forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wypadki na wodzie
Autor Wiadomość
Adam, 

Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 66
Skąd: kaszuby i kociewie
Wysłany: 2011-08-15, 11:37   

Cytat:
Pisząc o rzutkach nie masz na myśli ratowania siebie bo do tego one nie służą. Jeżeli z rekreacyjnego pływania jakie większość z nas uprawia, chcemy zrobić wyprawy ratownicze, a z łódek łodzie patrolowe wyposażone w sprzęt do ratowania hipotetycznych topielców to zwariowane to trochę.


chciałem raczej zwrócić uwagę że bez sprzętu i przygotowania ratowanie jest bardzo niebezpieczne i o tym należy ZAWSZE pamietać

Cytat:
Jeżeli tak jak piszesz ratowanie na wodzie nie jest łatwe, to jak można to przekazać laikom w kilku postach popartych kilkoma zdjęciami? W rzeczywistości są to dziesiątki godzin spędzone na wodzie i na sali wykładowej.


Co do ratowania na wodzie to moje doświadczenie sprowadza się do kilkunastu godzin szkolenia, zdecydowanie lepiej radzę sobie na lądzie :-)

Gdy zerkniesz na mój podpis to już wiesz że mam małe doświadczenie co do pływania, natomiast przez to że pływam z 2 swoich jeszcze małych dzieci muszę zwracać szczególna wagę do bezpieczeństwa,


Cytat:
Temat podstaw bezpieczeństwa jest potrzebny


Naszą dyskusją chciałbym zachęcić bardziej doświadczonych bywalców tego forum do podzielenia się swoimi doświadczeniami w dziedzinie bezpieczeństwa, w szczególności w pływaniu na większych jeziorach, głębszych rzekach a na Wiśle kończąc.
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 521
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-08-15, 12:13   

Adam, napisał/a:

to sprzęt gdy jesteśmy sami
rzutka


Adamie, ale to Twoje słowa. Rzutka to raczej kiepskie urządzenie do autoratownictwa.
Co do samego bezpieczeństwa, należy uwzględnic istnienia najzwyklejszego pecha, a nie zawsze orzekać o winie, szczególnie na forum, bo nie jestesmy sędziami.
 
 
Adam, 

Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 66
Skąd: kaszuby i kociewie
Wysłany: 2011-08-15, 15:25   

Z rzutką to zapewne nieprecyzyjnie się wyraziłem, RZUCA się ją osobie PRZYTOMNEJ którą chcemy uratować która nie daje rady już płynąć, bardzo przydatna przy odwojach przy progach wodnych,
Zapewne może też się przydać przy głębokich rzekach o dosyć szybkim nurcie gdyby jedna z osób wypadła z kanu, a nurt lub inna przeszkoda nie pozwala Nam do tej osoby dopłynąć.

Napisałem gdy jesteśmy sami, miałem na myśli sytuację gdy widzimy że ktoś potrzebuje pomocy, a My jesteśmy sami i chcemy jemu pomóc, popłynięcie bez sprzętu może spowodować że zamiast uratować to My staniemy się ofiarą, tonący człowiek bardzo często może być wielkim zagrożeniem dla ratującego.

Miałem nadzieję że jest tu ktoś kto ma doświadczenie z WOPR, nie czuję się na tyle kompetentny na instruktaż w ratownictwie wodnym ale jeśli nikt inny nie podejmie tematu a forumowicze potwierdzą że jest potrzeba aby o tym napisać to postaram się to zrobić przy pomocy znajomych doświadczonych ratowników WOPR.


co do samo asekuracji to głównie zdrowy rozsądek i kapok dobrany do wagi,
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 521
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-08-15, 16:45   

Adam, napisał/a:
Miałem nadzieję że jest tu ktoś kto ma doświadczenie z WOPR, nie czuję się na tyle kompetentny na instruktaż w ratownictwie wodnym ale jeśli nikt inny nie podejmie tematu co do samo asekuracji to głównie zdrowy rozsądek i kapok dobrany do wagi,


Adam, jest. Sam jestem w "służbie" od 15 lat. Ale nie mam już na oczach klapek neofity :) . Teraz działam tak:

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=alENOMmVu3g

Możemy załozyć temat osobno, by nie offtopowac w tym. Ale jesli już zaczynasz pisać, staraj się nie używać słów kapok- z którego nic nie wynika czy to kamizelka ratownicza czy asekuracyjna. Typowy laik, bardzo często to myli.
O zabezpieczeniu mozna by wiele, ale przeciętny wypożyczacz nie przestrzega nawet najprostszych srodków bezpieczeństwa.
  
 
 
Adam, 

Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 66
Skąd: kaszuby i kociewie
Wysłany: 2011-08-15, 17:08   

za kapok przepraszam, następnym razem postaram się pisać precyzyjniej.

Skoro "jesteś w służbie" to oddaję Tobie pole, co do ratownictwa wodnego, ale chętnie podzielę się moimi doświadczeniami i wiedzą z ratownictwa medycznego. A moderatorzy forum mogą utworzyć nowy wątek i przenieść tam Naszą rozmową.

o oto szczęśliwy finał poszukiwań zaginionych kajakarzy tu
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 521
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-08-15, 17:14   

dodam jeszcze jeden filmik, z zawodów:

http://www.mojahonda.pl/w...m-i-powodziowym

Pomimo że już nie WOPR, aby stać się członkiem drużyny KSRG w jednostce ratownictwa wodnego, strazak OSP musi/powinien przynajmniej w mojej jednostce;
- mieć uprawnienia nurkowe
- sternika motorowodnego
- ratownika medycznego wg PSP
- ratownika WOPR,

im wyższe tym lepiej.

Ale nie rozumiem, po co na siłę instruktaż dla ludzi, którzy na codzien pływają? Raczej wprowadziłbym swobodną dyskusę.
Hasło "instruktaz" brrrr, to tak jakby chciał pouczać członków tego forum, jest dla mnie niegrzeczne wobec adwersarzy.
 
 
kochamojazone 


Dołączył: 18 Lip 2009
Posty: 52
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-08-16, 00:50   

Cytat:
Gdy zerkniesz na mój podpis to już wiesz że mam małe doświadczenie co do pływania, natomiast przez to że pływam z 2 swoich jeszcze małych dzieci muszę zwracać szczególna wagę do bezpieczeństwa

Ja mam chyba najmniej roboczogodzin wypływanych z nas wszystkich, a duże rzeki poza Wartą to dla mnie temat cały czas nieznany.
Zawodowo też jestem związany z ratownictwem (stąd pewnie jestem przeczulony na komentarze osób postronnych) i obojętnie ile bym się szkolił, po każdej akcji mam wrażenie, że można to było zrobić inaczej/lepiej. Szczególnie siada na psychę jak są ofiary.
Dlatego jakiekolwiek komentowanie umiejętności, doświadczenia lub nawet głupoty kajakarzy ze Świdra, toprowców czy ratowników - z wygodnego fotela w ciepłym domu- jest zwykłą impertynencją i brakiem pokory, tym bardziej, że nie piszecie o samobójcach tylko o ludziach, którzy na pewno chcieli żyć i mieli dla kogo wracać do domu.
 
 
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1367
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2011-08-16, 07:17   

kochamojazone napisał/a:
... nawet głupoty kajakarzy ze Świdra, ...

Wojtek - to do mnie, więc napiszę (siedząc w ciepłym fotelu) tylko tyle: w relacji którą przeczytałem później dziewczyna, która przeżyła mówiła, że wszystko działo się dla nich zbyt szybko i nie byli w stanie zapanować nad kajakami (czyli wypromować się tyłem do brzegu). Tyle, że robili ten spływ po iluś dniach ulewnych deszczy przy wysokim stanie wody i rzece która zachowuje się wtedy przecież inaczej niż zwykle i to powinni byli wiedzieć. Jeżeli tego nie wiedzieli to jak nazwiesz takie zachowanie?

Jeżeli mi brakuje umiejętności to czegoś nie robię (my na przykład właśnie z ich braku odpuściliśmy z Magdą fajne bystrze - Limedsforsen na Västerdalälven) albo robię z mocną asekuracją (to już raczej o innych żywiołach bo w kanu to może mi będzie dane w przyszłym roku właśnie na kolejnym wypadzie do Szwecji).

