Jutro płynę ... - Szkiery w kanu
madrivercanoe - 2013-06-30, 15:20
W połowie lipca po raz kolejny wybieram się z canoe do Szwecji . Pobyt planuje na 3-4 tygodnie w tym kilka dni w spa Ronnby . Unikam rzek ze względu na konieczność przenosek , wybieram takie akweny na których start i meta są w tym samym miejscu. W Szwecji jest wiele takich miejsc na jeziorach i szkierach gdzie można przez wiele dni pływać i rozbijać obozowiska w oddaleniu od ludzkich osad i innych turystów.Osobiście preferuje szkiery bezmiar wody i tysiące wysepek.
Myszoor - 2013-06-30, 19:17
Andrzej - pliss - zanęć nam tutaj jakimiś zdjęciami :)
madrivercanoe - 2013-06-30, 20:23
W przyszłości z pewnością znajdę czas i natchnienie na przygotowanie opisów z wypraw do Szwecji. Fotki też się znajdą (wyłącznie po obrobieniu). Moje wyprawy mają bardziej turystyczny charakter niż traperski, a fotografie są pamiątkowe nie artystyczne czy reporterskie. Sam też nie stronię od ludzi i chętnie nawiązuje nowe znajomości, choć nade wszystko cenię sobie uroki natury.
ManaT - 2013-07-01, 11:05
Andrzej, proszę też o informacje na temat kosztów. Kanu pewnie wieziesz na dachu, czy są dodatkowe opłaty na promie? Postój samochodu płatny czy nie? Co z biwakami?
| Cytat: | | W przyszłości z pewnością znajdę czas i natchnienie na przygotowanie opisów z wypraw do Szwecji. |
Czekam z niecierpliwością.
dorutka - 2013-07-01, 22:38
pozwolę sobie na odpowiedź na pytanie nie do mnie...
Kanu na dachu, na promie do Szwecji, zawsze wozimy. Nigdy nie płaciliśmy nic dodatkowo. To jest jakaś opłata do jakiejś długości samochodu, nawet z "łódką" na dachu. Pod warunkiem, że nie przekracza... chyba to było 6m. Co prawda płyniemy zawsze z Sassnitz do Trelleborga...
Biwakowiska, jeśli nie chce się na campingu, z pradem, prysznicem itp. to rozbijając się nad rzeką lub jeziorem, nic nie kosztują.
Za to jedzenie lepiej dobrze przemyśleć i co można wziąć z Polski...
Chleb albo zabieramy chrupki (ja bardzo lubię) albo kupujemy szwedzki tuż przed "wejściem w busz" taki na granicy przydatności - wtedy duuużo taniej, albo sami pieczemy.
Wodę najlepiej z jeziora, czy rzeki przez filtr - nic nie kosztuje...
Jesli samochód zostawiamy, żeby dwa, trzy tygodnie być bez... to my co prawda zostawiamy w jakimś centrum kanu... niestety nieźle kosztuje...ale nie wiem ile... szybko zapominam, żeby się niepotrzebnie nie stresować ale ja sama zostawiałabym po prostu gdzieś w widocznym miejscu, ale dozwolonym! Uważam, że Szwecja pod tym względem jest bardzo bezpieczna. Mój facet, jednak jakoś nie ma odwagi...
Inne napoje... hmmm najlepiej jak bardziej skoncentrowane...
Przenoski, nie sa wtedy tak uciążliwe...
Dostępność jagód, borówek, ziół różnej maści uzupełnia zapotrzebowanie witaminowe
Jeśli ktoś łowi, to i z rybnym mięskiem nie ma problemu... chociaż Szwedzi maja oczywiście też karty wędkarskie, czasami nawet na konkretne jeziora, ale takowe można "wykupić" wyciągając z napotkanej tablicy (na każdej przenosce np.) karteczkę, na której zapisuje się na jakie jezioro, na ile dni... i wrzucając określoną sumę ... do skrzyneczki na tej tablicy... Wierzą ludziom... i w zasadzie nie sprawdzają... Nie łowiliśmy (do tej pory) i nie sprawdzaliśmy tego systemu...
ManaT - 2013-07-02, 04:43
dorutka, dzięki, zawsze coś
madrivercanoe - 2013-07-27, 19:29 Temat postu: Pozdrowienia ze szkierów Gryt Pozdrawiam forumowiczów ze szkierów Gryt
Andrzej madrivercanoe
Radek - 2013-07-28, 06:57
Miłego pływania.
Myszoor - 2013-07-28, 07:47 Temat postu: Re: Pozdrowienia ze szkierów Gryt
| madrivercanoe napisał/a: | | Pozdrawiam forumowiczów ze szkierów Gryt |
akurat - pewnie siedzisz na działce
no chyba, że zobaczę jakiekolwiek zdjęcia
madrivercanoe - 2013-07-30, 00:25
Mam słaby tablet (robi kiepskie zdjęcia)
Szajba - 2013-08-11, 19:15
| Myszoor napisał/a: | Andrzej - pliss - zanęć nam tutaj jakimiś zdjęciami |
Zanęta
Myszoor - 2013-08-12, 07:53
No zacnie :) Dzięki :)
Czy dajecie radę bez GPSa?
Jaki był rejon wodowania?
Szajba - 2013-08-12, 15:44
Dajemy radę bez GPS`a gdyż Lökholmen (miejsce wodowania) nie jest tak bogate w wyspy jak okolice Uddevalli czy Stockholmu.
|
|
|