ManaT - 2013-08-11, 08:19 drawa, no można ale po co? Nie tylko objętość ale i waga gumowców to któreś .Żółtodziób - 2013-08-12, 08:58
drawa napisał/a:
A żeby umyć te nogi trzeba wrócic przez to błoto :
Nie będę na pewno zbyt odkrywczy w tym co powiem, ale wcale nie trzeba wracać przez bloto z czystej wody.
Wystarczy pozostawić kanu tak, żeby rufa byla poza zasięgiem blota.a dziób spoczywal na suchym.
To sposób nie tylko na bloto, ale tez na szuwary gdy nie ma bezpośredniego dostępu do wody.
Siedząc na rufie można nie tylko nogi umyć ale i glowę jak komu pilno
Bywa też że wiatr od wody naniesie mnóstwo zanieczyszczeń i przy samym brzegu woda jest brudna. A taki 4 metrowy pomost pozwala zaradzić wielu problemom. Trzeba tylko pamiętać żeby łódke do brzegu przywiązać, bo po wejściu na rufe dziób sie odciąża i mozemy odpłynać bez wiosła.
Zresztą tym sposobem bez taplania się w błocie można kanu załadować i rozładowac. Oczywiscie nie każde kanu. Szajba - 2013-08-12, 16:14 Pomijając wątek gumowców dla których nijak nie znajduję miejsca w wyprawowym ekwipunku chciałem pozazdrościć Wam tych piaszczystch łach i odpoczynku na nich.
Biwaki naprawdę malownicze.
Sam zwykle trafiam na krzaczory, zielsko lub bagno
Córka na przyszłe wakacje już sobie zaklepała piaski nas WisłąManaT - 2013-08-12, 19:49 Nie zwiedzie się, piasku będzie miała ile zechce Matusz - 2013-08-12, 22:01
Szajba napisał/a:
Sam zwykle trafiam na krzaczory, zielsko lub bagno
Córka na przyszłe wakacje już sobie zaklepała piaski nas Wisłą
To polecam rzeki litewskie. Biwaki bardzo malownicze. Czasami na wysokich brzegach. Piasek też się znajdzie
MatuszDarek - 2013-08-14, 20:02 Temat postu: Re: Wisła na dziko.
ManaT napisał/a:
Wisła na dziko (Zawichost - Góra Kalwaria)
Bardzo ładna relacja - dziękuję ManaT - 2013-08-14, 20:06 Matusz,
Cytat:
To polecam rzeki litewskie. Biwaki bardzo malownicze.
z niecierpliwością czekam na gruntowną relację.
Darek, miło mi to słyszeć Darek - 2013-08-15, 13:37
ManaT napisał/a:
Darek, miło mi to słyszeć
Zasłużyliście
Mam sentyment do Wisły, dzięki kumplowi z Płocka, który jest wręcz jej wyznawcą. Nie dziwota, wychował się nad nią.
Przy okazji zapraszam na malutką relację z naszej wiślanej miniwyprawy
http://minibwp.blogspot.c...ienie-lata.html
Jak się domyślasz w planach mamy znacznie dłuższy wiślany spływ...ELTECH - 2013-09-08, 14:39 No - bardzo fajna relacja. Mi w tym roku nie wyszło -spływ Wisłą do Gdańska nie wypalił ale też Wisłą spłynąłem jak z Pilicy płynąłem do Wawki i dopiero nabrałem ochoty na przyszły rok na spływ.
W lipcu w przyszłym roku spływam Wisłą na bank. Kanu już mam przygotowane więc tylko uzupełnić troszkę sprzętów biwakowych ManaT - 2013-09-08, 15:06 Ja spróbuję zrobić spływ od okolic Krakowa do okolic Warszawy. Będę potrzebował rady gdzie w Krakowie zwodować się i zostawić samochód, żeby był jak najbliżej dworca. Oraz gdzie jak najbliżej za Wa-wą bezpiecznie przenocować pod namiotem i załadować kanułki na samochód. Podróż z Warszawy do Krakowa pociągiem to 3-5 godzin w cenie 130-80zł, więc da się zrobić.
ELTECH napisał/a:
Kanu już mam przygotowane więc tylko uzupełnić troszkę sprzętów biwakowych
no Lechu nie gadaj, że będzie sauna polowa! ELTECH - 2013-09-08, 15:24 a kiedy płyniesz ?
Prysznic już mam a jeśli chodzi saunę to wystarczy tylko się nakryć plandeką i rozpalić ognisko ManaT - 2013-09-08, 15:29 Chciałbym latem przyszłego roku, dokładny termin będę ustalał późną wiosną 2014. Trzeba zgrać pogodę i urlopy dwóm osadom więc łatwo nie będzie No chyba, że znajomi wymiękną to popłyniemy sami a wtedy termin na żywioł ELTECH - 2013-09-08, 15:33 ponieważ ja w tym roku wypadłem to na następny rok zaklepuję sobie wyjazd czyli startuję w połowie lipca i spływam do Gdańska a dokładnie do Stegny Gdańskiej gdzie już mamy rejestrację na następny rok. Od 9 Sierpnia mamy na tydzień wykupiony domek w Stegnie i tam zamierzam właśnie dopłynąć więc się może po trasie spotkamy ManaT - 2013-09-08, 15:37 Jeśli tylko zgrają się terminy to już cieszę się na spotkanie No i pamiętaj o konwaliach pod koniec maja ELTECH - 2013-09-08, 16:50 A tu bym chciał ale niestety za daleko - logistyka nie pozwoli
Może za dwa lata jak mlodszy syn zrobi prawko bo starszemu dałem nawet kasę , wpłacił tylko ciul jeden wcale nie chodził
Więc największy problem z drugim kierowcą który odwiezie auto do domu.
A do Ciebie mam od cholery kilometrów więc póki co nie da rady.
Ale może nad Wisłą się spotkamy