Wysłany: 2011-06-19, 17:45 Zbiorniki pożwirowe, koło rzeki odry
Pierwszą wyprawę planowałem od górnej rzeki odry, w okolicach granicy pomiędzy Polską i Czechami na meandrach Odry. Jednak kiedy zobaczyłem jej wodę, to stwierdziłem że na pierwszą wyprawę dmuchawcem to nie jest najlepszy pomysł, rzeka w tych miejscach nie co ma charakter górski. Więc postanowiłem wypróbować kanu na jeziorku, a dokładnie na zbiornikach pożwirowych. Zbiorniki te są pięknie zarośnięte lasami, mają wyspy i bogatą faunę i florę, więc czego chcieć więcej, a do tego tworzą piękne jakby szlaki wodne, coś w rodzaju labiryntów, oto mapka zbiornika na którym przybywałem:
http://wikimapia.org/#lat...1&z=15&l=28&m=b
Wyprawa trwała dwa dni z noclegiem nad jeziorkiem pod gołym niebem. Nie było większych niespodzianek, oprócz tego że spaliłem sobie skórę na słońcu(nad wodą nieludzko grzeje) i mój bagaż był bardzo ciężki. Bo cały mój bagaż, łącznie z kanu spakowałem do worka marynarskiego BW, który z biedą wszystko pomieścił, łącznie z śpiworem, kapokiem i żywnością, jednak ciężar był już bardzo duży i pokonanie na nogach ok 20 km sprawiło nie co kłopot, tym bardziej jak wracałem, bo miałem całe plecy słońcem spalone. A oto zdjęcia z wyprawy:
Fajna wyprawa i widoki a do tego spanko w hamaczku.... komary nie gryzły
Napisz coś więcej o sprzęcie , firma , materiał ,wyporność .
Komary nie gryzły, bo spałem w śpiworze. Sprzęt to mam "made in china" nie wiadomego pochodzenia, bardzo taniutki sprzęcik. Materiał to zbrojone PCV, bałem się że przy pierwszym pływaniu się to rozleci, ale nic z tych rzeczy. Komory boczne mają zawory bostońskie, połoga też nadmuchiwana. Kanu ma też te atesty TUV czy jakoś tak. Kiedyś czytałem recenzje i różne fora dotyczące dmuchanców i dowiedziałem się że nie opłaci kupować się dmuchanców z średniej półki, jak kupić to albo najtańszy, bo różnicy za bardzo nie ma w tych tanich dmuchańcach , a jak coś lepszego to tylko gumotex. Ale oglądając filmiki to pomyślałem że skoro takie tanie pływadła wytrzymują takie coś:
http://www.youtube.com/wa...ex=2&playnext=1 http://www.youtube.com/wa...t=FLHXCJ4c43xC8
, to zacznę od tych tanich pływadeł. Wyporność tego kajaku to 160 kg.
Niezłe te filmiki ....normalnie czad
Ja niestety mam inne doświadczenia , całkiem niedawno bo czwartek nadziałem się na Rudzie na konar pod powierzchnią wody .
Niestety mój stary Barum nie dał rady i mam półmetrowe rozdarcie a materiał bardzo solidny no chyba że d...a za ciężka
Niezłe te filmiki ....normalnie czad
Ja niestety mam inne doświadczenia , całkiem niedawno bo czwartek nadziałem się na Rudzie na konar pod powierzchnią wody .
Niestety mój stary Barum nie dał rady i mam półmetrowe rozdarcie a materiał bardzo solidny no chyba że d...a za ciężka
No cóż, wszystko ma swoją wytrzymałość, ja się również obawiam rzeki... ale co tam. Masz na myśli tą rudę w Rybniku, która zmierza do morza rybnickiego a następnie do odry?
Dokałdnie tak bardzo malownicza rzeczka z niespodziankami .
Bardzo lubię nia pływać i pływam często .
Niestety zadomowiły sie tu firmy organizujące masówki i czasami tłoczno jak przepływa 30
kajaków ....ale też czasami korzystam z ich usług
Dokałdnie tak bardzo malownicza rzeczka z niespodziankami .
Bardzo lubię nia pływać i pływam często .
Niestety zadomowiły sie tu firmy organizujące masówki i czasami tłoczno jak przepływa 30
kajaków ....ale też czasami korzystam z ich usług
To że jest malownicza to tego mówić mi nie trzeba, w końcu przepływa przez największy i jeden z najpiękniejszych kompleksów leśnych na górnym Śląsku, czyli przez lasy Cysterskie. Nie wiedziałem tylko że można nią spłynąć, myślałem po prostu że jest za mała. Rozumiem że spływ robisz już za morzem Rybnickim w kierunku Turze? Bo wcześniej ruda płynie sobie przez centrum Rybnika i chyba jakoś na spływ nie bardzo. Po za tym jak sobie radzisz z wędkarzami, bo nawet w centrum miasta jest pełno wędkarzy, więc podejrzewam że za zalewem rybnickim będzie ich jeszcze więcej, a rzeczka jest wąska, więc obawiam się konfliktów. Po za tym narobiłeś mi chęci na tą rzeczkę, a że do Rybnika mam blisko, to pewnie jak czas pozwoli to sobie spłynę rudą Mam nadzieję że moje kanu nie skończy tak jak twoje Napisz coś więcej o tej rzeczce, mianowicie gdzie zaczynasz spływ a gdzie go kończysz. Rzeka wpada do odry, chyba w miejscowości Turze.
Dołączył: 08 Sie 2010 Posty: 128 Skąd: Ontario, Kanada
Wysłany: 2011-06-30, 02:19
Super wycieczka! Ponad 10 lat temu kupiłem b. tanie dmuchane kanu/kajak firmy "Sevylor" (http://www.sevylor.com/Tahiti-Classic-Kayak-P1813C41.aspx ) i używałem go do takich 'dziennych' pływań po jeziorach, nawet nie było najgorsze--ale spotkałem faceta, który wraz z kolegą, używając 2 identyczne modele, wybrali się na tygodniową wycieczkę na jeziorach! Innymi słowy, dla chcącego...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach