Wczoraj byłem ... - Spływ Wisłą do Gdańska - Locja
ELTECH - 2013-04-01, 13:23 Dzięki za radędrawa - 2013-04-06, 08:33 Warto wiedzieć ciekawe miejsca nad Wisłąhttp://zaglenawisle.pl/?page_id=318 warto dopłynąćELTECH - 2013-04-06, 16:54 nic się nie otworzyło drawa - 2013-04-06, 17:53 To samo tylko inaczej; http://zaglenawisle.pl/?page_id=320 2 http://zaglenawisle.pl/?page_id=323 3 http://zaglenawisle.pl/?page_id=987ELTECH - 2013-04-07, 13:10 Na tej Wyspie Piratów jak się uda to może zrobię sobie biwak - zapowiada się bardzo ciekawie.
Natomiast lektura rysu historycznego na podstawie śluzy w Białej Górze pokazuje tylko jak bardzo Wisła na przestrzeni wieków się zmieniała. Bardzo ciekawe opracowanie.
Dzięki za wstawkę bo z przyjemnością sobie poczytałemSCHWIMMWANNEN - 2013-04-07, 15:30 Jak bedziesz przeplywal przez Górę Kalwarie to wyslij sms co potrzebujesz ze sklepu to Ci zwioze
W Gorze nic ciekawgo do ogladania, suchy prowiant Ci sie przyda a czasu nie zmarnujesz na zakupy.
Do zobaczenia Mariusz 508-818-109 SCHWIMMWANNEN - 2013-04-07, 15:44 Tylko trzeba miec drobne dla meneli na piwo SCHWIMMWANNEN - 2013-04-07, 16:09 Ja go napisalem sympatycznym palcem na sympatycznym tablecie sympatycznym atramentem wiec sam wygasnie w sympatycznym dla siebie czasie ELTECH - 2013-04-07, 18:32 Dzieki za informacje.
Ja myślę że jeszcze usiądę do takiego ścisłego planowania wyjazdu i postojów.
Wtedy zobaczymy gdzie mi przyjdzie nocować w okolicach Góry Kalwarii ale i tak dzięki za propozycję i kto wie czy nie skorzystam drawa - 2013-04-07, 19:08 Z doświadczenia wiem ze planowanie biwaków przy spływie wielodniowym mija się z celem.My płyniemy ile dzień pozwoli i niejednokrotnie żeby znależć miejsce na nocleg trzeba było płynać już dobrze po zachodzie słońca. Niejednokrotnie wdrapując sie na strome brzegi. W innym przypadku zła pogoda wymuszała nocleg -już wczesniej. Trzymaj się tego założonego przez Ciebie dystansu 50 km na dzień a będzie dobrze . BTW płynie teraz kajakarz Wisła [lużno kibicuje ] jeden dzienny odcinek przepłynął 110km. ELTECH - 2013-04-07, 19:11 mam zamiar trzymać się założenia aczkolwiek zdaję sobie sprawę że raz będzie więcej a raz mniej ale chodzi mi aby orientacyjnie zobaczyć że jak dopłynę do pewnego punktu na trasie to niedlugo może być fajne miejsce na nocleggrzegorz - 2013-04-09, 14:40 Na Wiśle byłem dwa razy: w 2011 roku samotnie na sportowo-turystycznej żaglówce i w 2012 z rodziną na żaglowej kabinówce klasy micro wspomaganej silnikiem. Rozpoczynałem w Sandomierzu (Polecam Marinę w Sandomierzu - dla płynących Wisłą sanitariaty, prysznic, cumowanie gratis) Pierwsze wrażenia w 2011 roku to autentyczne przerażenie, był wtedy wysoki stan wody... Woda przelewała się przez zalane ostrogi i inne częściowo rozmyte umocnienia. Szum, woda kotłująca się jak w wielkim kotle... Po pierwszym dniu przerażenie na szczęście minęło. Wiatr przeważnie w twarz zmuszał do halsowania. Przebiegi dobowe około 70km, najdłuższy 100km przed Warszawą - powiało solidnie, łódka wchodziła w ślizg. W następnym roku z silnikiem, ale z rodziną, dokładnie ten sam odcinek płynęliśmy trzy dni Planowaliśmy dopłynąć do Bydgoszczy, może nawet do Nakła , a zakończyliśmy pod tamą we Włocławku Zupełnie na luzie, bez pośpiechu, wylegiwanie się na łachach piachu, wyspach ciągnących się kilometrami, zupełne bezludzie, próżno szukać odcisku stopy..., wieczorne ogniska... I takie pływanie na Wiśle polecam
Mijaliśmy pontoniarzy i kajakarzy, kanu też się przewinęło. Co może zaskoczyć? Fale! Gdy mocniej zawieje w kierunku pod prąd tworzą się fale krótkie, strome i nie przemieszczające się względem brzegu, lokalnie wypiętrzają się do sporych rozmiarów. Jachtem dało się płynąć, ale kajaki były uziemione. Poza tym, moim zdaniem, kajaki i kanu to bardzo dobre rozwiązanie na Wisłę. Płycizny w zasadzie nie pozwalają na swobodną żeglugę cięższym i bardziej zanurzonym jednostkom. Kanu można przenieść....a przy kilkutonowej krypie można się tylko rozpłakać.
Koniecznie zabrać ze sobą lornetkę i dobry aparat fotograficzny. Polecam również nowy port w Kazimierzu Dolnym - sanitariaty, dozór, ogrodzone pole namiotowe. I jeszcze jedna istotna informacja: ludzie pływający Wisłą to przeważnie pasjonaci, przyjaciele przyrody, pozytywnie nastawieni do innych.
PozdrawiamELTECH - 2013-04-09, 18:39 Z tym ostatnim pewnie bym się zgodził bez żadnych ale
Sam jak łazikuję to dbam o przyrodę śmieci z wyprawy zabieram do domu no chyba że po drodze trafi się śmietnik.
A jeśli chodzi o samo pływanie to po Wiśle jakoś ja nigdy nie miałem okazji w żadnym sprzęcie. A za informacje dziękuję - bo się przydadzą.ManaT - 2013-04-10, 19:59 Drawa pisał coś o błocie więc może pomogę Ci w wyprawie tym postem http://forum.kanu.pl/viewtopic.php?p=7589#7589ELTECH - 2013-04-10, 20:05 Wydaje mi się że jednak kaloszki sobie odpuszczę bo jak jest plaża ( zamulona) z łagodnym dostępem do wody to jakoś się wbiję z kanujką na brzeg rozpędem, a jak będę odpływał to sobie nogi w wodzie ochlapię przed wejściem do kanu.
Natomiast jest kupę miejsc wyżej położonych i tam wychodzi się bez problemów więc po to aby je kilka razy użyć w ciągu 3 tygodniowego rejsu troszkę mi szkoda miejsca w mojej małej łajbie