forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Żagiel do kanu
Autor Wiadomość
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 527
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2012-03-30, 07:50   

ostro na wiatr będzie Ci niezwykle cieżko płynąć, bo kanu prócz żagla potrzebuje jeszcze miecza. No i prosto na mordewind raczej nie popłyniesz.
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2012-03-30, 08:55   

Czyli raczej wiatr od rufy fordewind ewentualnie baksztag?
Jak długi miecz (znużony w wodzie), powinien być przy takim żaglu?
_________________
"the question is who cares"
 
 
Malutki 

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 185
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-03-30, 09:18   

Od półwiatru w dół miecza nie potrzebujesz, powyżej półwiatru ten żagiel niezależnie od miecza jest bardzo mało skuteczny. Więc jeśli myślisz o mieczu to pomyśl też o innym żaglu.

Malutki
www.hobbo.net
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2012-03-30, 09:23   

no wolałbym raczej bez dodatkowego osprzętu miecze, pływaki itp. no chyba, że to konieczne no to w tedy nie ma wyjścia.
Reasumując:
1) ożaglowanie typu nowozelandzkiego efektywne jest przy wietrze od rufy lub trochę po ukosie (brak profesjonalnego nazewnictwa)
2) w takim przypadku miecz jest zbędny

coś pomyliłem lub zapomniałem?
_________________
"the question is who cares"
 
 
Malutki 

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 185
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-03-30, 09:42   

Zakres efektywności trochę większy; wiatr od rufy do boku, poza tym się zgadza.
Odradzam kupowanie żagla prijonowskiego, będzie go bardzo trudno przystosować do kanadyjki ( stopa masztu jest wysoce specyficzna).

Malutki
www.hobbo.net
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-03-30, 10:30   

Moim zdaniem, skoro żagielek ma być "pomocniczy", to nie należy badziewiem kaleczyć, sznownego kanu. Ale jak mus, to deska mocowana do krawędzi za pomocą imadełek, z miękkimi okładkami, aby nie kaleczyć listew - odbojowej i tej drugiej, jak jej tam. Decha, ma wystawać po za burty, końce zakończone zawiasami. Na zawiasach dyndają miecze. Obrót miecza na zawiasie, do 270 stopni. W zwisie do wody, opór. Miecz w czasie pracy, ma niedotykać burty. Będziemy mieli w ten sposób, miecze holenderskie, pracujące zawsze po zawietrznej. Można sprząc je w taki sposób, aby opuszczany do wody, wyciągał niepotrzebny, do góry. Jeśli ktoś zechce sprząc je z bomem, to uzyska automatyczną zmianę mieczy, uwarunkowaną na danym halsie. Pozostaje nam tylko trzymać ster i szot grota. Wystarczy narazie. A maszt, wetknięty w dziurę, po środku deski. Dosłownym środku płaszczyzny deski. Aby uzyskać lepsze wyprzedzenie, dla poprawnej nautyki, można pomyśleć o foku, zawieszonym na sztagu (to i achtersztag, będzie także potrzebny. I nic łatwiejszego także, jak dodać dwie wanty, od topu do końców deski. Tak powstała konstrukcja da nam możliwość szybkiego odpięcia części żeglarskiej (sztag i achtersztag, na zatrzaski) i złożenia w oś kanu.
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2012-03-30, 11:44   

bosman napisał/a:

Moim zdaniem, skoro żagielek ma być "pomocniczy", to nie należy badziewiem kaleczyć, sznownego kanu. Ale jak mus, to deska mocowana do krawędzi za pomocą imadełek, z miękkimi okładkami, aby nie kaleczyć listew - odbojowej i tej drugiej, jak jej tam. Decha, ma wystawać po za burty, końce zakończone zawiasami. Na zawiasach dyndają miecze. Obrót miecza na zawiasie, do 270 stopni. W zwisie do wody, opór. Miecz w czasie pracy, ma niedotykać burty. Będziemy mieli w ten sposób, miecze holenderskie, pracujące zawsze po zawietrznej. Można sprząc je w taki sposób, aby opuszczany do wody, wyciągał niepotrzebny, do góry. Jeśli ktoś zechce sprząc je z bomem, to uzyska automatyczną zmianę mieczy, uwarunkowaną na danym halsie. Pozostaje nam tylko trzymać ster i szot grota. Wystarczy narazie. A maszt, wetknięty w dziurę, po środku deski. Dosłownym środku płaszczyzny deski. Aby uzyskać lepsze wyprzedzenie, dla poprawnej nautyki, można pomyśleć o foku, zawieszonym na sztagu (to i achtersztag, będzie także potrzebny. I nic łatwiejszego także, jak dodać dwie wanty, od topu do końców deski. Tak powstała konstrukcja da nam możliwość szybkiego odpięcia części żeglarskiej (sztag i achtersztag, na zatrzaski) i złożenia w oś kanu.


