forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Gotowanie na ognisku
Autor Wiadomość
Radek 


Pomógł: 20 razy
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1219
Skąd: Raciąż
Wysłany: 2014-09-18, 11:54   

A ognisko gdzie ;) ?
_________________
Radek
www.radekkanu.com
 
 
Gabriello 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2012
Posty: 523
Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-09-18, 12:31   

A jednak stary telefon się przydał. :)
Radek napisał/a:
A ognisko gdzie ?

Mówisz i masz! :cool: :


Podgrzewanie wody na prysznic. Trzeba było pilnować co by się nie stopiło. :P


Noclegownia 2. Na niebiesko (z dedykacją dla Żółtodzioba od Kena). :razz:


Czekały tam na mnie rosnące grzybki. Mniam. :)




Rano nakryłem pasażerów na gapę. :shock:

 
 
Radek 


Pomógł: 20 razy
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1219
Skąd: Raciąż
Wysłany: 2014-09-18, 13:50   

Tego mi właśnie brakowało :)
_________________
Radek
www.radekkanu.com
 
 
Żółtodziób 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 214
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2014-09-18, 13:57   

Dzięki za dedykację :)

Zeby nie było żem malkontent to powtórzę.
Łodka mi się bardzo podoba.
Tylko mi sie ten kolor źle w krajobraz wpisuje.

A co do podgrzewania wody, to bezpieczniej i szybciej na ognisku jednak zagotowac pół litra i wlać do worka z zimną woda. Trójnóg nawet sznurkiem związany spokojnie daje radę z podwieszeniem kotła nad ogniskiem - jeśli się nie przesadza z wielkością ogniska.
 
 
Gabriello 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2012
Posty: 523
Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-09-18, 14:10   

Żółtodziób napisał/a:
Dzięki za dedykację

Bardzo proszę. :)
Żółtodziób napisał/a:
Zeby nie było żem malkontent to powtórzę.
Łodka mi się bardzo podoba.

Mam poczucie humoru i odróżniam dowcip od wredoty, więc dla mnie to wszystko jest na wesoło. :)
Żółtodziób napisał/a:
mi sie ten kolor źle w krajobraz wpisuje.

Możliwe, że jak przyjdzie pora na przemalowanie to będzie inny. ;)
Żółtodziób napisał/a:
A co do podgrzewania wody, to bezpieczniej i szybciej na ognisku jednak zagotowac pół litra i wlać do worka z zimną woda.

Drugiego wieczora podgrzewałem wodę na ognisku w naczyniu do jedzenia i wlewałem do worka. Strasznie mi się to naczynie okopciło, a ręce po czyszczeniu go piaskiem i tak miałem do końca spływu kocmołusze... :neutral: Tani czajnik chyba by zrobił lepszą robotę.
Macie jakieś fotki jak wy to robicie?
 
 
madrivercanoe 


Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 312
Wysłany: 2014-09-18, 14:24   

Myję się w zimnej wodzie :) ,a blue canoe jest bardzo ładne lubię kolorowy świat , teraz jest moda na nowe koncepcje i kolory

http://www.youtube.com/watch?v=PJOK_cEtFEU
 
 
Gabriello 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2012
Posty: 523
Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-09-18, 14:42   

madrivercanoe napisał/a:
Myję się w zimnej wodzie

Zazdroszczę odporności. Ja nawet śpiwór mam gruby. Jak regularnie biegam to wzrasta mi odporność i wtedy mogę takie morsowe dokonania uprawiać. Na chwilę obecną ciemna strona mocy lenistwa zwycięża. :wink:
Byłem zaskoczony w jak małej ilości wody można wziąć przysznic, więc nie jest tak źle z tym jej grzaniem. :)
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 525
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2014-09-18, 15:44   

Czajnik czy nie, na ognisku gary zawsze są okopcone.

Garnki zawieszone - w pełni okopcone.
Garnki stawiane na ognisku, długa rączka, jeśli ognisko jest małe lub garnek na brzegu - to rączka jest brudna tylko przy garnku (tak ma np. Harcerz).

Do mycia w celu oszczędzana wody - świetnie sprawdza się gąbka do mycia.
 
