To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Wiosła, siedziska, yoki, żagle i inne takie - Wózek - można jeszcze inaczej :)

drawa - 2011-12-23, 09:23

Cytat:
Koła będą też wystawały ponad burtę i to zablokowane. To będzie sporym utrudnienim przy przepływaniu pod niskimi przeszkodami (zwalone drzewa, kładki itp.).
zawsze można je szybko opuścić :idea:
Matusz - 2011-12-23, 11:31

I jeszcze szybciej zaliczyć kabinę.
Koła mocowane na stałe na zewnątrz kanu będą tylko zawadą, do tego niebezpieczną.

Matusz

Thialf - 2011-12-23, 11:44

to może coś w tym stylu, dwa kółka i dyszel:

http://www.clcboats.com/s...ailex-trailers/

bosman - 2012-01-21, 21:15

"I chciałbym przedstawić swój rysunek transportu łodzi, " Smera narysował? Nic nie kojarzę!

[ Dodano: 2012-01-21, 21:33 ]
Matusz: "Pomysł uważam za fatalny.
Jeśli dobrze zrozumiałem zamysł autora, to koła byłyby zamocowane na stałe do kadłuba. Takie roziązania powoduje przynajmniej dwie spore niedogodności.
1. W postaci podniesionej koła muszą wystawać poza burtę, co utrudni prowadzenie wiosła.
2. Koła będą też wystawały ponad burtę i to zablokowane. To będzie sporym utrudnienim przy przepływaniu pod niskimi przeszkodami (zwalone drzewa, kładki itp."

Nie popieram do końca, bo są i plusy.
Odpada transport wózka i mocowanie przy przetokach. Ryzyko katastrofy, w niekorzystnym terenie. Możliwość ciągnięcia, nie tylko rowerem (minus - amortyzacja, ale bez tłumienia). Można dodać możliwość złożenia do środka. Czyli dodatkowe dwa przeguby.

zawadzkimi - 2012-04-16, 17:26

Odświeżę trochę wątek...

zrobiłem wózek na kształt tego, co rozpoczął temat.

Użyłem rurek PP, fi 32 i kilku trójników oraz zaślepek. Połączenia, które są 'na stałe' (nie rozłączne podczas składania) i był dość niepewne wzmocniłem wkrętami. Zaś połączenia, które są 'ruchome' przewierciłem i wzmacniam śrubą i nakrętką motylkową.
Wszystko z resztą uwidoczniłem na zdjęciach:

https://picasaweb.google.com/103384226252239258258/WozekDoKanadyjki?authkey=Gv1sRgCOGh6KvC1bnInwE

Planuję jeszcze wypełnić poszczególne elementy pianką montażową, co dodatkowo wzmocni i usztywni konstrukcję. Powinno też polepszyć pływalność. Mimo, iż nie sprawdzałem obecnej myślę, że wielkie kółka spokojnie ją uniosą.

Krótki test wypadł pozytywnie - jest stabilny, toczy się łatwo i przyjemnie. Wózek trochę się gnie aczkolwiek nie powinno to stanowić problemu... Wsiadłem również do łódki (+70kg) i ciągle wyglądał stabilnie.

Jak będę miał okazję do testów na większą skalę to na pewno zdam relację :)

Proszę o konstruktywną krytykę bądź brawa i pokłony ;)

tonieja - 2012-04-16, 18:06

Fajne, ale:1 nie każdy ma łódkę z trzema kilami, czy inne modele dobrze bedą się na tym trzymać? No ewentualnie mozna jakoś wiązać. 2 czy nie rozważałeś przeciagniecie tej osi z pręta gwintowanego przez te trójniki i zwornik? Uprościło by konstrukcję i odchudziło, ale pewnie by zmniejszyło sztywność. Ale jeśli Ci się dobrze wozi to gratuluję udanej wydumy. :wink:
drawa - 2012-04-16, 19:19

zawadzkimi napisał/a:
Planuję jeszcze wypełnić poszczególne elementy pianką montażową,
musisz wiedzieć że typowa pianka montażowa 'bierze wode '
zawadzkimi - 2012-04-16, 21:11

tonieja, fakt, wsporniki wymierzyłem tak, aby blokowały się między kilami i zakładałem głównie działanie sił wertykalnych. Jednak całość wydaje się stabilna nawet jak rozciągam wsporniki w poprzek. Jak będę miał okazję przetestować wózek z inna łódką albo nawet jakąś beczką imitującą obłe dno to uaktualnię posta.

No i tak jak sobie w sumie odpowiedziałeś, nie przeciągałem osi przez trójniki właśnie dla zwiększenia sztywności. Będzie to korzystne zwłaszcza przy konstrukcjach bez kilów. Przy zachowaniu tej samej wysokości, ramię wydłużyłoby się prawie dwukrotnie, za czym idzie dwukrotnie większa siła na łączeniu w trójniku. Poza tym obciążenie byłoby przenoszone tylko na jednej ściance w trójniku, mogłoby to doprowadzić do przekrzywiania się konstrukcji.

drawa, dzięki! Słuszna uwaga! A wiesz może jak działają te pianki do ekstremalnych warunków? Zawsze też można wypełnić pianką, a potem końce oraz wszelkie otwory uszczelnić sylikonem bądź wodoodpornym uszczelniaczem akrylowym bądź czymś podobnym.