ok, wszystko jasne ale to już raczej nie ożaglowanie nowozelandzkie a takie chciałem montować z powodu jej prostoty i małej masy

Malutki napisał/a:
Odradzam kupowanie żagla prijonowskiego, będzie go bardzo trudno przystosować do kanadyjki ( stopa masztu jest wysoce specyficzna).


tak widziałem na zdjęciach producenta jak to montują i rzeczywiście średnio przydatny sposób na kanu, zresztą planuję zrobić samemu z materiałów dostępnych pod ręką, jeśli wyjdzie i będzie działać to ok, jak nie to trudno :cool:

dzięki za pomoc
_________________
"the question is who cares"
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-03-30, 12:11   

Cytat:
Thialf
i wszyscy inni . Jeżeli odpowidamy na post przedmówcy nie musimy go cytawać w całości ! Jest to niepotrzebne obciążenie serwera , ktoś za to płaci . no właśnie jak to jest z opłatą za serwer ? Thialf bez urazy :wink:
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2012-03-30, 13:58   

Drawa może zgłoś się na moderatora :razz:
a o opłaty pytaj Piotra
_________________
"the question is who cares"
 
 
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1384
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2012-03-30, 14:16   

drawa napisał/a:
Cytat:
Thialf
i wszyscy inni . Jeżeli odpowidamy na post przedmówcy nie musimy go cytawać w całości ! Jest to niepotrzebne obciążenie serwera , ktoś za to płaci . no właśnie jak to jest z opłatą za serwer ? Thialf bez urazy :wink:

jak cytaty są duże to raczej wkurzające jest bezsensowne kręcenie kółkiem myszy by przesunąć tekst, który się już wcześniej przeczytało. obciążenie serwera jest pomijalne. jak już to łącza.

Co do opłat za serwer - są zerowe, domenę opłaca Andrzej.
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-03-30, 21:30   

Thialf napisał/a:
Drawa może zgłoś się na moderatora
chciałbyś mieć takiego moda :?: :!: :lol:
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
Malutki 

Pomógł: 14 razy
Dołączył: 22 Sie 2010
Posty: 185
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2012-03-31, 11:18   

Cytat:
ok, wszystko jasne ale to już raczej nie ożaglowanie nowozelandzkie a takie chciałem montować z powodu jej prostoty i małej masy

Ta prostota jest pozorna. Masz do rozwiązania dość skomplikowany przegub przy pięcie masztów.
Jeśli idzie o prostotę to lugier i rozprze są trudne do pobicia.
Dwa stosunkowo krótkie drzewca, dwa sznurki i kawałek żagla. Żadnych przegubów, zawiasów, w sumie nawet bez bloczków się obejdzie.

Malutki
www.hobbo.net
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2012-03-31, 11:54   

ok, jeszcze to wszystko przemyślę i obejrzę zdjęcia i filmy na necie
_________________
"the question is who cares"
 
 
miro66 

Dołączył: 10 Lut 2012
Posty: 29
Wysłany: 2012-04-01, 12:15   

widziałem na wiśle jak goście wykorzystywali duży parasol ,jedna osoba trzymała go w ręku a druga utrzymywała kurs
_________________
Miro66 :)
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2012-06-05, 10:20   

No i zmajstrowałem coś takiego




robiony trochę na szybko i jest do testów, więc estetyka niska, jednak w przyszłym tygodniu zaczynam urlop i chciałbym go przetestować i tu mam problem bo:
to jest krążek aluminium łączący maszty








do masztów pasuje jak ulał ale jak to zamontować do kanu, bez ingerencji typu wiertła, dłuta itp. ?
Ktoś ma jakiś pomysł, myślałem o przedniej ławeczce i o uchwycie na stewie dziobowej, gdybym płynął w raz z małżonką.
_________________
"the question is who cares"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group