To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Pozostałe tematy - Drogie piwko

Radek - 2011-06-02, 07:40
Temat postu: Drogie piwko
Nie wiem czy się nie powtarza temat, ale:
http://www.tvn24.pl/-1,17...,wiadomosc.html

Thialf - 2011-06-02, 08:05

Osobiście jestem za.
Objął bym też mandatem wędkarzy na drugim gazie. Raz już leciała do mnie opróżniona butelka. Do tej pory zastanawiam się co było przyczyną rozgniewania "bogów" Odry? Nie płynąłem w ich pobliżu, nawet nie byłem po tej samej stronie rzeki, a jednak naruszyłem ich święte tabu, czy jaka cholera???

drawa - 2011-06-02, 08:33

Ano właśnie z tymi wędkarzami to jak z Komańczami- nigdy nic nie wiadomo :!: Wcześniej jak pływałem to traktowałem ich jak ludzi spotkanych na szlaku ! Kłaniałem się mówiać dzień dobry. wielu z nich w ogóle nie odpowiadało a wręcz odczułem niechęć że płynąc : zakłócam ich spokój :twisted: dziś jak moge przepływam najdalej od nich ,często odwrócony plecami :!: powyższa uwaga tyczy nie tylko wędkarzy ,osoby wypoczywające nad rzeką ale i innych pywających http://img21.otofotki.pl/...1_kajakarz.jpg. W w imie czego mam sobie psuć humor :grin:
Myszoor - 2011-06-02, 13:26

to niech to jeszcze zaczną egzekwować ..

ech :)

Thialf - 2011-06-02, 14:32

a w ten sposób zebrane pieniądze włożą w budowę infrastruktury wodnoturystycznej w kraju - pomarzyć
DeeL - 2011-06-02, 15:26

Co ma min zdrowia do pływania ?

Aaaa, że niewolnik po pijaku może sobie krzywdę zrobić albo całkiem zemrzeć i bedzie strata dla właściciela :/

Pomysł karania wędkarzy na gazie (czyjś z forum) to już zupełny zamordyzm. Pół kroku dalej w tym kierunku, to i przy ognisku nie będzie wolno.

Jedyne co dobre z tych pomysłów to kara za kupwanie dla małolatów.

A już z tym alkoholem wnoszonym na stadiony to całkiem się demaskują. Bo na Euro 2012 ma być oficjalnie sprzedawane piwo do 4,5%

Myszoor - 2011-06-02, 15:44

DeeL napisał/a:
Aaaa, że niewolnik po pijaku może sobie krzywdę zrobić albo całkiem zemrzeć i bedzie strata dla właściciela :/

ale wcześniej ile krwi zepsuje swoim zachowaniem ... choćby dla tego. niech się zalewa w trupa ale nie na wodzie.

kochamojazone - 2011-06-03, 00:37

Pomysł z tym zakazem picia alkoholu przypomina mi sytuację, Którą obserwowałem niedawno na placu zabaw. Najmłodsze dziecko jakoś tam niefortunnie spadło z huśtawki. Trochę krzyku dziecka+mega dużo krzyku rozhisteryzowanej matki. Jak to się skończyło?
Skończyło się zakazem huśtania tego, które spadło i dodatkowo zakazem(???) wstępu na huśtawkę dwóch starszych, które nie spadły, ba nawet wcześniej się nie huśtały. Prawdopodobnie ze względu na starszy wiek(większe doświadczenie) nie spadłyby i tak z tej huśtawki. Przecież zakazywanie czegoś MI dlatego,że komuś innemu coś nie wyszło jest zabieraniem wolności. A co z rozsądkiem/instynktem samozachowawczym u człowieka? Czy państwo musi również w tej materii decydować za społeczeństwo? Moja teściowa na przykład uważa, że moje pływanie z dziećmi jest śmiertelnie grożne? Czy za np. rok Państwo nie uzna, że jestem z tego powodu przestępcą bo ktoś się wcześniej w podobnej sytuacji utopił?

JUKA2000 - 2011-06-03, 06:33

kochamojazone napisał/a:
Moja teściowa na przykład uważa, że moje pływanie z dziećmi jest śmiertelnie grożne?

Ja na to swojej teściowej powiedziałem że statystycznie przed telewizorem jest większa śmiertelność niż na kanu. :smile:

Myszoor - 2011-06-03, 06:37

Wojtek w tym kraju niektórym trzeba kaganiec nałożyć bo inaczej swoim zachowaniem będą robić szkody (nie tylko moralne - ale i faktycznie - puszki za burtą itd.) - gdyby kultura picia u ludzi stała w tym kraju na ciut wyższym poziomie to nie było by tematu ... :\ Jak ktoś jest burak to nie zrozumie, że po kilku piwkach wychodzi z niego jeszcze większy burak co już na wodzie może być problemem dla otoczenia.

Po prostu uważam konsekwentnie, że pływając się powinno _wyłącznie_ pływać a nie imprezy robić w kajakach. Jak imprezka to na lądzie na koniec dnia - będę mógł przynajmniej takie miejsce ominąć (mam nadzieję) - na wodzie mam na to małe szanse.

Cały czas piszę o czymś co miałem okazje obserwować sam a nie o jakichś teoriach.

Thialf - 2011-06-03, 06:52

kochamojazone, idąc Twoim torem myślenia powinno się zakazać jazdy autem bo ile jest co roku wypadków samochodowych :P
Wydaje mi się, ze jest to przesada posunięta do absurdu wręcz. Mi osobiście nie przeszkadza to czy ktoś pije siedząc w kajaku czy w kanu, jego sprawa, lecz manewrowanie miedzy butelkami, przypomina mi się moje własne zdjęcie z pierwszego pływania, samotna butelka po wódce na środku spokojnej rzeki, przykrytej delikatnie poranna mgła. Bardzo piękny i wręcz romantyczny obrazek. Plus tor lotu innej już butelki, który leciał w moją stronę. zastanawiałem się przez chwilę czy we mnie trafi.
I dzięki tym i innym wydarzeniom jestem za zakazem picia w trakcie pływania.

P.S. "nie rozumiem czemu nie można jeździć po pijaku, dla czego państwo ma mnie ograniczać, to w końcu moja sprawa" - to też można by podciągnąć pod absurd :P :P :P

kochamojazone - 2011-06-04, 23:36

Ten problem nie dotyczy tylko opakowań po alkoholu, prawda? Więc dlaczego taka nagonka na pijących nad wodą? Przecież śmieci zostawiają również ci na brzegu, no nie? No to może zakazać picia lub w ogóle przebywania na lądzie? W żadnym razie! Problem leży w śmieceniu, i tylko w tym.
Trochę z innej beczki. Od jakiegoś czasu słychać przebąkiwania o noweli do ustawy o broni i amunicji dotyczącej zakazu noszenia noży (o ostrzu większym niż 8cm) w miejscu publicznym(spływ, wycieczka w lesie, wakacje z rodziną na kempingu, centrum miasta- to wszystko miejsca publiczne). Ma to spowodować mniej zabójstw/napadów z użyciem noża. A tak się składa, że ja od nastu lat noszę ze sobą nóż i jak babcię kocham nigdy nie pomyślałem, żeby kogoś nim dźgać. Czyli ustawa zabierze mi wolność.
Sytuacja jest analogiczna do tej z alkoholem. W Polsce jest ZAKAZ zabijania ludzi. Nie ważne czym. I to musi wystarczyć. Tak samo zakaz śmiecenia musi wystarczyć.
A poza tym Policji jak rozumiem nie chodzi tak bardzo o śmieci nad wodą jak kolegom forumowym tylko o życie naszych bliźnich pływających po pijaku i o cenny czas panów funkcjonariuszy.
Thialf napisał/a:
P.S. "nie rozumiem czemu nie można jeździć po pijaku, dla czego państwo ma mnie ograniczać, to w końcu moja sprawa" - to też można by podciągnąć pod absurd
Nie prawda. Żeby skutecznie prowadzić pojazd mechaniczny jest potrzebna koncentracja, którą alkohol skutecznie zaburza. Więc człowiek kierujący samochodem poruszający się po drodze publicznej jest zagrożeniem dla innych uczestników ruchu. Na szczęście jazda na rowerze po pijaku już nie jest traktowana tak samo jak jazda autem. I tutaj powinno być tak samo: pijany typ w kajaku naraża tylko siebie, typ w motorówce wszystkich w pobliżu więc kara musi być adekwatna do stwarzanego zagrożenia.
Ale po co ja się rozpisuję przecież kolegom chodzi nie o ludzi tylko o butelki we wodzie.