 
Żółtodziób 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 214
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2014-09-18, 16:14   

Gabriello napisał/a:

Macie jakieś fotki jak wy to robicie?


Raczej trudno pogodzić grzanie na gazie z grzaniem na ognisku.
na ognisko trzeba mieć coś ekstra i czego sie z kopcia nie czyści za każdym razem.
Czajnik wprawdzie klimatycznie wygląda, ale jego zastosowanie trudno nazwać uniwersalnym.
Kociołek jest tu o niebo lepszy.
I to taki z pokrywką, jeśli nie chce sie jeśc i pić z sadzą, popiołem czy igliwiem.

a co do jego zawieszenia to prosty i bardzo sprawny sposób to trzy kije związane sznurkiem na okrętkę żeby łatwo sie rozbierało i na nim powieszony kocioł a drugi koniec sznurka tez na okrętke.
Sznurek najlepiej mi sie sprawdza konopny, bo nie łapie żaru jak bawełniany i nie topi sie jak syntetyczny.

A sposób ten stosuje od wielu lat. i wcale nie trzeba zmieniać sznurka corocznie.

A na okopcony kocioł jest uszyty worek w którym jest on przetrzymywany po zapakowaniu w worek foliowy.
I w tym kotle trzymam podręczny "niezbędnik" - kubek, miska, łyzka z widelcem, worek z cukrem, zapałki,



Trójnóg jest najlepszym rusztem dla gara - stabilny, przestawialny, łatwo sie reguluje wysokość.
I łatwo zdejmuje z ognia- na przykład mleko :wink:

Dodam- że taki trójnóg pozyskuje na spływie raz.
 
 
Gabriello 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2012
Posty: 523
Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-09-19, 22:20   

Ile waży taki kociołek? Zależy mi na zminimalizowaniu wagi, a kociołki zawsze wydawały mi się dość pancerne... :roll:
 
 
Radek 


Pomógł: 20 razy
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1219
Skąd: Raciąż
Wysłany: 2014-09-20, 07:33   

Gabriel, nasz forumowy kolega Adam Marshall stosuje takie rozwiązanie gotowania nad ogniskiem:


Do wyboru garnki są TUTAJ Jak będziesz zainteresowany to napisz do Adama :) .
_________________
Radek
www.radekkanu.com
 
 
rwojtek 

Dołączył: 15 Kwi 2014
Posty: 17
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-09-20, 19:29   

Gabriello, możesz podesłac karty do mnie, postaram się odzyskać to co jest na kartach. Na codzień używam EnCase'a i mam dostęp do R-Studio. Moze coś się uda. Jeśli chodzi o zapis tylko do 4GB to może to być związane z tym, że karty prawdopodobnie masz sformatowane w FAT32 a powinny być w NTFS. Jak coś to pisz na maila: rwojtek@poczta.onet.pl i nic nie zapisuj na tych kartach teraz.

P.S.
Twoja łódeczka jest piękna, muszę sprawić sobie coś podobnego :mrgreen:
 
 
Gabriello 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2012
Posty: 523
Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-09-20, 22:59   

rwojtek napisał/a:
możesz podesłac karty do mnie,

To bardzo miło z Twojej strony ale niestety karta już wróciła do sprzedawcy, a przed odesłaniem próbowałem zapełnić ją sporą ilością danych. Nie sądzę, żeby coś więcej zapisała bo na kamerze mimo stopera filmu nie zmniejszała się liczba czasu jaki mogę zapisać na tej karcie. Karta raczej była jakaś kopnięta bo nawet nie dało sie wykasować nazw kilku pustych folderów. Była dość tania i nie miała nawet znaku firmowego. To zapewne była jakaś 2-klasowa jakość i się nadziałem (moja culpa i już).
W razie jakichś podobnych przygód, będę miał na względzie Twoją pomoc. :)
Na razie kminię jak tu się wkręcić na powtórkę z trasy... :razz:

rwojtek napisał/a:
Twoja łódeczka jest piękna, muszę sprawić sobie coś podobnego

Dzieki. To na prawdę fajna metoda budowania, godna polecenia. Drewniane wykończenia równoważą kryjący kolor kadłuba i łódka nie wygląda jak typowy polietylen. Najlepsze są reakcje tych co podnoszą dla testu łódkę do góry z jednej strony. :D Można powiedzieć, że robią 'karpia'. :D

