Wczoraj byłem ... - Brda
Zirkau - 2011-08-08, 13:58 Temat postu: Brda Wybrałem się na kilku dniowy wypad z rodzinką na spływ rzeczką Brda .
Łódkę wybrałem na miejscu. Wielkie gratulacje dla firmy wypożyczającej. Praktycznie od ręki miałem wszystko co potrzebowałem, wsparcie telefoniczne itp. cudowne pola namiotowe, na których nic nie ma, poza Toytoyem i miejscem na ognisko - to jest piękne.
Rzecz która mnie urzekła - można płynąć bardzo długo i nie spotkać centrów cywilizacyjnych. Kilka fotek, niestety wielu nie robiłem, bo ..... wiosłowałem
Pierwszy dzień, Startując ze Starej Brdy, zaskakujaco płytka i nadzwyczaj bogata w różnorodną roślinność wodną oraz ptactwo wodne. Brak polaryzacji i wodoodporności aparatu, uniemożliwił mi sfotografowanie piękna podwodnego swiata
Póżniej, zaczyna zmieniać się w rzekę
jezioro, Szczytno Wielkie, ledwo zdążyłem przed burzą
to samo jezioro, wcześnie rano, mgła i trochę swiatła. Oprócz Nas, tylko wesoła para Szwabów (ze Schwabii)
Ogromne kolonie kormoranów. Dziwne że nikt do nich nie strzela . Mgła nie przeszkodziła wypłynąć: mapnik kompas i w drogę. Ale przy całkowitym braku widoczności nie odwazyłbym się wypłynąć. A w południe, to Klara już ostro dawała i było jak na patelni
a w niedzielę chłosta, schroniliśmy się na przygodnej przystani w lesie. Z uwagi na grząski grunt, jamy bobrów wpadłem po sam pas próbując wyciągnąć łódź na brzeg.
I nagle ogromne zaskoczenie, jakie dziwne kaczki na wodzie pływają
ale w sumie nie ma co się dziwić, rzeka zasobna w ryby, stąd i kormorany i kaczki, żurawie, bociany itp.
A zakończenie w Sąpolnie. Z uwagi na dziecko, nie mogłem sobie pozwolić na podróż w deszczu i noclegi w mokrym namiocie. Nie chodzi o brak beczek czy worków wodoszczelnych, ale sam fakt braku możliwości wysuszenia tego co juz zamokło.
drawa - 2011-08-08, 14:22
| Cytat: | | niestety wielu nie robiłem, bo ..... wiosłowałem | to jest to na pierwszym nieżle spisał ci się twoj Samsung WB650 Z przyjemnością oglądam ,bo rzeka Brda leży w orbicie moich spływów . Napisz coś więcej . U mnie wszelkie znaki wzkazują pojutrze Prosna
Zirkau - 2011-08-08, 14:38
Cieszę się z tego Samsunga, jest lepszy niż lustrzanka - bo mieści się w kieszeni. Niestety strasznie wolny.......
Przystań na Folbryku. Niczego sobie. Ale bar, kupujesz HotDoga za 4,5zł a dostajesz pół ( takie małe). Szkoda, robili by dużo większe, koszt niemal ten sam (przecież główny koszt to człowiek i sprzęt a ten jest stały dla zrobienia 1szt. ), a zadowolenie klienta bezcenne.
Teraz jest trochę większa woda, to dobrze się płynęło. Oglądałem zdjecia sprzed 2 tyg. to poziom wody jest obecnie o dobre 10-20 cm wyższy. Na taką małą rzekę to bardzo dużo.
Z pelikanem to półżartem, półserio, bo to ptaki miejscowe
Thialf - 2011-08-08, 14:45
Widzę, że miałeś Rainbowa, jak Ci się płynęło tym modelem kanu, jakie wrażenia i spostrzeżenia, tym bardziej ciekaw, bo sam posiadam wersję 15'.
Nie wyciągałeś piankowych podpór w trakcie pływania z pod siedzeń?
Zirkau - 2011-08-08, 16:56
Nie wiem, czy każde siedzisko w tym modelu jest tychże skąpych rozmiarów, ale na moje były za wąskie na szerokośc i długość. Nie można było usiąść wygodnie przy burcie. Niezależnie od tego siedzisko dużo wygoniejsze niż pełne z tworzywa. Pianki nie wyciągałem, zastanawiało mnie to tylko przez chwilę, po czym odpuściłem, nie chcąc być winnym złamania ławeczki . Łódka bardzo pakowna i stabilna. Lekko nad/pod sterowna zależnie jak rozłożone obciążenie z wyraźnym przejściem nad/pod (nie zauwazyłem tego np. u Wichity która ma pełne obło dno, gdzie przejście to jest płynne). Ale przynajmniej nie buja, co jest jednak zaletą.
Za to sam materiał z którego wykonana jest łódka, daje pewność dużej trwałości. Pomimo że bardzo zwrotna, to na zwałkach jej długość zaczynała doskwierać. Trudno odnieść się mi do dzielności na dużym akwenie, bo na jeziorach miałem zupełną flautę.
P.S. co do miękkości polietylenu - widoczne ślady patrząc od spodu, ale nie znaczniejsze niż u wielu polietylenowych kajaków, które są znacznie wytrzymalsze niż szklaki.
Thialf - 2011-08-08, 17:16
mnie ławeczka wytrzymuje, obecnie 90 kg z małym haczkiem fakt małe są i się wrzynają tu i ówdzie.
Osobiście odniosłem wrażenie, że polietylen nie jest najbardziej gęsty i łatwo zrobić głębokie ślady no ale to może tłumaczyć niską cenę.
Dzięki za swoje spostrzeżenia.
Myszoor - 2011-08-08, 19:41
| Cytat: |  |
zdecydowanie mi się podoba taki klimat, nie wiem czy w tym roku dam radę się nad nią wybrać, ale w przyszłym to już będę cisnąć temat
Zirkau - 2011-08-08, 20:59
to w klimacie jeszcze jedno zdjęcie, z wnuczką swego dziadka na pokładzie:
bromberg - 2011-09-01, 19:15
Brda pontonem...Mylof-Zamrzenica (most kolejowy) 4 dni okolo 74 km
POnton 3 komorowy stary wedkarski rosyjski(radziecki) Nurok na wodzie zachowywal sie jak pilka ,ale dzielnie dawal rade. Sternik -ja, szlakowy -Truskaw ....pieknie
http://www.fotosik.pl/pok...4fb0551618.html
http://www.fotosik.pl/pok...135446ef8b.html
http://www.fotosik.pl/pok...404744b23f.html
Myszoor - 2011-09-27, 15:46
Minirelacja ze spływu Brdą autorstwa Matusza jest od dziś do poczytania tu: http://www.kanu.pl/index....w=article&id=96
Jack - 2011-10-16, 17:08
Niedawno kupiłem dwa składane siedzenia z podparciem, jak też płaską podkładkę z grubej gąbki--tą ostatnią używam albo do siedzenia, albo do dodatkowego podparcia pleców. Siedzenia są nawet niezłe i odciążają plecy: http://www.flickr.com/pho...157627665183933 . Oczywiście, nie ma to jak solidniejsze, wbudowane, ale te dodałyby sporo dodatkowej wagi.
cano(n)ick - 2011-12-10, 22:51
Brdą pływałem w 2007 roku.
Znowu
http://www.forum.kanu.pl/viewtopic.php?p=3076#3076
masowa impreza, "Śladami Remusa" z Kaszubami.
Płynąłem pożyczonym od Malutkiego, jego Żabim Krukiem.
Początek w Sominach, na jeziorze.
Zakończenie, po tygodniu w m. Woziwoda.
Pierwszego dnia zamoczyłem swój pierwszy cyfrowy aparat. Na amen.
Zdjęcia ze spływu tutaj
http://www.kaszubi.pl/WebAlbum/category.php?id=3
Mało moich.
Wody było dość.
|
|
|