Thialf - 2011-06-05, 00:39

kochamojazone, jeśli miedzy innymi mój post odczytałeś jako troska o śmieci i nic więcej to ja się poddaję, nie jestem widocznie wstanie wytłumaczyć jaśniej przyczyny, dlaczego popieram zakaz pływania pod wpływem.

Też nie podoba mi się zabieranie mojej wolności: od praw budowlany począwszy na nowych ustawach inwigilujących młodzież szkolną z tą na studiach włącznie. Można by jeszcze wiele takich ustaw tu wymienić, ale czy to coś da....
A co do tego pijanego rowerzysty. Nie stwarza on tylko niebezpieczeństwa dla siebie ale dla całego ruchu. Spada, w trakcie swej burzliwej jazdy, z roweru pod koła jadącego za nim auta. Auto próbuje go wyminąć i albo trafia w pojazd na innym pasie albo ląduje w rowie, albo... i tu też jest kilka opcji.
Niestety za niektórych trzeba myśleć z góry. Niestety. :sad:

kochamojazone - 2011-06-05, 16:50

Thialf napisał/a:
Można by jeszcze wiele takich ustaw tu wymienić, ale czy to coś da...

Nie wiem czy da. Ale nie mam zamiaru przyklaskiwać władzy na ich pomysły ograniczania swobód. Picie alkoholu i przemieszczanie się pod jego wpływem jest taką właśnie swobodą. I za cenę ryzyka spotkania na szlaku/ulicy/lesie/gdziekolwiek człowieka pijanego, który jest na pewno jakimś tam zagrożeniem dla mnie i moich dzieci (mam czwórkę), dziś jestem w stanie uszanować tą jego wolność. Ja się po prostu boję, że za kilka lat nie wypiję sobie piwka w plenerze. Kiedyś ktoś może uznać, że każdy mężczyzna może być potencjalnym gwałcicielem (nosi przy sobie wszystkie atrybuty takowego), każdy kierowca może zabić, a każdy pies może pogryźć. I jeżeli teraz nie zaprotestuję to za kilka lat może będę musiał się pytać urzędnika czy mogę wyjść z domu po bułki.
I jeszcze jedna sprawa: piszecie, że za niektórych trzeba myśleć. Dla władzy tymi niektórymi jesteś ty i ja.

Myszoor - 2011-06-05, 18:50

kochamojazone napisał/a:
Nie wiem czy da. Ale nie mam zamiaru przyklaskiwać władzy na ich pomysły ograniczania swobód. Picie alkoholu i przemieszczanie się pod jego wpływem jest taką właśnie swobodą. I za cenę ryzyka spotkania na szlaku/ulicy/lesie/gdziekolwiek człowieka pijanego, który jest na pewno jakimś tam zagrożeniem dla mnie i moich dzieci (mam czwórkę), dziś jestem w stanie uszanować tą jego wolność.

szkoda, że Cię dziś w międzyrzeczu nie było - popatrzyłbyś sobie co _pijane_bydło_ na kajakach potrafi wydziwiać - nie wszystko by Ci się spodobało ...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group