kwiat Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Lip 2014 Posty: 16
Wysłany: 2014-08-30, 14:01
Laminat położony. Napiszę parę wniosków i przemyśleń.
Pianka może mieć różną powierzchnię, ja trafiłem mocno porowatą. W całej paczce było kilka pasków prawie gładkich. Chyba jest spory rozrzut jeżeli chodzi o powierzchnię pianki. No więc wystraszyłem się tej faktury i poszło do środka ok. 2kg szpachli, starałem się cienko. Były 2 partie szpachli + małe uzupełnienie po szlifowaniu. Tok mojego rozumowania był taki, że szpachlując pianę i tak zaoszczędzę ostatecznie na żywicy a szpachla dodatkowo lekka (szarpnąłem się na mikrobalon). Piana wyszła gładka i myślałem, że przy tkaninie 163g x 2 nie będzie żadnych bąbli ale się mysiłem - co prawda nic się nie pompowało ale jenak było sporo bąbelków i niestety nie wszystkie udało mi się wyeliminować - ważne jest tu światło pod odpowiednim kątem by je przyuważyć. Zostało trochę bąbelków 2-5mm które dużo lepiej widać jak żywica się utwardzi. Mam nadzieję, że owe bąbelki nie wpłyną na wytrzymałość. Pasy kevlarowe bardzo ładnie się ułożyły i zalaminowały - dzięki Radek . Ktoś dobrze pisał żeby na laminowanie przeznaczyć cały dzień - ja nie posłuchałem. Zacząłem ok.18 - skończyłem po drugiej w nocy + jeszcze zrywałem się z rańca położyć drugą warstwę po jednej stronie. Poszło mi ok. 3kg żywicy na wierzchnią skorupę... 3-cią warstwę odpuściłe trochę z lenistwa, trochę z oszczędności kasy i wagi a powierzchnia i tak byłaby daleka od ideału...
Panowie teraz kolejne pytania:
- jaki dać przekrój listew burtowych? Listwy będą jesionowe, pełne, łączone na epoxy + wkręty.
- jakie przekroje rozpórek, dam chyba klasycznie x4.
- mam stety niestety mokry/świerzy jesion na burty (w jednym kawałku ) - czy jest szansa, że przy schięciu popęka? co zrobić z listwami, lekko zaolejować? łódki oczywiście nie będę trzymał na słońcu. Jak skończę - może we wrześniu zrobię jakie próby wodne, jakieś rybki i kanujka będzie wisieć w garażu (zimą temp. lekko powyżej zera...) a na wiosnę myślę dać lakier albo olej...
Pomógł: 6 razy Dołączył: 10 Maj 2012 Posty: 523 Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-08-30, 19:13
kwiat napisał/a:
3-cią warstwę odpuściłe trochę z lenistwa, trochę z oszczędności kasy i wagi
Pod światło widać, że płótno nie przebija więc jest cacy.
kwiat napisał/a:
jenak było sporo bąbelków i niestety nie wszystkie udało mi się wyeliminować - ważne jest tu światło pod odpowiednim kątem by je przyuważyć.
U mnie jest ich napewno więcej i pompowały sie naprawdę duże (przerażało mnie to ), te które mi się udało poprzebijałem, ale potrafiły odżywać... Dodatkowo miałem totalnie kryjący czarny diolen i nie wszystko dało się zobaczyć. Pozostawało lukać pod światło. Jak bardzo szkodliwe są te bańki pod względem technicznym nie wiem, ale przy drewnie gdzie potrzebna jest transparentna powłoka, z pewnością to kwestia estetyki.
kwiat napisał/a:
jaki dać przekrój listew burtowych?
Wew. - 20 x 20mm
Zew. - 20 x 14mm
20mm to wysokość.
Na dobrą sprawę jeśli będziesz potrzebował to możesz pomniejszyć wymiary o 2mm max.
Np. jeśli nie będziesz robił wyfrezowań w wewnętrznej. Należy tez pamiętać, że przed zaokrągleniem kantów, listwa sprawia wrażenie masywniejszej. Z pocienianiem wewnętrznej lepiej też nie przesadzać, bo trzeba w niej wywiercić otwór dla nakrętki i zakołkowania 10-12mm, w zależności od średnicy podkładek. Ja miałem wiertło piórkowe tylko 13mm, więc kołek sam dorabiałem.
Rozpórki 40mm x 25mm
kwiat napisał/a:
niestety mokry/świerzy jesion na burty (w jednym kawałku )
To, że w jednym kawałku to plus. To, że mokre to minus, ale w przypadku listew to mały minus.
Potnij te listwy i wystrugaj na gotowo z naddatkiem 1-1,5mm.
