To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Pozostałe tematy - Drogie piwko

Thialf - 2011-06-05, 19:43

Nie wiem co musiało by się wydarzyć Tobie, i oby nigdy się nie wydarzyło, byś zmienił zdanie.
Zresztą nie mam zamiaru już Cię przekonywać do zmiany poglądów.
Nie mam też zamiaru zakazywać nikomu pływania pod wpływem. Mam to osobiście w d..., tak długo jak nie powoduje to żadnych przykrych konsekwencji dla mnie czy dla moich bliskich, bo wtedy ....

Zirkau - 2011-06-05, 20:27

Imho, chciałbym móc spokojnie jak do tej pory sączyć piwko na łodzi. Ale nie miałbym nic przeciwko ustaleniu, jakiego min. poziomu. % we krwi, byłoby górną dopuszczalną granicą.

O ile pojedyncze piwko w łódce, na rybach mi nie przeszkadza, ale jak patrzę z jaką nonszalancją na spływach wiara sobie poczynia, jak szaleją motorówkami, czy na pelnych żaglach wstawiony sternik pruje wodę na Mazurach, zastanawiam się nad koniecznością wprowadzenia takeigo zakazu. - i zarazem myślę, że zakaz nic nie da, bo i samochodami jeżdża po pijaku.
Dalej myślę, że gdyby znieśli zakaz ale kara za popełnione czyny pod wpływem byłaby 3x wyższa niż w przypadku trzeźwego, to wystarczyłoby do ograniczenia problemu.
Ale znów wolę by Policja zgarnęła idiotę w motorówce czy żaglówce pod wpływem i miała podstawy do zatrzymania takiego zanim dojdzie się do tragedii.

Wystarczyłoby na opakowania na napoje nałożyć odpowiednią kaucję zwrotną (dość wysoką), to wielu by nawet zbierało z wody takie opakowania by zdobyć tą kaucję.

DeeL - 2011-06-05, 21:54

Właściwie mamy podobne zdanie... Jednak różnią nas jakieś osobiste doświadczenia (bo zobaczyłem na zdjęciu przelatującą nad głową butelkę, to zakażę pić wędkarzom) .
Przy ustalaniu przepisów dobrze mieć mądrość i kierować się uniwersalnymi zasadami. Wtedy z przepisu zrobi się PRAWO.

puchalsw - 2011-06-13, 12:36

Trzymam stronę Thialf'a. Choć zdarza mi się zamarzyć o małym z pianką na łódce, to trzymam się pewnej zasady.
Ale pozwólcie że przytoczę przykład "z terenu". Zdarzenie z zeszłego tygodnia.
Wszedłem na łódkę z grupą klientów. Wypłynęliśmy w morze (Adriatyk) troszkę zaczęło bujać - ale to było naprawdę troszkę... Wtedy Chorwaci zaczęli częstować rakiją. Ja i wielu innych odmówiłem.
Pewien Węgier jednak nie odmówił. Wypił dwa kieliszki. Nie było mnie na dolnym pokładzie, kiedy to się wydarzyło, wiem jednak że nagle stracił przytomność, upadając uderzył głową w reling, przez zaciśnięte usta zaczęły wydobywać się wymiociny... Wszystko dobrze się skończyło, chłopak się nie zadławił na śmierć, i nie doznał wstrząśnienia mózgu. Sam przyznał że nie jest "typem omdlewającym", jednak szumek w głowie po wypiciu rakiji w połączeniu z lekkim kołysaniem dał mu w kość.
Może jest to przykład ekstremalny, i nie zaistnieje na canoe...
Ja wieczorem przy ognisku piwka bądż kieliszka nalewki z Raciąża :-) nie odmówię, ale na łódce to wolę być mnichem.

Radek - 2011-06-16, 20:39

A ja 4 dni na wodzie i bez piwka. Dopiero w domciu i nie ma problemu.
To że bez problemu to ze względu na opiekę nad uczniami :D

Radek

tonieja - 2011-06-20, 13:23

Radek, jesteś wuefistą i organizujesz uczniom spływy? Jak tak to super. Muszą Cię lubieć!
Radek - 2011-06-20, 19:52

Ja, dzieci informatyki uczę.
Czy mnie dzieciaki (liceum) lubią, tego nie wiem - daję im w kość.
Jedyne czego na spływach nie mogę przeboleć, to że pływają w kajakach - ale ja zawsze w kanu :)

Thialf - 2011-06-20, 21:05

Czemu tylko w kajakach? Nie chcą czy się boją a może w w wypożyczalniach brak sprzętu?
Radek - 2011-06-21, 07:18

Kanu były tylko 3 sztuki a kajaki nówki polietyleny.
Bardzo stabilne i wygodne. Łatwiej jest nauczyć wiosłowania w kajaku niż w kanu.
Co najważniejsze to że wszystkie dzieciaki były w kajakach. Ogólnie na wodę zeszło 30 uczniów, plus dwóch ratowników ja i jeszcze jeden nauczyciel. Moi uczniowie innych wycieczek już nie chcą - tylko aktywny wypoczynek. Namawiam ich na przyszły rok na spływ po Mereczance - zobaczymy co z tego wyjdzie. Ostatnie dni w szkole, to i na forum rzadziej będę zaglądał.

puchalsw - 2011-06-21, 08:44

tonieja napisał/a:
Radek, jesteś wuefistą i organizujesz uczniom spływy? Jak tak to super. Muszą Cię lubieć

Wybacz Radek, ale jak następnym razem będę do Ciebie jechał, to synkowi powiem, że do "Wujka wuefisty jedziemy :-D "
Chyba sie nie obrazisz, jak na Zlocie sierpniowym takiego nicka dla Ciebie zaproponuję? :mrgreen:

Radek - 2011-06-21, 10:26

Wojtek, jeżeli już to PROFESOR lub SOR.
puchalsw - 2011-06-22, 09:50

Dobra! Ustalone! Psor Wuefista!
tonieja - 2011-09-04, 07:36

Jaki wuefista? Przeciez wyjaśnił Radek, że informatyki uczy.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group