Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 528 Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-04-29, 10:34
Mimo wszystko polecam zabezpiecznie końcówki liny, dodatkowym oplotem - by krowie ogony się nie robiły.
Kausza przydaje się, jak lina w tym miejscu często narażona jest na zmienne naprężenia - elemencik ten wzmacnia ją i nie pozwala sie przetrzeć. Tu w takim użytkowaniu tez nie widzę konieczności jej używania.
Czy ktoś ma jakiś patent na woskowanie, bądź olejowanie (o ile coś takiego sie w ogóle robi) lin sizalowych?
Dostałem taki klasyczny zestaw cumek od Ivana, ale wydaje mi się że zabezpieczenie przed nasiąkaniem wody było by wskazane. Mam wosk pszczeli, ale wiedząc jak on usztywnia skórę, woskowanie nie wydaje mi się właściwe.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach