forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wózek
Autor Wiadomość
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-02-22, 17:29   

Ludkowie na filmie dobrze się bawią -czego wszystkim życzę :!:
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-02-22, 18:39   

Ludkowie, dobrze się bawią: http://www.youtube.com/watch?v=SIM5QkUNsB8 :lol:
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
robhosailor 


Dołączył: 04 Gru 2011
Posty: 74
Skąd: Dziekanów Polski, d. Warszawa
Wysłany: 2012-02-22, 20:45   

drawa napisał/a:
Ludkowie na filmie dobrze się bawią-czego wszystkim życzę :!:

To jest podstawa! Wózek ma być funkcjonalny i ma sprawiać radość jego użytkownikowi. Nie jest ważne, czy zbudował go z tego, co znalazł na śmietniku, ważne jest, że go to cieszy. Są rozwiązania lepsze i gorsze, tańsze i droższe, a generalnie i tak najważniejsze jest, żebyśmy byli szczęśliwi.

Przez dwa sezony używałem takiego wózka - był pożyczony od właściciela tej większej łódki ("Doppio" typu Bay River Skiff 17):




Jego zaletami było to, że miałem go za free i że był lekki i mieścił się w kokpicie. Na tym zalety się kończyły pomimo fabrycznego wyrobu, miłego dla oka dizajnu itd.

Wady?
nieułożyskowane koła - spore opory ruchu, zwłaszcza na innej nawierzchni niż asfalt, czy kostka betonowa,
słaba konstrukcja - rozpadł mi się w drodze z domu do jeziora na trasie 850 m,
mała stabilność wynikająca z małego rozstawu kół - na wądołach dziekanowskiej ulicy mi się kilka razy wywalił cały zestaw,
http://www.flickr.com/pho...N05/4736024517/
cena - nie ja go kupowałem, ale widziałem, że takie cudo kosztuje ponad 400 PLN.

No dobra - wiem, że to wózek przenoskowy do kajaków... Teraz zrobię sobie inny.
_________________
Robert Hoffman
http://robhosailor.blogspot.com/ ... itp.
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-02-23, 07:21   

Nic dodać. Jaki wózek zdobędziesz, na takim będziesz toczył swoje szczęście. Na zlotach-wyprawach, każdy zaprezentuje swój wózek, lub pożyczy od kolegi. Ważne, także, by wózek mógł pływać z właścicielem. Generalnie, piasty są także, bardzo ważne.
Firma "ZABI", przysłała mi katalog swoich wyrobów kołowych. www.zabi.pl i www.zabi.com.pl
także są tam piasty do kół 400mm. Rewelacja! Teraz, mogę fantazjować z wagą i metrówką w ręku... Tylko te średnice. Mnie pasją, nie wiem dlaczego, koła 26"! :idea:
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
Amator

Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 151
Skąd: Włocławek
Wysłany: 2012-02-24, 07:06   

robhosailor, Koła na łożyskach ślizgowych w wózku do przenosek raczej wadą nie są a zaletą , no chyba że zastosujemy łożyska toczne kryte ale z praktyki wiem że ze szczelnością bywa różnie i rdza może je też sfatygować .
Ja właśnie wyrzuciłem łożyska toczne a zastosowałem ślizgowe .



Zobaczę jak to będzie się sprawować na dłuższych dystansach gdyż też mam w planach ciągać
na tym wózku moją łódkę przez miasto .
Całość się tak prezentuje .


 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-02-24, 07:35   

Korci mnie zapytać: czy amortyzacją będą pneumanty i dno kanu? Tylko? A dyszelek lub wędzidło, od łódki, gdzie mocowane będzie? Czy jeśli koło (mała średnica) trafi na odpowiedni dołek, nie wywróci bagażu? No bardzo jestem ciekaw, dalszego ciągu. Sytuacja "rozwojowa".
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
Amator

Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 151
Skąd: Włocławek
Wysłany: 2012-02-24, 07:52   

Ja sam nie wiem co będzie , wszystko wyjdzie w praniu .
Wózek ma być maksymalnie prosty tak prosty jak tylko się da .
Ciągnąć będę nie za samochodem czy rowerem zwłaszcza że roweru nie mam gdzie zostawić na brzegu ( może go ktoś ukraść ) , tak na piechotę będę ciągnął .
Rozstaw kół jak widać jest szeroki więc całość zestawu jest stabilna .
Wózek zrobiony ze specjalnych "zdobycznych " profili aluminiowych , całość można rozkręcić na części pierwsze .
_________________
Po pierwsze: trzeba mieć pasję. Pasja podwaja wartość naszego życia. Bez względu na to, czy pasją jest żeglarstwo, czy zbieranie znaczków.
Piotr Targowski
 
 
drawa 
stary zgrywus


Dołączył: 09 Kwi 2011
Posty: 751
Skąd: Warthegau
Wysłany: 2012-02-24, 16:49   

Amator napisał/a:
roweru nie mam gdzie zostawić na brzegu
weż ze sobą :lol:
_________________
Forum spływy pontony http://splywy-pontony.pho...68&p=1759#p1759
 
 
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1379
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2012-02-24, 17:22   

drawa napisał/a:
Amator napisał/a:
roweru nie mam gdzie zostawić na brzegu
weż ze sobą :lol:

widzę kolejną porcję mądrości :(
czy naprawdę potrafisz tylko jakieś głupoty linkować?