[ Dodano: 2014-09-20, 23:10 ]
Radek napisał/a:
Gabriel, nasz forumowy kolega Adam Marshall stosuje takie rozwiązanie gotowania nad ogniskiem:

Wierzę, że to świetne garnki, ale jestem typem MakGajvera i do samego grzania wody zmontowałbym raczej coś ze sklepu "5zł", albo pochodził po rupieciach na rynku. Coś czego potem nie trzeba będzie czyścić z 'kopcia'. Postawiłbym na coś bardziej szerszego niż wąskiego i wysokiego.
Sposób podwieszenia nad ogniskiem na kiju jest świetny. :)
 
 
Żółtodziób 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 214
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2014-09-21, 10:33   

Gabrielo

Dobrze kombinujesz.
Do ogniska lepszy jest szerszy kocioł, a nie wysoki garnek.
Płomienia ogniska nie da sie skupić na małej powierzchni dna. będzie omywał garnek i grzał ucho.
Płomień z jednej strony przygasa z innej się roznieca, Dlatego szerszy kociołek to niweluje.
Ponadto kociołek z okrągłym dnem ma mniejszy ciężar niż garnek cylindryczny o tej samej objętości.
Dla załogi 2-3 osobowej optymalny jest kocioł 2-litrowy.
Ten mój - amelinowy - kupłem w składnicy harcerskiej.
Można dalej tam kupić, tyle że rzadko bywaja 2-litrowe.
Decydując sie na ognisko do gotowania trzeba przestawić się z ognisk duzych na małe jeśli chce sie mić pod kontrola to co sie w kotle dzieje.

jak ugotujesz pierwsze mleko będzie wiadomo o czym mowa.

Przy prawidłowym grzaniu ucho nie jest gorące- dlatego sznurek sie nad kotłem nie zapala.

Ja przyjąłem zasadę, że podstawowe źródło ognia to właśnie ognisko.
Co nie znaczy, że gazu sie wyrzekłem. mam małą 1/2 kg jako rezerwa na trudne czasy

Jeśli chcesz coś z Mc Gywera to w sprzedaży są glębokie miski ze stali nierdzewnej o różnej pojemności.
np: http://www.garneczki.pl/p...CFRMatAodTC0AtQ
Trzeba dolutowac albo donitować zaczepy ucha i dokooptować pokrywę.
Od razu Ci powiem, że z pokrywkami jest duzo gorzej.

Kupiłem nawet kiedyś taką miskę o pojemności jakieś 2,5 litra z mysla żeby zastąpić obecny kocioł bo syn z którym pływaliśmy rósł i obawiałem sie o racje żywieniowe.
Okazało sie,że niepotrzebnie.
Dlatego miska swoje pierwotne zastosowanie pełni w kuchni.
 
 
Gabriello 


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Maj 2012
Posty: 523
Skąd: Lubań
Wysłany: 2014-09-21, 14:06   

Żółtodziób napisał/a:
Jeśli chcesz coś z Mc Gywera to w sprzedaży są glębokie miski ze stali nierdzewnej o różnej pojemności.
np: http://www.garneczki.pl/p...CFRMatAodTC0AtQ
Trzeba dolutowac albo donitować zaczepy ucha i dokooptować pokrywę.
Od razu Ci powiem, że z pokrywkami jest duzo gorzej.

Dokładnie, to samo miałem na myśli. Można najpierw skombinować pokrywkę, potem szukać miski, jest ich cała masa rozmiarówek. Przypuszczam też, że wywalcowanie pokrywki z kawałka blachy ameliniowej nie jest czymś trudnym.
Żółtodziób napisał/a:
jak ugotujesz pierwsze mleko będzie wiadomo o czym mowa.

Odkąd wyłączyłem z diety mleko i jego przetwory, pozbyłem się wiecznych glutów w nosie i alergii. Chociaż na myśl o porannym kako na mleku aż miło się robi... :razz:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group