Inna sprawa, że moje słowo "głupie" w sytuacji gdy okazuje się, że oni nie chcieli tego spłynąć jest faktycznie za mocne :\ Jeżeli uważasz, że powinienem za to przeprosić, to przepraszam.

PS
Dobrze, że pojawił się ten wątek, tylko niech zmierza w bardziej praktycznym kierunku. Dla mnie to ważny temat i ciekaw jestem za co (z tego co dane mi było do tej pory popełnić na wodzie) będę na siebie psioczyć jak dotrze do mnie ta pozycja: "Canoeing Safety and Rescue".

PS II
Czy ktoś z Was miał do czynienia z "White Water Safety and Rescue" autorstwa Franco Ferrero?
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
 
 
Adam, 

Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 66
Skąd: kaszuby i kociewie
Wysłany: 2011-08-17, 23:31   

Kończąc temat, moim celem nie było i nie jest wyśmiewanie czy krytykowanie kogokolwiek, bardziej do zmuszenie refleksji nad tym że bawiąc się nie można zapominać że woda oprócz zabawy i przyjemności to także niebezpieczny żywioł, a do udzielania pomocy osobom zagrożonym należy się przygotować aby samemu nie stać się kolejną ofiarą.

Co do krytykowania z ciepłego fotela, to nie wszystko jest takie jak może się wydawać, też mam doświadczenie z ratownictwa. Każdy który miał do czynienia z ofiarami różnego rodzaju wypadków zdaje sobie sprawę jak kruche potrafi być zdrowie i życie człowieka, a gdy uczestniczy się w akcji to najważniejsze aby zrobić wszystko co w danej chwili było możliwe, z wykorzystaniem całej wiedzy i dostępnego sprzętu.
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-06-21, 17:52   

Łódzcy policjanci pełniący służbę na wodzie uratowali dwóch mężczyzn, których kajak przewrócił się w okolicach Mostu Św. Macieja we Wrocławiu. W miejscu zdarzenia znajduje się przewężenie powodujące ogromne uciągi i zawirowania. Jeden z poszkodowanych zranił się w nogę. Na szczęście obu uratowanym przez funkcjonariuszy mężczyznom nic poważniejszego się nie stało.

17 czerwca 2012 roku około godz. 13.00 dwóch policjantów z województwa łódzkiego, pełniących służbę na jednostce pływającej, w ramach wsparcia przy zabezpieczeniu UEFA EURO 2012 we Wrocławiu, otrzymało informację od dyżurnego Referatu Prewencji na Wodach i Terenach Przywodnych o osobach znajdujących się w wodzie w okolicach Mostu Św. Macieja. Funkcjonariusze natychmiast udali się łodzią na miejsce i przystąpili do akcji ratunkowej wobec dwóch osób, które wypadły do wody z przewracającego się kajaku. W miejscu zdarzenia znajduje się przewężenie, które powoduje ogromne uciągi i zawirowania wody. Poszkodowani mieli problemy z utrzymaniem się na powierzchni wody, jeden z nich już „spławikował”. Policjanci podjęli obu mężczyzn na swoją łódź i udzielili im pomocy przedmedycznej. Jeden z uratowanych miał ranę na kolanie, którą funkcjonariusze opatrzyli. Policjanci wyciągnęli także z wody kajak, który odholowali do Wyspy Słodowej.

Na szczęście 26 i 29 - latkowi nic poważniejszego się nie stało. Cała akcja ratunkowa trwała około pół godziny. żródło Dziennik ŁÓDZKI
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2012-06-22, 23:26   

taki mały offtop, powinni dostać mandat ten teren, jeśli dobrze kojarzę most, można zwiedzać tylko na jednostkach z silnikami
_________________
"the question is who cares"
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-06-23, 05:09   

Moja dygresja. czy człowiek płynący w kajaku to już kajakarz ?

