To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Wczoraj byłem ... - Konwalie po Manacku

ManaT - 2013-05-21, 20:24
Temat postu: Konwalie po Manacku
Konwalie zaliczone. Pogoda dopisała ale pokazała pazurki. Zaczęliśmy we Wieleniu w piątek około 16. Wypłynęliśmy my i kajak Piratów. Wiał ostry bajdewind a czekała nas droga na przestrzał, fale rozbijały się o dziób i burtę a były i takie co próbowały się z nami zabrać. Do przebycia 4km na biwak. Po niecałej godzinie byliśmy na miejscu. Poszukaliśmy miejsca na biwak. W oczekiwaniu na resztę ekipy rozpaliliśmy ognisko i sączyliśmy kiełbaski. O zmierzchu dotarł Adam z kanu na dachu. Rano Adaś pojechał zamienić samochód na kajak dla sióstr. Spływanie zaczęło się na dobre, dwa kanu i dwa kajaki ruszyły w rejs około godziny 10, przy ładnej pogodzie i słabym wietrze. Zakupy w Olejnicy a po chwili płynięcia Wyspa Konwaliowa . Po zachodniej stronie wyspy na wodę wdzierał się zapach konwalii . Właśnie zaczynały kwitnąć . Nawąchawszy się do woli popłynęliśmy dalej robiąc po drodze popas . Gdzieś od zachodu pojawił się front atmosferyczny i dzięki temu było ładne światło , ciekawe chmury i nie kurzyło się :mrgreen: . Wiatr, ten większy, dmuchnął jak wpływaliśmy w Kanał Błotnicki, więc nie przeszkadzał za bardzo. Deszcz popadał z 10 minut i nie złapał nas bo akurat byliśmy pod mostem :cool: Później z pół godziny mżawki. Kanał ten wygląda jak to kanał , ma długie proste odcinki, wały i dla okrasy mostki . Koło 17 dotarliśmy na j.Dominickie . Jest to największe jezioro na szlaku więc wiatr miał się gdzie rozpędzić i wiało jak diabli wmordewindem. Trzeba było poczekać z godzinkę na okienko i przepłynąć do Dominic. Tam sprawna akcja przewózkowa i już mogliśmy rozpalać ognisko . Przepłynęliśmy 20km. Od rana upalnie i bezwietrznie. Zostało 10 km wodą. Nieśpiesznie zwinęliśmy obóz i wolno popłynęliśmy malowniczymi kanałami i jeziorami robiąc sobie przerwy na wodzie i lądzie. Kanały tu ładnie meandrują i przypominają dzikie rzeczki . Przez Miałkie przepłynęliśmy bez większych problemów, latem będzie kłopot. Coraz bardziej wypłyca się jego wschodnia część. Tego dnia generalnie towarzyszył nam baksztag i wdupewind. Poleniuchowaliśmy na j.Białym korzystając z plaży przy nieczynnym jeszcze ośrodku. Wczesnym wieczorkiem ruszyliśmy w stronę Wielenia, do samochodów i do domów.
Ja też tam byłem, ognisko paliłem, w namiocie spałem i boberkiem machałem.

ELTECH - 2013-05-23, 11:44

jaka piękna opowiastka - żal że nie byłem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Tomekzlasu - 2013-05-23, 13:16

pozdrawiam, wspaniała przygoda , nie dało sie dojechać może kiedyś :) miałem tylko czas na pływanie 3 godzinne po Warcie :)
ManaT - 2013-05-23, 15:15

No bardzo szkoda, że nie udało się Wam dotrzeć bo znowu kajaki nieco górą a to z tego powodu, że Adam na kanu kajakowym wiosłem machał :D
Pewnie za rok znowu popłyniemy nawąchać się konwalii, może wtedy dołączycie?

ELTECH - 2013-05-23, 18:51

Nigdy nie mów nigdy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Tomekzlasu - 2013-05-24, 09:33

powinno się udac za rok , nie może być by kajaki były górą :) pozdrawiamy


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group