Na wodzie: technika pływania / bezpieczństwo - Kanu a §
Myszoor - 2013-09-24, 12:24
Zirkau napisał/a:
Niestety, analiza również wskazuje także na inne przyczyny niż tylko brak kamizelki. Jakoś w środku lata, nie zdarzają wypadki na kajaczku na spokojnej wodzie. Jeśli są to mamy także:
- alkohol
- brawura
- sztuczne jazy
- ubranie i buty gumowe, wysokie.
- niska temperatura wody.
no nie - zgoda - chodzi o zasadę, w samochodzie pasy, na motocyklu kask a na wodzie kamizelka.
Zirkau napisał/a:
Wiesz, ja nie chcę dostać mandatu, a później dowiedzieć się że był nie zasłużony...
ja też, ale gdybasz czy znasz konkretny przypadek takiej sytuacji ?
Zirkau napisał/a:
A co do rozmów z rodzinami topielców - ja to mam, przynajmniej raz w roku.
czyli jako zawodowiec sam wiesz najlepiej o co idzie.
Zirkau napisał/a:
Do wody trzeba podchodzić z szacunkiem. Brak nam odpowiedniego wychowania.
No właśnie, a w tym kraju podchodzi się z fantazją (a raczej jej brakiem) i nie piję tu do kogokolwiek personalnie, tylko piszę o własnych obserwacjach z za burty ...
ManaT napisał/a:
Myszoor napisał/a:
ManaT napisał/a:
hm... chyba się poddam
Darek - wiesz, ja nadal nie rozumiem po co w ogóle jest ten wątek : )
Na to pytanie szczegółowo odpowiedział Zirkau za co serdecznie dziękuję.
czyli chodziło o znalezienie podstawy prawnej do niepływania w kamizelce? Jak tak to OK - teraz ogarniam.
ManaT napisał/a:
Filmiki piękne. W zupełności się zgadzam w tym, że na górskiej rzece trzeba pływać w kamizelce. Ja to nawet kasku bym nie ściągał.
takie miałem pod ręką, pływać trzeba zawsze co cywilizowane narody uskuteczniają : )
ManaT napisał/a:
Z tą szabelką to mi trochę dokopałeś.
Personalnie nie miałem zamiaru - po prostu tylko to porównanie przyszło mi do głowy ; )
Wiesz, w tym kraju to chyba jak w końcu komuś kiedyś nie dowalą kosztów za akcje ratowniczą (tak wiem są bezpłatne - ale za granicą nie muszą takie być a nawyku nie będzie bo nie miał się kiedy wykształcić), albo za leczenie, albo ubezpieczyciel nie uwzględni jakichś roszczeń bo delikwent miał wypadek bez sprzętu asekuracyjnego albo delikwent jeżeli przeżyje to pozwie wypożyczalnię na przykład - to do ludzi nie dotrze. To taka refleksja z związku z tym:
bo przecież nawet jak się umie pływać to w środku lata, w ciepłej wodzie, na jeziorze przy bezwietrznej pogodzie nie jest to już środowisko, które można kontrolować. W każdym razie ja bym się nie odważył pływać bez kamizelki z przekonaniem, że cokolwiek za burtą kontroluję.
ManaT napisał/a:
Z wodą pewnie doświadczenie mam i nie przeginam. Mam nadzieję, że potrafię ocenić ryzyko.
A czy ja czy ktokolwiek kwestionuje tu czyjeś doświadczenie? Po prostu to doświadczenie nie przekłada się na to, że wypadki "chodzą po ludziach" a kamizelka istotnie pozwala zredukować odsetek utonięć. Co nie znaczy że wszystkim zapobiegnie czego jest tegoroczny przypadek kajakarza na Unnie (trzydzieści lat "napływu", tysiące kilometrów z wiosłem przez te lata - http://www.kanumagazin.de/?id=6981). To po prostu te 10% w których i kamizelka nie pomaga Zirkau - 2013-09-24, 16:38
Myszoor napisał/a:
czyli chodziło o znalezienie podstawy prawnej do niepływania w kamizelce? Jak tak to OK - teraz ogarniam.
chciałbym zobaczyć Twoją minę, gdy chamski, gburowaty Policjant pragnie mimo wszystko wypisać Tobie mandat za brak kamizelki ratunkowej, bo wg niego taka jest wyłącznie zgodna z prawem. Dlatego powtórzę znów: Ignorantia iuris nocet
Bądź gdy przypadkiem znajdziesz się na łodzi z silnikiem i zażądają od Ciebie okazania gaśnicy. Będziesz wiedział kiedy jest wymagana a kiedy nie musisz jej mieć?ManaT - 2013-09-24, 18:14 Piotrek pisałeś w swoich postach:
-- "w normalnych krajach (czyli na zachód od Odry) na takiej wodzie ludzie też pływają w kamizelkach. Ciekawe dlaczego ..."
-- "No właśnie, a w tym kraju podchodzi się z fantazją (a raczej jej brakiem)"
-- "Wiesz, w tym kraju to chyba jak w końcu komuś kiedyś nie dowalą kosztów za akcje ratowniczą..."
to nie jest tak do końca, w pierwszym linku ze zdjęciami, który znalazłem ze spływu za Odrą, widać, że tam też mają ułanów tyle co my albo i więcej
http://www.songofthepaddl...n-canoe-meeting
Nasz kolega z Kanady Jack w tym poście pisze: "Z drugiej strony ponad 90% osób, które się topią, nie mają na sobie kamizelki i pojawiły się głosy, aby KAZAĆ wszystkim nosić kamizelki non-stop; przypuszczam, że to przesada i to nie przejdzie."
Uważam, że Kanada to cywilizowany kraj i to kawał drogi za Odrą.
Zresztą wątek o tym czy i kiedy lubimy pływać w kamizelkach jest tu a w bieżącym dociekamy co na ten temat mówi Temida.Myszoor - 2013-09-24, 18:28 OK, OK. Ty ciągniesz w swoją stronę ja w swoją :P
Pliss - napisz na priv co wywalić z tego wątku.ManaT - 2013-09-24, 20:06 Dobra, potrzebuję trochę czasu.Jack - 2013-10-24, 06:15 Pobieżnie przeczytałem wszystkie posty i mogę jedynie dodać, że w Kanadzie bycie na wodzie po alkoholu jest bardzo karane i można nawet stracić prawo jazdy samochodowe (!). Kamizelki są wymagane, nadal jednak nie potrzeba ich nosić, z czym się zgadzam: jeżeli jest ponad +30C, słońce i płyniemy przy bezwietrznej pogodzie, to statystycznie prędzej dostałbym ataku serca nosząc kamizelkę niż się utopił. Ale faktem jest, że ludzie pływający na kanu/kajakach się topią—i absolutna ich większość nie miała na sobie kamizelek (lub w ogóle nie było ich w kanu) lub była w stanie nietrzeźwym. Jednak większość ludzi, jakich widzę na kanu, są w kamizelkach.
Niemniej jednak może i warto zawszę nosić kamizelki: w tym roku przy pięknej pogodzie pływaliśmy na kanu na otwartych i w tym dniu spokojnych wodach zatoki Georgian Bay, nie mając założonych kamizelek. Koło nas przepłynęły trzy duże łodzie motorowe, kompletnie nie zatrzymując się; mało brakowało, aby powstałe fale wywróciły kanu.
Generalnie policja wodna sprawdza łodzie motorowe, jak pisałem poprzednio, nas zaczepili tylko raz w życiu, z odległości kilku metrów kazali pokazać, że w ogóle w kanu mamy kamizelki (trzeba mieć jeszcze wiosła, urządzenie do wybierania wody, gwizdek, latarkę i niezatapialną linę 15 m) i w ‘nagrodę’ dali breloczki. Parę miesięcy temu widziałem, jak policja zatrzymała kajakarza, pływającego na kajaku ‘wyczynowym’-pewnie od razu zauważyli, że nie miał kamizelki i po krótkiej rozmowie facet zaczął płynąc z powrotem. Ale kary mu nie dali.
Patrząc na to zdjęcie powyżej: niektóre publikacje zaznaczają, że NIE będą drukowały żadnych zdjęć ludzi pływających na kanu/kajakach, którzy nie noszą kamizelek. Na szczęście nie wszystkie, bo jedno z moich zdjęć, pokazujące moją znajomą BEZ kamizelki w kanu, ma się jakoby znaleźć na okładce mapy jednego z regionów prowincji Ontario.
Reasumując, prawa prawami, ale nic nie zastąpi zdrowego rozsądku!
Pozdrawiam,
Jacekmarcel_S - 2014-02-06, 17:23 Może komuś się przyda :
Mój tekst z zeszłego roku po tym jak pływając wpław miałem kilka spięć z ratownikami. O dziwo - nigdy nie było problemu z Policją Wodną - choć kilka razy podpływali sprawdzić czy wszystko ok.Radek - 2014-02-06, 20:19 Dzięki Marcin za link.