forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
- Co wozić na wszelki wypadek
Autor Wiadomość
bromberg 

Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 8
Wysłany: 2011-10-07, 14:52   






Baaardzo przydatne ....solidne trwale,wykonanie także i pochwy naprawde na wysokim poziomie.
 
 
madrivercanoe 


Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 315
Wysłany: 2011-10-08, 16:19   

Ładna maczeta, do czego ma być używana?
 
 
bromberg 

Dołączył: 26 Sie 2011
Posty: 8
Wysłany: 2011-10-08, 16:28   

madrivercanoe napisał/a:
Ładna maczeta, do czego ma być używana?


Do czego tylko zechcesz....
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2011-10-08, 17:09   

w końcu taka dżungla u Nas rośnie :P
_________________
"the question is who cares"
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2011-10-08, 18:14   

_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
madrivercanoe 


Dołączył: 15 Kwi 2011
Posty: 315
Wysłany: 2011-10-10, 04:15   

Ale śmieszne :grin:
 
 
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1392
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2011-10-10, 08:55   

drawa napisał/a:
Obrazek

Drawa, mam dla Ciebie cytat z jednego z angielskich for - w moim wolnym tłumaczeniu ;) :

"Weź ze sobą wszystko (co zmieści się na karcie pamięci w aparacie), pozostaw po sobie ślady (stóp na brzegu)".

...
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2011-10-10, 11:32   

eee, bez przesady jak chce i lubi to niech wozi, nawet całą lodówkę, piwnicę i inne składziki :P byle dobrze się czuł na wodzie :wink:
_________________
"the question is who cares"
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-01-28, 21:49   

Parthagas,a rozważania. :
Maczeta, jest mi obojętna, bo jak nie wezmę wózka smery, to zmieszczę się pod każdym krzakiem. Mogę najwyżej, zamontować na moim wyoblonym dziobie (jak to w canoe), na wzór łodzi podwodnych - ostrą piłę ogrodniczą, zębami do góry.
I tak:
"Na dłuższą wyprawę w niezbyt znanym terenie, taką z biwakowaniem, zabieram:
- nóż ze stałą klingą, (z pochewką, przytroczoną do paska. Każdy robotnik szwedzki, obowiazkowo posiada), toporek
- krzesiwo dublowane zapalniczką
- min. 10l wody pitnej
- coś przeciwdeszczowego, niedużą i tanią plandekę budowlaną, prawdopodobnie chińską, najlepiej zieloną, dla wtopienia się w teren, i od biedy można zrobić z niej schronienie . Do nabycia w sklepach, z materiałami budowlanymi. Folia, jeśli nie jest gruba, przepadnie.
- spożywczak: dwa batony mars lub snickers, 2 zupki vietkongi, suszone warzywa (dodaje do zupek, żeby zneutralizować choć częściowo chemię w nich zawartą), kotlety sojowe (można wkruszyć do zupy i zwiększyć jej kaloryczność, która jest mizerna), sezamki-3 paczki, suszona żurawina, tic-taki-żeby czymś gębę zająć, herbata, cukier, przyprawy, pczka ryżu lub kuskus. " Tu nie wypowiadam się, ale mam takie białe beczki z pomarańczowymi nakrętkami z uszczelką. Wielkość tej beczki, fi 350xh 500mm. A ilości = jak będzie długa trasa w czasie. Beczki, można spiąć z kanu i uzyskać dodatkową pływalność powywrotkową.
- kuchnia: kelly kettle dodatkowo wzbogacone palnikiem spirytusowym i małym ruszcikiem, menażka, kubek, sztućce (jak mi się nie chce wystrugać z drewna)"
Ja preferuję - kuchenkę benzynową. Chodzi o efektywność, czas gotowania. Zresztą, zawsze takie używam. Nie wiem gdzie można doładować małą butlę gazową, bo może kuchenka dwupalnikowa rozkładana, lepiej by służyła?. Ale kanu, to nie rudowęglowiec.
- opcjonalnie: śpiwór, karimata, folia pod tyłek." Namiot, ma podłogę. A karimata. Czy ja wiem. Zawsze budzę się obok. Materac królował niegdyś na biwakach. Może teraz są pompki nowej generacji, szybsze? A wędka? No kuszy, z płetwami i okularkami, nie polecam. Nie każdy radzi sobie pod wodą. Ja zastawiałem na noc kosz (żaka) i zawsze rankiem wybierałem pięć do ośmiu, tłustych dorodnych okoni. Grilowałem, trzeba wziąć mały gril z węglem i pokrywką. Pod pokrywką rybka szybciej dochodzi. Sprawia się, usuwając wnętrzności, solisz wewnątrz i zielisz. Rybka, piecze się we własnej zbroi, którą wyrzucasz. Zanim powstanie lista ekwipunkowa, proponuję dopisywanie, skreślanie i uzasadnienia. Temat - rzeka. Ale jakże potrzebna jest lista, wie każdy, kto choć raz uczestniczył w wyprawie.
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-01-29, 09:00   

Cytat:
Nie wiem gdzie można doładować małą butlę gazową,
zrób to sam :idea: http://www.youtube.com/watch?v=NzLG8J34Rys
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
smera 

Dołączył: 04 Gru 2011
Posty: 41
Skąd: Solec
Wysłany: 2012-01-29, 14:34   

Po obejrzeniu filmiku, donoszę, że w "mojej" okolicy, sprzedają gaz w butlach, niewiadomego pochodzenia. Widać, że są to butle wszelkiej maści i koloru, bez tabliczki cechowej. Najwyraźniej widać: złomowiska jakiegoś kraju z zachodu. Gdzie odrzucono te butle, ze względu na wiek lub przydatność. Nie używaj butli niewiadomego pochodzenia i dystrybutora gazu!
Mówię, o butlach typu 11 kg. Kilkakrotnie sprawdzałem owe butle, będąc ich użytkownikiem i za każdym razem stwierdzałem nieszczelnośćna dławnicy sworznia zaworu. Jak TO się robi? : Sprzęgasz butlę, poprzez reduktor, z kuchenką. Dopuszczsz gaz do kuchenki - uruchamiasz ją. I po minucie zakręcasz zawór kuchenki. Czyli "gasisz" kuchenkę. Następnie płomykiem penetrujesz wokół sworznia zaworu, butli. Jeżeli jest przeciek gazu na dławicy sworznia, to gaz z przecieku, zapali się płomieniem. Dla mniej odważnych proponuję specjalny sprej, lub rozcieńczone mydło w płynie i pęzel. Jeżeli jest przeciek, będzie bąblowało.
CZYLI, ZAWSZE KRĘĆ DWOMA ZAWORAMI, A BĘDZIESZ ŻYŁ DŁUGO I SZCZĘŚIWIE.
BUTLA-KUCHENKA, otwieramy przepływ gazu.
KUCHENKA-BUTLA, zamykamy przepływ gazu.
_________________
Wesołe jest życie staruszka, tu kanu tam puszka...
 
 
ewa

Konto: Skasowane
Dołączył: 03 Paź 2010
Posty: 237
Wysłany: 2012-01-30, 12:10   

drawa napisał/a:
Cytat:
Nie wiem gdzie można doładować małą butlę gazową,
zrób to sam :idea: http://www.youtube.com/watch?v=NzLG8J34Rys

ja wymieniam na stacji benzynowej
 
 
smera 

Dołączył: 04 Gru 2011
Posty: 41
Skąd: Solec
Wysłany: 2012-01-30, 13:37   

11kg. A gdzie mniejsze butle, wymieniasz, nabijasz?
_________________
Wesołe jest życie staruszka, tu kanu tam puszka...
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-01-30, 14:33   

smera napisał: "Ja preferuję - kuchenkę benzynową. Chodzi o efektywność, czas gotowania. Zresztą, zawsze takie używam. Nie wiem gdzie można doładować małą butlę gazową, bo może kuchenka dwupalnikowa rozkładana, lepiej by służyła?. Ale kanu, to nie rudowęglowiec. " widać, każdy używa na swoją miarę.
W każdym razie kupuję: mały gril z pokrywką zwieńczoną kominkiem regulowanym i regulowanym wlotem powietrza od dołu. (żeby tylko nie zapomnieć, o węglu drzewnym) Do zapałek, zapalniczki i krzesiwa, wezmę jeszcze lupę mojej Babci. Super rozpala, w słoneczne dni.
Co sądzicie o kanu długości 4,2 mb(/87 cm.). Nie za małe?
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
smera 

Dołączył: 04 Gru 2011
Posty: 41
Skąd: Solec
Wysłany: 2012-01-30, 18:58   

Coś dodać, coś ująć. Ale i ważyć wypada. Jak zabraknie, to uzupełnisz, jak wrócisz. Ale to będzie, już inna bajka!
Lista przedmiotów, które zabiorę ze sobą, na wędrówkę z moim kanu:
1 Wodoszczelne beczki plastikowe. Sądzę że cztery. A w nich:
a) Ubrania, także ” wyjściowe”, bielizna, śpiwór, koc wełniany
b) przybory kuchenne i jedzonko przetworzone w pudełkach. Węgiel drzewny.
c) przybory i narzędzia (bez wioseł)
d) Ciąg dalszy, jedzonka. Może pudło ze styroduru (odmiana twardego styropianu)
e) Namiot – w worku. Także karimata. Plandeka lekka i nieduża – zielona, także w szczelnym plastikowym worku, lub w dwóch workach, będzie szczelniej.
f) Lina asekuracyjna, Sznurek stylonowy fi 3mm taki do robienia sieci. Żak z pływakiem. Węda i wędka + przynęty. Świeca „na komary”, olejek „na komary”, a nawet dwa. Olejek do opalania, Apteczka, także z nićmi do szycia rany. (są takie zestawy. I saperka, toporek, nóż Mora, żagielek z Fly 111, wiosła sterowe(2), pagaj ki, drewniaki, rower składany 20”. Woda, co najmniej 10 litrów, niegazowana. Kuchenka benzynowa + paliwo, latarka, świece, race i salucik. z paliwkiem(doprawionym) w 2x kanistrze około 40 litrów. Zapasowa świeca, łożyska, zimeringi i deko narzędzi. Jakieś wkręty z podkładkami i nakrętki. Wkręty do drewna pod wkr. krzyżowy. Taśma klejąca - srebrna-mocna.
g) I co jeszcze:
_________________
Wesołe jest życie staruszka, tu kanu tam puszka...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group