ManaT - 2014-04-18, 19:45 O kurcze! Próg za progiem, lekko nie miał. Dzisiaj też sporo progów do pokonania miał, a woda jeszcze zimna. Ciekawe dokąd udało mu się dotrzeć.Radek - 2014-04-18, 19:52 Najtrudniejszy dzień dziś był dla Jurka. Padł już ze zmęczenia. Na nocleg zatrzymał się:
N49 56.679 E19 00.543.
Dziś po progach braku wody, przedzierania się Jurek zrobił 48 km.Halny - 2014-04-18, 22:27 A co z Jeziorem Goczałkowickim?
Słyszałem, że tam nie wolno pływać.ManaT - 2014-04-18, 22:38 Jestem pod wrażeniem, nie myślałem, że w tak trudnym terenie aż tyle zrobi!Radek - 2014-04-19, 05:55
Halny napisał/a:
A co z Jeziorem Goczałkowickim?
Michał, z Jurkiem rozmawiam bardzo krótko. Na zasadzie: czy wszystko OK, czy coś nie potrzeba i podania pozycji. Postaram się dowiedzieć lub poczekajmy na powrót.
ManaT napisał/a:
Jestem pod wrażeniem, nie myślałem, że w tak trudnym terenie aż tyle zrobi!
Darek, jak zerknąłem w Google Map na trasę i te białe progi, to myślałem, że ze dwa dni mu to zajmie. Tu chłopak przeskoczył w jeden dzień - zaskoczył chyba wszystkich. Styrany jest po tym odcinku, 2 minuty z nim gadałem i poszedł spać.drawa - 2014-04-19, 06:17
Radek napisał/a:
z Jurkiem rozmawiam bardzo krótko. Na zasadzie: czy wszystko OK, czy coś nie potrzeba i podania pozycji.
może yes taka opcja że On - Tobie MMS ze zdjeciem z bieżacego dnia, a ty mam na forum Vetheme - 2014-04-19, 08:03
Halny napisał/a:
A co z Jeziorem Goczałkowickim?
Słyszałem, że tam nie wolno pływać.
Zdaje się, że trafił po prostu na normalnych i rozsądnych ludzi, bo nikt tam nie robił większego problemu.ManaT - 2014-04-19, 11:22
Vetheme napisał/a:
Zdaje się, że trafił po prostu na normalnych i rozsądnych ludzi, bo nikt tam nie robił większego problemu.
Ola, pływałaś tam kiedyś? Ciekawi mnie ten zbiornik.Radek - 2014-04-19, 19:19 Aktualna pozycja Jurka:
N50 01.717 E19 24.805
Dziś przy silny wietrze udało się pokonać 51,5 km. Ulokował się naprzeciw znaku nawigacyjnego 19 km Vetheme - 2014-04-19, 19:32 Darku, ja nigdy tam nie byłam, wiem tyle, co od Jurka. Wczoraj, kiedy przepływał zbiornik była przyzwoita pogoda i wówczas podobno daje się go spokojnie przepłynąć. Tylko na koniec trzeba się przewieźć (albo przenieść, bo niestety wózek szlag trafił) do kanału burzowego przecinając dróżkę w rodzaju ścieżki rekreacyjnej i dopiero tamtędy do Wisły:) Zdaje się, że spotkał po drodze na jeziorze jakichś strażników, ale nie czepiali się specjalnie i pozwolili przepłynąć.ManaT - 2014-04-19, 21:14 Ola, dziękuję za info, ciekaw byłem którędy pokona zaporę. Goczałkowice leżą W-E więc jak miał typowy wiatr to dmuchał mu na szczęście w... plecy Śledzę z zaciekawieniem Jurka postępy, i płynę z nim okiem po googlu (palcem po mapie) dzięki Radkowi. Brawo dla strażników, że się nie czepili. Co z wózkiem? Da mu się jakoś pomóc? Bo wózek będzie mu jeszcze nie raz potrzebny. Czekam na kolejne wieści.
Wesołych Świąt!drawa - 2014-04-20, 05:13
Cytat:
9 godz. TEMU podkreslenie moje
Ciężkie dobrego początki: po pierwszym dniu spędzonym na progach, które wyglądają mniej więcej tak: http://gazetacodzienna.pl/node/106969, w drugim dniu przyszło się szarpać z mocnym wiatrem prosto w twarz. Jurek minął pierwszą śluzę za Oświęcimiem i na dzisiaj fizycznie nie da się dalej popłynąć. Jutro na szczęście ma duć zdecydowanie mniej, więc może będzie nieco lżej się płynęło:)
https://www.facebook.com/...n_mall_activityRadek - 2014-04-20, 07:21 Wiatr się nie uspokoił, mocno wieje, mała przygoda z łódką ale już płynie dalej. Gabriello - 2014-04-20, 12:18 Również jestem pod wrażeniem przebiegów Jurka w takich warunkach.
Pozdrawiam i dopinguję go razem z wami.
JUREK, JUREK!!!
Swoją drogą, sam też bym chciał przeżyć podobną przygodę. Radek - 2014-04-20, 18:09 Pogoda nie sprzyja płynięciu, wiatr, deszcz a nawet burza lekko spowolniła Jurka. Udało mu się jednak pokonać 40 km. Aktualna pozycja: N50 00.840 E19 47.755