Jutro płynę ... - Brandenburgia - dla rodzinnego pływania i nie tylko
mawlakowski - 2013-01-21, 10:47 Temat postu: Brandenburgia - dla rodzinnego pływania i nie tylko Wybieramy się w tym roku, dla odmiany nie rowerowo a kanu po Szprewaldzie. Wybrałem trasę z Lubben (Szprewą) w Leibasch w lewo przez Kothener See, Prieroser Muhle tam znowu w lewo i aż do Teupitz (Teupitzer See). Stamtąd jadę pociągiem do Lubben po auto i...do domu. Obie miejscowości są przy trasie kolejowej Cottbus - Berlin, stąd wybór trasy.
Szlak urozmaicony: trochę wiosłowania, trochę żeglowania i sporo piwa. Przy okazji przetestuję nowego PODRÓŻNIKA, który dopiero powstanie.
Tu dla zachęty:
Szprewald rowerowo
w kanu
ManaT - 2013-01-22, 08:42
mawlakowski, wnioskując z filmu biwaki na dziko raczej niemożliwe Jak kwestia biwaków wygląda u Niemca?
drawa, sprawdzi się doskonale do wyrywania ramion.
mawlakowski - 2013-01-22, 17:07
| ManaT napisał/a: | mawlakowski, wnioskując z filmu biwaki na dziko raczej niemożliwe Jak kwestia biwaków wygląda u Niemca?
drawa, sprawdzi się doskonale do wyrywania ramion. |
Czytałem sporo o Szprewaldzie i sporo jeździłem rowerem. Tam jest taka infrastruktura biwakowo-kempingowa, że nie potrzeba biwakować na dziko. Są kempingi wysokiej klasy ale są i miejsca biwakowe wzdłuż szlaków wodnych. Jest to obszar mało popularny w Polsce, a szkoda, bo to kraina tak urocza jak nasze Mazury. Tyle, ze Mazury to turystyczne "zadupie" w porównaniu ze Szprewaldem: drogie i kiepsko zorganizowane !
ManaT - 2013-01-22, 17:35
Ja nie szaleje za zgrupowaniami i dobrze zorganizowanym miejscem biwakowym. Czy też animatorami wypełniającymi czas wolny Lubimy spokój, kameralne lub bardzo kameralne towarzystwo i dziką przyrodę, nie nudzimy się. Tłok, prysznic, TV i porcelanę mamy w domu. Mazury drogie, ale obok szlaków, tam gdzie tereny nie są wykupione do samej wody i nie są oznaczone tabliczkami "Uwaga Żmije" dają się lubić. Jest jeszcze sporo fajnych miejsc. Zakupy w wiejskich, mazurskich sklepach też finansowo da sie udźwignąć.
drawa - 2013-01-22, 20:58
| ManaT napisał/a: | | Jak kwestia biwaków wygląda u Niemca? | NA moje pytanie na innym forum CZY na terenie Niemiec legalne jest biwakowanie nad rzekami ? otzymałem taką odpowiedż | Cytat: | j-z
pentax yourself
Dołączył: 23.01.2009
Posty: 168
Skąd: Krakow/Kurdwanow
Wysłany: Dzisiaj 17:56
Raczej nie. Traktowane jest to jako wykroczenie przeciwko porzadkowi publicznemu (co nie znaczy, ze nie ma "dzikich campingow"). Jesli jednak przy rzece znajduje sie czyjs prywatny grunt mozesz zapytac. Jak uzyskasz zgode wlasciciela, to nie powinno byc problemow.
Jesli nie zapytasz wlasciciela, to musisz sie liczyc z wizyta panow w zielonych wdziankach. Jesli takie zgloszenie otrzymaja to na pewno sprawdza (nie tak jak u nas).
Edit:
http://wild-campen.de/rechtslage-in-deutschland/
Jesli dzikie biwakowanie zostanie potraktowane jako wlamanie lub zabronione wkroczenie z uszkodzeniem mienia, to juz moze to troche kosztowac. Niewarto.
_________________ |
Matusz - 2013-01-22, 21:41
Spreewald wygląda zachęcająco (polecam: http://www.spreekapitaen.de/). Nawet na jednodniowy wypad. Ode mnie można tam szybciej dojechać niż do naszych rzek na północy.
Matusz
Zirkau - 2013-01-27, 10:46
| drawa napisał/a: | | ManaT napisał/a: | | Jak kwestia biwaków wygląda u Niemca? | NA moje pytanie na innym forum CZY na terenie Niemiec legalne jest biwakowanie nad rzekami ? otzymałem taką odpowiedż |
czyli jak w Polsce.... Może tylko kary znacznie wyższe.
ManaT - 2013-01-27, 11:30
Ja myślę, że u nas, na szczęście, jest więcej państwowych gruntów. Tereny przyległe do rzek i przepływowych jezior są w miare przyjazne dzikim biwakom. Staram się nie rozbijać na skoszonym terenie. W lasach nie palę ognisk i nie pozostawiam po sobie śladów. Kilkukrotnie miałem okazję rozmawiać ze strażnikami leśnymi i tylko raz "rano miało mnie tu nie być" Jak mnie "przydusi" to i w PN czy rezerwacie da się nocą rozbić i o świcie zniknąć. Ot, choćby w zeszłym roku podczas rowerówki:
Rozewie, czerwony punkcik zwija rankiem nasz nocleg.
U Niemców to chyba niemożliwe...
terenowiec - 2013-02-09, 21:29
Powiem szczerze, że miejsce to bardzo mi się spodobało. Z Wrocławia A-4 w niecałe trzy godziny i jesteśmy na miejscu. Pamiętam nasze krótkie pływanie dwa lata temu po Meklemburgii (na północ od Berlina). Duże bogactwo szlaków wodnych i bogata infrastruktura. Tu jest znacznie bliżej, dlatego spokojnie można myśleć o wypadzie weekendowym. Na miejscu trzeba byłoby jednak zaopatrzyć się w dobrą mapę, bo w mnogości dróg wodnych łatwo się zgubić - płynąć do konkretnego celu. W drugiej połowie maja, a może bardziej w czerwcu, chętnie tam pojedziemy.
Jakbyście znaleźli jakieś filmiki z tego rejonu, to fajnie byłoby je gdzieś tutaj podlinować. Fajnie się to ogląda.
Myszoor - 2013-02-09, 22:28
| terenowiec napisał/a: | | Jakbyście znaleźli jakieś filmiki z tego rejonu, to fajnie byłoby je gdzieś tutaj podlinować. Fajnie się to ogląda. |
ej leniuszku :)
terenowiec - 2013-02-10, 11:15
Pierwszy filmik jest już w pierwszym poście, ale ten drugi jest nie mniej ciekawy.
Myszoor - 2013-02-10, 12:07
| terenowiec napisał/a: | | Pierwszy filmik jest już w pierwszym poście, |
sorki nie klikałem w te linki ...
drawa - 2013-02-10, 13:32
|
|
|