[ Dodano: 2012-06-24, 18:06 ]
Akcja poszukiwawcza na fiordzie jeden Polak nie żyje, trzech zaginionych
Cytat:
Od kilkunastu godzin poszukiwanych jest trzech Polaków, którzy wczoraj po południu wybrali się łodzią na przejażdżkę po fiordzie Etne w okręgu Hordaland. Ciało ich kolegi oraz przewróconą do góry dnem łódź odnaleziono ok. 4.00 nad ranem. - Rozmawiałem z dowódcą akcji ratowniczej, który zapewnił mnie, że poszukiwania będą prowadzone do zmroku, a w przypadku niepowodzenia jutro będą kontynuowane - powiedział konsul RP w Oslo Marcin Spyrka. - Cały czas poszukujemy osób żywych - podkreślił.

Według relacji portalu dziennika "Dagbladet", wczoraj około godz. 16.00 grupa czterech Polaków wybrała się na przejażdżkę po fiordzie. Kiedy nie wracali przez kilka godzin, piąty członek grupy, który pozostał na kempingu, zgłosił ich zaginięcie.- Czterech polskich obywateli w wieku 20-30 lat wypłynęło w piątek w godzinach popołudniowych łodzią na wody fiordu Etne, na północ od miejscowości Haugesund - potwierdził konsul RP w Norwegii Marcin Spyrka. Dodał, że panowały tam wówczas niesprzyjające warunki atmosferyczne.

- Około północy ich zaginięcie zgłosiła jedna z osób przebywająca na kempingu, a około 4.00 nad ranem znaleziono wywróconą łódź, następnie ciało jednego z zaginionych - wyjaśnił konsul. Wiadomo, że odnaleziony mężczyzna miał 28 lat.

Polacy płynęli niewielką niezabudowaną łodzią silnikową z tworzywa sztucznego. Niestety, nie mieli na sobie kamizelek ratunkowych, choć istniała możliwość ich wypożyczenia. Jak podała policja, na śrubie odnaleziono ślady żyłki rybackiej, co może świadczyć, że Polacy mogli mieć kłopot z silnikiem.

W akcję poszukiwawczą zaangażowano 30 osób w ośmiu łodziach i w śmigłowcu, a także psy, które szukają zaginionych wzdłuż wybrzeża. Jedna z łodzi skanuje dno fiordu.
coś juz wiemy Niestety, nie mieli na sobie kamizelek ratunkowych, choć istniała możliwość ich wypożyczenia.

[ Dodano: 2012-06-27, 20:21 ]
Nieszczęśliwy wypadek nad Pogorią IV. Utonął ornitolog Mieszkaniec Wojkowic Kościelnych wypłynął w czwartek na pontonie na wysepkę, by stamtąd obserwować ptaki. Wyprawa zakończyła się tragicznie.


O zaginięciu mężczyzny zawiadomił policjantów z Będzina świadek zdarzenia, który widział, jak mężczyzna na pontonie dopływa do wyspy, a po kilku chwilach wchodzi do wody, by zatrzymać ponton, którego najpewniej nie wciągnął dobrze na brzeg.

- W pewnym momencie mężczyzna zniknął pod wodę i nie wypłynął - mówi aspirant Mariusz Miszczyk, rzecznik dąbrowskiej policji.

Na miejsce przyjechali policjanci, a także strażacy z Dąbrowy Górniczej, Bytomia, Będzina i Rybnika wraz z grupą nurków, którzy znaleźli ciało 29-latka. - Policjanci zabezpieczyli także fiata seicento, dwa aparaty fotograficzne oraz obrączki dla ptaków. żródło
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
Grad 

Dołączył: 16 Lip 2012
Posty: 23
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-07-19, 09:40   

Zapraszam do poczytania

http://forum.kanu.pl/viewtopic.php?t=562
_________________
....bo jeśli się nie boisz, to znaczy, że już nie żyjesz ;-)
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-08-07, 17:06   To była największa akcja ratunkowa na Bałtyku tego lata.

po tym jak do wody wypadło z materaca dwoje dzieci i kolejne osoby rzuciły się im na ratunek. żródło
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1367
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2012-08-07, 17:28   Re: To była największa akcja ratunkowa na Bałtyku tego lata.

drawa napisał/a:
po tym jak do wody wypadło z materaca dwoje dzieci i kolejne osoby rzuciły się im na ratunek. żródło

paskudna sprawa, ale litości...
będziesz teraz wklejać linki do każdego njusa w którym ktoś się topi bo był to wpadek na wodzie?
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group