Podglądając doświadczonego szkutnika, dochodzę do wniosku, że wprawdzie klejonki użyte na budowę rdzenia, ładnie prezentują się, to jednak ustępują drewnu litemu. I tak, jak kij do hokeja, tak rdzeń pagaja, winien być z drewna mocnego i elastycznego, ale litego. Pióro, może być z klejonki. Całość, zaimpregnowana i pomalowna epidianem. Najlepiej, wykonać jak na filmie: http://www.nfb.ca/film/Cesars_Bark_Canoe
z jednego kawałka drewna.
_________________ Wesołe jest życie staruszka, tu kanu tam puszka...
Dwa małe pytanka:
1. Jakimi parametrami ustępuje klejonka wobec litego drewna?
2. Czym zaimpregnujesz drewno by móc następnie pokryć epoksydem?
Dobierając odpowiednio drewno uzyskujemy odpowiedni efekt końcowy pracującego wiosła w wodzie. Wiosło powinno być lekko elastyczne, tak by podczas wyciągania go z wody dawało nam dodatkowy efekt pociągnięcia (takie odbicie jak np. u tyczkarzy tylko że w dużo mniejszym stopniu). Zbyt elastyczne wiosło będzie drżało podczas pociągnięcia, co ważne trudniej się też takim wiosłem manewruje.
Patrząc na lite drewno, trzeba zwrócić uwagę jaki jest układ słoi. To one decydują jak będzie wiosło pracowało w wodzie. Układ słoi ma też ogromny wpływ na sposób obróbki wiosła.
Dobierając odpowiednio listwy wchodzące w skład klejonego wiosła możemy uzyskiwać różne efekty jego pracy w wodzie.
Co do zabezpieczenia wiosła, to sam epoksyd już je zabezpiecza. W moich wiosłach krawędź wiosła zabezpieczam linką bawełnianą i jeszcze pióra pokrywam tkaniną szklaną. Epoksyd i lakier daje mi pełne zabezpieczenie wiosła przed wodą.
A jakie wiosło, klejone czy lite, drewniane czy aluminiowe, długie czy krótkie to leży w kwestii wioślarza. Jakie mu najbardziej pasuje, takim wiosłuje.
Sam kleję, bo szkoda mi materiału
Napisałem, rdzeń. Czyli część, trzymana ręką. Elastyczna. Jeśli jednak klej łączy bezwzględnie dobrze. To nawet ten sam materiał, pocięty na listwy, a co druga listwa przekręcona jest o 180 stopni. I sklejona całość w ściskach, lub formie ściskającej. Da napewno, dobre wyniki. Tu popieram mojego przedmówcę. Ale kto nie opanował dostatecznie procesu klejenia, niech lepiej struga z jednego kawałka. Trzeba pamiętać, że drewno pozyskane z tkzw. oflisów, jest lepsze, od pobranego z okolic rdzenia pnia. Gęściej ułożone są twardziny. Wszystkie materiały drewniane, powinny schnąć, co najmniej rok. Świetne wyniki w impregnowaniu uzyskałem przez pokrycie pokostem i podgrzaniu opalarką. Daje to lepsze efekty, od pokrywania wrzącym pokostem, który bardzo szybko stygnie. Wnętrze łodzi, pokryte u mnie w ten sposób, ma już około trzydziestu lat. Natomiast ksylamit lub inny impregnat, przeniósł już wielu żeglarzy, do krainy cieni. Łodzie, zostały.
Natomiast wiosło, pagaj, maluję żywicą epoksydową 5, rozcieńczone rozpuszczalnikiem lub eterem. Dłużej trwa powierzchnia.
_________________ Wesołe jest życie staruszka, tu kanu tam puszka...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach