Inne tematy - Poprawić "laminat".
kanotist - 2012-05-17, 21:49 Temat postu: Poprawić "laminat". Witam.
Chciałbym poprawić (nie sam - bo nie umiem) kształt dna mojej łódki.
http://www.ekajak.com/skl...-500-p-148.html
(Wstawiam tak bo nie radzę sobie ze zdjęciami)
Chodzi o to, że dziób i rufa w tej Indian 500 są "przeciągnięte" w coś w rodzaju kila. Powoduje to, jak wszyscy wiedzą, trudność w manewrowaniu. Wymyśliłem, żeby zdjąć tyle z obu ile wystaje poniżej dna. Jeszcze nie wiem, czy to możliwe i czy pomysł jest rozsądny.
Co Wy na to?
Radek - 2012-05-18, 11:24
Pomysł kiepski - Ja bym nie ruszał.
Przyglądają się profilowi tej łódeczki to widać, że dziób i rufa jest poniżej środka łódki.
To tak jak by rocker był ujemny. Ten typ podparcia łódki w wodzie stosuje się przy łódkach sportowych, gdzie łódka powinna trzymać prosty kurs.
Żółtodziób - 2012-05-18, 12:09
Pomysł kiepski. A w przypadku braku doświadczenia z laminowaniem bardzo kiepski.
Konstrukcje z włókna szklanego to konstrukcje skorupowe. Po wycięciu tego fragmentu narusza sie ciągłąśc laminatu i to w miejscach najbardzien narazonych na uszkodzenia.
Własnie w tych miejscach laminat sie najbardziej zuzywa od tarcia o dno i uderzenia o przeszkody podwodne.
Wyciecie wiec tego fragmentu to koniecznośc jego odtworzenia. W oryginale robi sie to w formie negatywowej. Jak to w warunkach amatorskich zrobić ?
Mozna laminować "swobodnie" ale wtedy trzeba szlifować (niezalecane) szpachlować i w końcu odtworzyć żelkot. Jesli nie jest to kolor biały to nikłe szanse na dobranie koloru.
Chyba że znamy odcień RAL i takimi Sarzyna (lub kto inny) dysponuje.
Jeszcze sprawa wytrzymałości.
Laminaty Poliestrowo - szklane sa układane jako monolit, czyli przed utwardzeniem poprzedniej warstwy.
Nakładanie na warstwe utwardzona bardzo osłabia konstrukcję.
Do naprawek wogule nie zaleca sie żywic poliestrowych z uwagi na złą przyczepność, lecz zywice epoxydowe.
Poza poszyciem prawdopodobnie trzeba by wyciąć dziobowe grodzie komór żeby sie dało laminowac od środka.
Jak więc widac roboty jest w bród.
Prościej uszyc nowe ubranie niz robić przeróbki. Tu sie tez to sprawdza.
Ż.
kanotist - 2012-05-18, 14:14
No to mam zagwozdkę.
Kupowałem łódkę nim znalazłem to forum i nie wiedziałem co z czym się je.
Wybrałem tą, bo miała 4 ławeczki (duża rodzina). Nie wiedziałem co to rocker i jakie ma znaczenie.
Rozmawiałem z facetem, który robi łódki z laminatu i twierdzi że raczej nie powinno być problemu z taką przeróbką. Może nie wie wszystkiego... (Prawo Marphy'ego)
Żółtodziób - 2012-05-18, 14:45
Jeśli ktoś z laminatem ma doświadczenie to wiele zrobić potrafi i to o czym teraz piszę wie.
Ale zadać można w takim razie zapytania szczegółowe o wykonanie
Zeby sie nie okazało ze będzie to naprawa na sposób "karoseryjny"
Napchać do środka gazet, oblaminować , zaszpachlować i sprzedać.
Dodać wypada że chcąc uzyskać płynne obło burty w miejscach korygowanych trzeba ten kawałek prawdopodobnie wycinać dośc wysoko. W przeciwnym wypadku powstanie załamanie.
Tak więc i o aspekt estetyczny zapytać nalezy.
Dla mnie to wazna rzecz.
Myszoor - 2012-05-18, 15:29
Jacek - jest jeszcze jeden "minus" - zupełnie nie techniczny - jak będziesz chciał kiedyś sprzedać takie przerobione kanu to ile za nie dostaniesz? Mniej niż połowę ceny nowego? W ogóle zainteresowałbyś się takim łatanym kanu przy zakupie?
Ja bym przemęczył sezon i albo uzbierał by dołożyć po sprzedaniu tego na używkę z Niemiec albo skleił coś dla siebie na przyszły rok w oparciu o przemyślenia z tego sezonu. Finansowo wyjdzie podobnie, kwestia co lubisz albo w co będziesz celował.
kanotist - 2012-05-18, 16:01
Chyba skorzystam z rady Piotrka.
Przemęczę sezon (albo dwa - to zależy na ile bakcyla połknie piękniejsza połowa) i albo sprzedam, albo zostawię "dla letników", niech wiosłują. W końcu mieszkam nad Iną ...
... i, póki co np. wyrobię sobie mięśnie przy manewrach.
P.S.
I kiedyś wstawię sobie podpis:
"Był Indian, będzie ... ."
Darek - 2013-04-28, 20:53
| kanotist napisał/a: | Chyba skorzystam z rady Piotrka.
Przemęczę sezon (albo dwa - to zależy na ile bakcyla połknie piękniejsza połowa) i albo sprzedam, albo zostawię "dla letników", niech wiosłują. W końcu mieszkam nad Iną ...
... i, póki co np. wyrobię sobie mięśnie przy manewrach.
|
Jakie idzie wyrabianie mięśni? Naprawdę tak fatalnie się pływa z ujemnym rockerem?
Pytam, bo łódka wielka i aktualnie w atrakcyjnej cenie
http://www.ekajak.com/skl...-500-p-148.html
Radek - 2013-04-29, 08:29
Darek, zwróć uwagę na odległości między ławeczkami - będzie niewygodnie.
Polecam Wichita z Kogi - firma robi bardzo dobre łódki.
kanotist - 2013-04-29, 15:00
Z "wyrabianiem mięśni" nie jest tak źle.
Trochę trzeba popracować przy manewrach ...
Kolorius - 2013-08-08, 23:52 Temat postu: Kanu INDIAN 500 Witam,
też kupiłem kanu INDIAN 500, w czerwcu tego roku. też zanim znalazłem to forum...
Pływam po Jeziorze. na razie nie mam możliwości samodzielnie transportować tej łódki na inny akwen...
Jeśli chodzi o manewrowanie, to prawdę mówiąc nie mam z tym problemu, chyba że:
- wieje wiatr - wówczas płynę jak pijany zając
- próbuję freestyle canoeing - ale myślę że to bardziej wielkość łódki (5 m), no i na pewno brak umiejętności. Podejrzewam że kształt też ma swoje znaczenie, ale wpływając między trzciny, w oczka czy pod gałęzie drzew, manewrowanie jest proste. Tam gdzie wiatru nie ma i gładka tafla jest po prostu fajnie.
Tak wspomniałem wcześniej, największą bolączką jest wiatr. Potrafi ładnie zakręcić. Pływam na razie po południu, jezioro Trzesiecko w Szczecinku.
kanotist - 2013-08-09, 14:38
Witaj na forum !
Ja pływam głównie na rzece Inie i zdarza się że trzeba wykonać nagły manewr a przy dziobie i rufie "trzymających" kurs potrzeba czasem więcej czasu na takie działanie.
Pozdrawiam
|
|
|