEMU. Helena miała rok i 3 miesiące
TU SĄ FOTKI
https://picasaweb.google.com/100156370482297938129/Otwa2006SpYwGaujaRindeIrbe
A czy bez przyprowadzania na nocleg samochodu też funkcjonowaliście? Czy z dziećmi (ze względu na ilość bagażu zapakowanego w kanadyjkę) to bez samochodu ani rusz?
NIE PRZYPROWADZAMY AUTA NA NOCLEG, NIE MA TAKICH MOZLIWOŚCI TAM GDZIE PŁYWAMY. TO ŻADNA FRAJDA DOPŁYNĄĆ NA CAMPING. NOCUJEMY PRAWIE ZAWSZE NA DZIKO TAM GDZIE ZNAJDZIEMY STOSOWNE MIEJSCE.
My na 2tyg spływ mamy kanu wypełnione niemal po brzegi - jedynie pies nam się mieści, no i jedno dziecko w pozycji siedzącej też by weszło. Ale wygoda byłaby jaka by była. Ogólnie ciasnota
MY JAKOŚ UPYCHAMY SIE. PO PIERWSZE ODPOWIEDNIE KANU. NAJLEPIEJ PROSPECTOR. 3 ŁAWKI. KONIECZNIE PLECIONKA NA ŁAWKACH BO INACZEJ TYŁEK ODPADNIE.
PAKUJEMY SIĘ W WORKI 4OL I 60L I BECZKI + KOSZYK SKŁADANY
Na mnie jednak największe wrażenie zrobiła kobieta na łódce bo u mnie to utopia.
MOJA ŻONA PŁYWA 2-3 RAZY W ROKU. GDYBYM POSADZIŁ JĄ Z TYŁU BYŁOBY CIĘŻKO.
ZAPEWNIAM CIĘ ŻE JEŚLI UMIESZ PŁYWAĆ NA KANU I ZNASZ TECHNIKĘ TO WYSTARCZY JAK KTOŚ Z PRZODU BEDZIE WYKONYWAŁ TWOJE PROSTE POLECENIA.
Miałeś opisy tras z uwzględnieniem specyfiki odcinków, trudności, przeniosek, zwałek, progów itp przeszkód nawigacyjnych?
ZAWSZE STARAM SIĘ ZDOBYĆ JAK NAJWIĘCEJ INFORMACJI O RZECE PO KTÓREJ MAM ZAMIAR PŁYNĄĆ. CZASEM JEST TO PO PROSTU TYLKO MAPA.ZAPEWNIAM WAS ŻE WSZYSTKIEGO NIE DA SIĘ PRZEWIDZIEĆ I ZAPLANOWAĆ. PODCZAS SPŁYWU MOJE PLANY SIĘGAJĄ NAJWYŻEJ GODZINĘ DO PRZODU. RESZTA TO OGÓLNY PLAN KTÓRY STARAM SIĘ REALIZOWAĆ.
NAJBARDZIEJ WŁAŚNIE LUBIĘ NIEZNANE... PO PROSTU PRZYGODĘ.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH MIOŚNIKÓW KANU, A SZCZEGÓLNIE MYSZOORA
https://picasaweb.google.com/100156370482297938129/LitwaSpYwAkajaZejmianaMinijaMierzejaKuronska#5575406212867355154
ZAPRASZAM NA SPŁYWY Z DZIECIAKAMI I NIE TYLKO.
Piszcie na
simon74@poczta.onet.pl
|
|
|