To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Na biwaku: odpoczynek / kuchnia itp. - Obuwie

drawa - 2013-04-26, 20:27

Dziś miało być dwa razy po 47. Jest 46 na 43. Pierwsze to rozmiar drugie cena. Fajne bo miękka cholewka :idea: Jutro premiera :grin:
dorutka - 2013-06-29, 22:19

no nie wiem...
trampki, kalosze...
latem to może i tramki są dobre...
moim zdaniem, w kazdym razie przeze mnie wypróbowane, są keen'y
I sa bezbłędne!
Dobrze chronione palce, w dziecięcej wersji (chyba niestety tylko dziecięcej) też piętki i naprawdę dobre podeszwy!
Mam to szczęście, że nie mam stopki powyżej 40... ostatnio kupilam przecenione, bo po sezonie, a jeszcze przed następnym sezonem, dziecięce, właśnie z pietką i jestem baaardzo zadowolona! Chodzę w nich nie tylko do pływania. Też tak zupełnie normalnie, jako w sandałach. A nawet jak byłam w cieplejszych krajach, to używałam ich jako butów sportowych do porannego biegania! Dobre podbicie, chronione palce, w wersji dziecięcej też piętki, wygodne - mam wrażenie, że nie ma nic lepszego! Wcześniej miałam i ciągle mam jeszcze (chyba już jakies 4 może 5 lat) normalne sandałki keen w wersji dla dorosłych - te niestety z gołą piętką, ale ciagle dobre i na kamieniach niepoślizgowe, a jeśli stopę wsadzić w neoprenowe skarpety, to tez na zimniejszą porę.
A na zimę... to ja tam lubię być niezależna... i jak trzeba, to lubię wiedzieć, że moge wejść nawet do wody i taką pewność dają mi butki cotta... mam je jakieś 3, 4 lata i sprawdziły się jak nic w boju! http://files.homepagemodu...1p9962272n6.jpg

Używam ich przede wszystkim zimą, albo jesienią i wiosną i wtedy nie muszę się zastanawiać czy mogę wysiąść od razu na brzeg rzeczki czy jeziora. Po prostu wysiadam! Ciepłe, nieprzemakalne... trochę nietanie, ale się opłaca!

dorutka - 2013-06-29, 22:21

poniżej 40, miałam na myśli... :roll:
Felix - 2014-04-03, 02:33

Latami pływałem boso lub w trampkach. Boso przestałem po wielu uszkodzeniach stopy (nie tylko szkła, ale i muszle, sęki w piachu iyp. Trampki miały chronić przed tym, ale było mokro, niewygodnie i piach namywalo do środka, a i szybko gniły i starczały na jeden sezon, nie mówiąc o zapachu nóg.
Obecnie od wielu lat używam butów do nurkowania z neoprenu. Muszą tylko być wysokie do pół łydki co najmniej, bo inaczej ten piach wmywa, z porządną gumową podeszwą i dopasowane. Nie ma nic lepszego. I do wody i na przenoski i przeciąganie przez przeszkody. A jak spokojnie się płynie w ladną pogodę, to nadal boso. Jak wiadomo, że będzie ostro to szybko wciągam buty. Tak samo w deszcz czy jak jest zimno. Czy jak ide się umyć na niepewnym dnie. Jeszcze nigdy nie zawiodły.
Na biwak znów najlepsze podróby croksów, takie zabudowane klapki.
Nawet na miesięczne spływy biorę tylko trzy pary butów - tenisówki na dojazd i ewentualnie dalsze marsze, np. zakupy z dala od rzeki, te klapki i najważniejsze - nurkowe.
Naprawdę polecam.
Zresztą w ogóle przekonałem się do neoprenu - teraz właściwie tylko w tym pływam - jak ciepło to tylko gatki, jak zimniej to koszulka, jak całkiem zimno to "dżakiet" i buty. Nawet koło zera można spokojnie wskakiwać do wody, potem na łódź i płynie się dalej, ciepło, bez przebierania.

ManaT - 2014-04-03, 07:08

Buty nurkowe z neoprenu nie oddychają, więc zapach nóg pozostaje. Mam takie ciut krótsze, za kostkę, jak złapią wodę to stópki pięknie się w nich macerują :neutral:
Myszoor - 2014-04-03, 09:04

ManaT napisał/a:
Buty nurkowe z neoprenu nie oddychają, więc zapach nóg pozostaje.

W mokrych kombinezonach i w skórzanych butach górskich też masz ten efekt - to kwestia ścierania naskórka, wilgotnego "środowiska" i gnicia owego startego naskórka w takowym, ale to przecież wiesz ;)

Ja mam botki neoprenowe ale wyłącznie na białą wodę w połączeniu z kombinezonem, bo nie dałbym rady przy wiosenno-jesiennych temperaturach wody pływać cały dzień w mokrych butach. Jak jest ciepło to śmigam z Keen'ach, jak chłodno w mających swoje wady trek'ach na wodzie. W tym roku już nie zdążyłem kupić ale na jesieni będę celować w coś takiego:



czyli kaloszki z wyjmowalną wkładką - ponoć dawały nawet radę w zimie na podejściu pod K2 : )

Felix - 2014-04-03, 13:07

Ja nie mam w zasadzie problemu z tymi neoprenowymi - powietrza trochę jednak puszczają, ale przede wszystkim przepuszczają wodę, która wszystko pięknie myje, wypłukuje.
Tylko że ja nie siedzę w nich, jeśli nie trzeba wychodzić do wody - wtedy zdejmuję.
Więc, jak ciągle wyskakuję, to się płucze - maceracja naskórka owszem, ale bez problemów z zapachem, a jak nie wychodzę do wody, to leżą i się suszą - i nogi, i buty. Co wieczór porządnie myję buty od środka, więc się też nic tam nie gromadzi.
Uważam, że są niezastąpione na ostre pływanie, zwałki, przenoski itp. ale każdy ma inne wymagania i potrzeby, więc namawiam po prostu do spróbowania i sprawdzenia.

ManaT - 2014-04-04, 17:51

Tak, neporen ma od środka "wyściółkę", która pięknie chwyta i gromadzi naskórek, mówię tu o "mokrych" butach i piankach. Ja swoją piankę i buty piorę co jakiś czas w Mirazyme bo inaczej capią jak talala :D Buty neporenowe na łódkę mi nie pasują, zimą za mokre, latem za ciepłe. Latem sandały, trampki, buty siatkowe do wody, a jak chłodniej to treki, a na treki kaloszki z bundeswery, zresztą te kaloszki to i latem wożę, i jesienią na grzyby, boskie są.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group