Połóż je w domu w najcieplejszym i najsuchszym miejscu (np. na regale pod sufitem), ale nie na grzejniku bo może je powykręcać. Zanim skończysz laminowanie, malowanie i ich schnięcia, listwy dzięki swojej cienkości doschną wystarczająco aby potem sie nie ściągać na długości (to jest najgorsze). W tym czasie przygotuj sobie siedzonko, rozpórki i inne bajery. Przed samym montażem przestrugaj listwy ponownie zbierając po 0,5-0,75mm na każdej płaszczyźnie ( po to było zostawione 1- 1,5mm zapasu). Drewno nie daje zbyt gładkiej płaszczyzny jeśli jest strugane na mokro. Jeśli będzie sie paprac przy struganiu na mokro to zostaw tego zapasu więcej i popraw po przeschnięciu. Potem przefrezować i przeszlifować i na skorupę.
kwiat napisał/a:
co zrobić z listwami, lekko zaolejować?
Jeśli zaolejujesz to zapomnij o późniejszym lakierowaniu, bo lakier nie złapie na tłuste. Radzę wszystko polakierować przed zimą. Będziesz mógł jej używać podczas lekkiej zimy. W pory jesionu może naleźć kurzu przez zimę, a drewno niepotrzebnie się tłuści od samych rąk co może poskutkować plamami po lakierowaniu.
kwiat napisał/a:
Pianka może mieć różną powierzchnię, ja trafiłem mocno porowatą. W całej paczce było
kilka pasków prawie gładkich.
U mnie też było dosłownie kilka gładkich, ale takich jak po lewej, też miałem chyba tylko kilka. Z 10m2 pianki została mi połowa, więc poprostu ich nie użyłem. Można je dawać na stewy. Szlifowanie tych szorstkich do gładkiego tylko pogorszy sprawe, bo taki pasek robi sie cieńszy o 1-2mm, a to skutkuje falowaniem powierzchni łódki. Dlatego lepiej szpachlować, mimo że przybywa nieco wagi.
Tak jak napisał Gabriel to poczekaj jak najdłużej z położeniem listew na kadłub.
Co do lakierowania to raczej skłonny bym był poczekać do wiosny.
Listwę zewnętrzną do dałbym cieńszą 18x16 i ukosować do 5-6 mm na końcach.
Tak by zwiększyć efekt zwężania się łódki w dziobach .
Kleiłem na łódce, przycinanie - pasowanie - klejenie. Problem, że listewki były wygięte (taki lekki banan).
Gabriello napisał/a:
Czyli ciut cieńszą
Chodzi o to że listwę zewnętrzną (wewnętrzną też) ukosuję, podkreślając zwężenie. Te 2 mm przydają się do wizualnego zamykania łódki . Końcowe ukosowanie robię na łódce jak przyklejona już jest listwa.
Te detale to tylko kwestia gustu, a o nim się nie dyskutuje.
Pomógł: 6 razy Dołączył: 10 Maj 2012 Posty: 523 Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-09-01, 11:33
Radek napisał/a:
Te 2 mm przydają się do wizualnego zamykania łódki .
Aha.
Radek napisał/a:
Te detale to tylko kwestia gustu, a o nim się nie dyskutuje.
Wcze sniej nie uciosowałem, bo myślałem, że to sporo roboty. Tym razem zastowowałem. Okazało się, że nie takie to straszne jak myślałem, a wizualnie jak dla mnie jest duuużo ładniej.
kwiat Pomógł: 1 raz Dołączył: 15 Lip 2014 Posty: 16
Wysłany: 2015-07-11, 10:42
Dużo czasu minęło i czas by skończyć zaczęte pływadło. Mam nadzieję, że listwy jesionowe są dostatecznie suche . Jak zwykle czuję niepokój przed nieznanym i znowu boję się czegoś nie skopać... . Więc pytam o rady po raz wtóry :
- jaka ma być ta diamentowa tarcza do wyrównania burt łódki (laminatu), jest ich wiela rodzajów, segmentowe, pełne itd. Rozumiem, że powinna być w miarę cienka...? Mam jakąś do płytek - pełna ale dosyć gruba...? Możecie mnie naprowadzić? Niestety mam małą fleksę więc i wybór może być ograniczony...
- listwy mam zamiar przymocować na wkręty + epoksyd... i tu się waham jakie wkręty, łby stożkowe czy płaske (soczewkowe) te pierwsze będzie mniej widać ale czy nie spowodują pękania...? oczywiście przed wkrętami będę listwy nawiercał... Wkręty chcę dać naprzemiennie wewnątrz/zewnątrz macie jakiś pomysł na odstępy?
- no i na koniec chyba najłatwiejsze, malowanie: kryjąca farba poliuretanowa dwuskładnikowa + bezbarwny lakier "jachtowy" do listew (może być jednoskładnikowy?) macie coś niedrogiego co się sprawdza? Czy laminat trzeba dokładnie zmatowić czy wystarczy odtłuścić? (żywica twarda jucha - trudno się szlifuje...
na razie tyle, z góry dziękuję za odzew
kwiat
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach