To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Jutro płynę ... - Isar w kwietniu

Myszoor - 2013-01-18, 17:15
Temat postu: Isar w kwietniu
Może ktoś ma ochotę (i możliwość wyrwania się na 4-5 dni) na wiosenną wyprawę do Niemiec - Isar i coś w okolicy?
Jedyne koszty to tankowanie autka ;)

ManaT - 2013-01-18, 17:49

Napisz coś więcej, proszę. Jest jakiś plan?
Myszoor - 2013-01-18, 18:08

ManaT napisał/a:
Napisz coś więcej, proszę. Plan.

Plan? Dynamiczny :) Ale spróbuję: dzień na dojazd, 2-3 dni na górnym odcinku Isar (start w Krün, koniec przed Monachium) i powrót do auta, kolejny dzionek na/i Lech (Lechbruck - Schpngau) lub Iller (Fischen - Oberdorf). Powrót pewnie na noc.

Klimaty z górnego Isar: http://home.arcor.de/canadier-gps-info/g-isar0606/

ManaT - 2013-01-18, 19:06

Klimaty piękne, temat do przemyślenia.
madrivercanoe - 2013-01-19, 00:08

Rzut beretem z Warszawy jedyne 1000 kilometrów
ManaT - 2013-01-19, 09:13

Stąd też daleko do Isar, ca 750km, no i kwiecień, zmienna pogoda :cry:
Jak u niemców z biwakowaniem na dziko i z ogniskami?

Myszoor - 2013-01-19, 12:04

madrivercanoe napisał/a:
Rzut beretem z Warszawy jedyne 1000 kilometrów

Typowo polskie - ponarzekać ....


brak słów :|

ManaT - 2013-01-20, 11:35

A ja się mu nie dziwię. Ponad 2000 km to prawie tysiąc na paliwo. Wyjazd na 4 dni. Można trafić w deszcz a to by nieco zaburzyło doznania z niewątpliwych uroków tamtejszej okolicy.
No chyba, że masz na myśli conajmniej dwie osady na samochód ale wtedy co z łodziami?
Cztery osady na busa, przyczepa na łódki i jadę!

Myszoor - 2013-01-20, 12:08

ManaT napisał/a:
A ja się mu nie dziwię.

a ja tak, bo od jego marudzenia Alpy do polski się nie przybliżą - są tam gdzie są i albo się z tym godzę kombinując jak się tam wyrwać, albo pływam po Odrze i nie docinam innym ...

ManaT napisał/a:
Ponad 2000 km to prawie tysiąc na paliwo.

nie wiem ile Twoje auto spala ale moje obciążone w 11l gazu się zamyka, a z Worcka jest jakieś 8ookm. Tankując w Zgorzelcu pierwsze tankowanie za € mam za Regensburgiem a potem dwa pełne tankowania (łącznie 1ool) w euro po o,8ec za litr. Wychodzi około 55ozł - max. 6oo.

ManaT napisał/a:
Wyjazd na 4 dni. Można trafić w deszcz a to by nieco zaburzyło doznania z niewątpliwych uroków tamtejszej okolicy.

znów nie wiem jak to liczysz bo 4 dni to na wodzie, łącznie koło 7 wyjdzie ;)

ManaT napisał/a:
No chyba, że masz na myśli conajmniej dwie osady na samochód ale wtedy co z łodziami?

można kanu w kanu jak łyżeczki w szufladzie, ale 4 osób z rzeczami nie zabiorę, 3 spoko - 4 bez szans ....

W sumie to w pierwszym poście powinienem był napisać, że mam miejsce na 2-gie kanu i jedną osobę w aucie. Sorki za niedomówienie.

Matusz - 2013-01-20, 12:12

Dwa pytania.
1. W jakim terminie byłby ten wyjazd?
2. Śpimy pod namiotami w jednym miejscu i pływamy na lekko?

Matusz

Myszoor - 2013-01-20, 12:17

Matusz napisał/a:
Dwa pytania.
1. W jakim terminie byłby ten wyjazd?

Tak nie patrząc w kalendarz celuję w drugą połowę kwietnia (15/17-22/24). Woda będzie niezmiennie zimna, ale poza tym będzie już raczej ciepło. W maju nie dam rady się wyrwać, bo 9-12 jest ECBA, a czerwiec to już wody lokalnie będzie mało w górnej części Isar - tak jak na linkowanych zdjęciach.

Matusz napisał/a:
2. Śpimy pod namiotami w jednym miejscu i pływamy na lekko?

Można i tak, ale choć w Niemczech instytucja STOPa dobrze działa, to Isar raczej z betami bym spłynął by nie ryzykować przebojów z wieczornym powrotem do auta, a to coś jeszcze to już na lekko można :) Generalnie przy niczym się nie upieram i do tematu "spanie" podszedłbym dynamicznie ;)

Matusz - 2013-01-20, 13:00

Ja wolę pływać z rzeczami. W końcu to jest właśnie klasyczny canoening.

Matusz

drawa - 2013-01-20, 14:59

Ja musze :idea: pływać z rzeczami :!: a chciałbym sobie tak jak MK.
ManaT - 2013-01-20, 17:38

Na łyżeczkę mojego sie nie da na górę, stałe siedziska i ławka ze schowkiem w środku. A szerokia jest i pewnie Twojego sie na nie nie da nanizać:)
Moja stara furka pali 7-8 ON i stąd moje wyliczenia. Pływam zawsze z moją malżonką Borncholminą, czyli we dwoje.
Matuszowi i Drawie przyklasnę bo i my też pływamy ze wszystkim, sypiamy w przyrodzie i stąd moje pytanie: jak u niemców z biwakami?

terenowiec - 2013-02-09, 21:53

Piękna rzeka. Jeżeli w tym roku zabierzemy z sobą canoe do Chorwacji, jak w roku minionym, to nie wykluczone, że wracając z Dolomitów do Polski (bo takie mamy plany), zaczepimy o tą rzekę. Ale jest jeszcze tyle niewiadomych, że nic nie można powiedzieć. Niemniej jak wspomniałem, koryto wygląda przepięknie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group