Thialf - 2012-04-16, 23:19

To może styropian lub styrodur zamiast pianki? Na końcu zakleić zaślepką do rur pcv i silikon.
bosman - 2012-04-17, 06:41

Reweacja.Brakuje mi tylko czterech przyssawek gumowych na krańcach. Po to, aby konstrukcja, trzymała się kadłuba. Widziałem taką czwórkę przyssawek, w ciężkiej maszynie do wierceń w betonie, zamocowanej tym sposobem do betonowej ściany pionowej. Wszelkie podwiązki, nie utrzymają wózka "jak przyszytego" do kadłuba. (Pompa próżniowa, z napędem ręcznym). Koła, należy zbliżyć do konstrukcji, obniżając stalowe tuleje, między tulejami ślizgowymi a konstrukcją. Zmiejszymy tym samym, możliwość złamania osi przy konstrukcji. Oś, zdaje się ocynkowany, gwintowany pręt fi 16, na całej długości. Jeśli tak, to pęknięcie jest możliwe, w każdym miejscu. Tak mniemam. Wózka, nie rozbierałbym do transportu, tylko solinie skleił i trzymał na samym dziobie (zdecydowanie blisko dziobu)) w odpowiednim jarzmie zamykanym. Niesklejony, tylko rozczłonkowany do transportu, nie będzie miał mocy przetrwania. Rozstaw kół. Bardzo istotny, gdy jedno z kółek, zaliczy sporawy dołek. Stabilność na burty, będzie ograniczona.
Do wywrotki, wystarczy dołek o głębokości połowy wysokości kółka. Gdybyś pokazał w ruchu, np. na youtube?
Gratuluję sukcesu. Wózek jest wspaniały. Piszę, z nutką zazdrości.

tonieja - 2012-04-17, 07:48

Wózek wygląda OK, ale pewnie jak wszystko nowe- różne rzeczy wyjdą w praniu i może wymagać dopracowania. Myślę, ze największym przełomem w wózkach do przeniosek bedą kółka zintegrowane z kanujką w specjalnym podwoziu mieszczącym się w obrysie dna i wysuwane na goleniach jak podwozia w Spitfierach :lol:
drawa - 2012-04-17, 19:53

zawadzkimi napisał/a:
drawa, dzięki! Słuszna uwaga! A wiesz może jak działają te pianki do ekstremalnych warunków? Zawsze też można wypełnić pianką, a potem końce oraz wszelkie otwory uszczelnić sylikonem bądź wodoodpornym uszczelniaczem akrylowym bądź czymś podobnym.
dziś kupiłem epidian 5 do swoich celów. Może by tak po wypełnieni pianką oczyszczone otwory zalać warstą zywicy. :?:

[ Dodano: 2012-04-17, 20:59 ]
bosman napisał/a:
Reweacja.Brakuje mi tylko czterech przyssawek gumowych na krańcach. Po to, aby konstrukcja, trzymała się kadłuba. Widziałem taką czwórkę przyssawek, w ciężkiej maszynie do wierceń w betonie, zamocowanej tym sposobem do betonowej ściany pionowej. Wszelkie podwiązki, nie utrzymają wózka "jak przyszytego" do kadłuba.
rozważ http://forum.kanu.pl/viewtopic.php?t=442
zawadzkimi - 2012-04-18, 07:07

bosman, nie rozumiem trochę o co chodzi z "Koła, należy zbliżyć do konstrukcji, obniżając stalowe tuleje, między tulejami ślizgowymi a konstrukcją" Chyba skrócić? Ale nawet jak, to zapewniam Pana, że ten gwintowany pręt (fi12 nawet) jest ostatnią rzeczą jaka może się złamać w tej całej konstrukcji. Siły tnące i momenty gnące nie będą na tyle duże, żeby poradzić sobie z tym prętem nawet przy dużej prędkości, na bardzo wyboistej drodze z mocno obciążoną łódką! Zwłaszcza w miejscu tulei gdzie działa ona jako dodatkowe wzmocnienie i usztywnienie fragmentu pręta.
Ni jak się też to ma do 'rozstawu kół' - jak skrócę tuleje to będzie jeszcze mniej stateczna... Co prawda nie testowałem jej w warunkach innych niż ogrodowo-chodnikowych, ale myślę, że przechylenie na głębokość połowy kółka nie doprowadzi do wywrotki.
Filmik planuję zrobić, ale to jak będę miał czas na porządne testy, kiedy to wszystko się wyjaśni :wink:
Ja jednak zostanę przy wózku, który można rozmontować, jest to znaczna oszczędność miejsca. Myślę, że po wypełnieniu pianką i uszczelnieniu silikonem (na co się ostatecznie zdecyduję) całość będzie trwała i stabilna :)
No a z tymi przyssawkami (o wysuwanym podwoziu nie wspominając :mrgreen: ) to chyba przesada.... pasy ściągające mi wystarczą.

Pozdrawiam!

bosman - 2012-04-18, 17:58

Chodziło mi o przybliżenie maksymalne koła, do miejsc podpory osi. Zbyt długie ramię gnące i to zaledwie na 12mm. Wstaw jeszcze rurkę duralową między poprzeczki. Sciśnięta, bardzo poprawi wytrzymałość konstrukcji. Z przyssawkami, raczyłem sobie pożartować. Tak jak w/w, z kołami chowanymi w kadłubie. Jak w spiffajterze.
Nie trać zapału. Jak odłożysz, to zapomnisz.

zawadzkimi - 2012-04-19, 08:06

bosman, zapału nie tracę, lecz na razie zostawiam tak jak jest... Jak przyjdzie mi sprawdzić ja w warunkach bojowych to wszystkie słabe punkty wyjdą na wierzch i będę udoskonal mając wszelkie wskazówki na uwadze :smile: No i ciągle jestem zdania, że pręt wytrzyma tak jak jest. W stanie jakim jest teraz, jak stanę na niego na środku (bezpośrednio na pręt) to się ugina jakieś 2cm i nie zamierza pęknąć. A ramię gnące w miejscu gdzie obciążają go poprzeczki jest znacznie mniejsze.
Pozdrawiam!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group