ręce opadają ...
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-02-24, 18:29   

Popieram Myszoor, tak trzymaj. Ale jeśli wózek i rower, mogą być tym samym?
Wietnamcy transportowali zaopatrzenie, na rowerach. Po wbiciu patyka w kierownicę, trzymając ów patyk - do kierowania rowerem, druga ręka, na siodełku. Wkładali nań, do 300kg. towaru. Nie twierdzę, że to samo można zrobić z kanu. Ale boję się pisać głupotę (chyba kolejną), przed konsultacją z mądrzejszym odemnie, a za zgodą kolegi Myszoor,a.
Wytnij, jeśli uznasz za stosowne.
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
robhosailor 


Dołączył: 04 Gru 2011
Posty: 74
Skąd: Dziekanów Polski, d. Warszawa
Wysłany: 2012-02-25, 11:10   

Amator napisał/a:
robhosailor, Koła na łożyskach ślizgowych w wózku do przenosek raczej wadą nie są a zaletą

Zależy od tego, ile masz siły, jak długą drogę masz pokonać i po jakiej nawierzchni i ile waży cały zestaw. Niestety - opory toczenia mogą okazać się istotne. Moja łódka waży z 50 kg - nie ważyłem, to szacunkowa masa, sam kadłub wg projektu ważyć powinien 32 kg, ale jest zbudowany z cięższych materiałów. Wiezienie jej na ręcznym wózku, gdzie koła są nieułożyskowane, sprawia mi pewne, konkretne trudności. Stąd piszę o potrzebie budowy nowego wózka. Niekoniecznie składanego, bo nie wybieram się na spływy z przenoskami.
_________________
Robert Hoffman
http://robhosailor.blogspot.com/ ... itp.
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-02-25, 12:22   

Tak, ten dodatkowy bagaż. Zostawisz "na chwilę", możesz już nie zobaczyć sprzętu. Tu, do wszystkiego znajdą się "lepkie ręce". Dlatego wózek, musi znieść dodatkowy ciężar. Piszę tu, choć większość z nas, cudzego nie tknie, w każdej sytuacji. Kiedyś pod okapem cudzego domu, a było to w okolicach Fargelanda, zostawiłem rower, szosowy Monark. Kiedy po dwóch latach, całkowicie pogodzony z jego utratą, zobaczyłem go w tym samym miejscu, w którym zostawiłem. Opadła mi "kopara"! Bengt Nilsson, na moje zdziwienie, odpowiedział zdziwieniem, "przecież to jest twój rower. Więc dlaczego miałby ktoś ruszyć twoją własność." Długo "dochodziłem do siebie".
Zbaczając, widziałem suwnice. Jedne, jeździły na kołach kolejowych, na szynach umiejscowionych wysoko, na konstrukcjach żelbetowych. Inne suwnice, jak poprzednie, ale na słupach metalowych opartych na zestawach kół kolejowych, toczących się po szynach umiejscowionych na powierzchni placu składowego. Kiedy tak patrzęna:http://allegro.pl/wyprzedaz-widelec-26-1-1-8-z-gwintem-i2158776680.html?source=oo
to jakbym widział owe słupy metalowe. Sztyce, połączyłbym kantówką, a nad krawędziami burt, wetknięte w kantówkę, dwa elementy o metrowej długości. Końce owych elementów, zwieńczone byłyby czymś na kształt jarzem, nie zezwalających na spadanie pasów stylonowych, które trzymałyby kanu, na odpowiedniej wysokości. Nie nakładałbym kanu na wózek, lecz wózek stałby okrakiem nad kanu. I wiązałbym pasami (możliwe, że pasy przesuwałyby się na rolkach) podciągając do góry kanu. A może po dwa widelce(po dwa koła) na burtę? Te widekce akurat, podobno są bardzo mocne. Cała konstrukcja mogłaby być rozbierana, w mgnieniu oka. Wrzucona w opakowanie i umiejscowiona w wybranym miejscu na pokładzie. W każdym razie ten temat, uważałbym za przyczynek, do stworzenia stałego konkursu (nieoficjalnie - jest już od dawna) pt. "Najlepszy wózek pod(niekoniecznie pod) kanu."
A gdyby jeszcze taki wózek wyposażyć w kierownicę, siodełko, pedały i łańcuch, to Piotrek mógłby jechać nim po zakupy, lub do innego celu, zamiast deptać asfalt...w Szwecji. Fantazjowanie w temacie, niekoniecznie musi być zupełnie nowe. Tak, silniki spalinowe o czterech zaworach, konstruowane były, w okolicach Pierwszej Światowej. Niedawno, "odkopano" patent.
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
Amator

Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 151
Skąd: Włocławek
Wysłany: 2012-02-25, 16:44   

robhosailor, Jak na pewno zauważyłeś choć zdjęcie raczej nie jest dobrej jakości to koła są ułożyskowane na tulejkach z brązu .
Celowo usunąłem łożyska toczne właśnie ze względu na wodę i piasek , takie łożysko ślizgowe jest mniej wrażliwe na zabrudzenia , wytrze się ,będzie większy luz to wymienię tulejki .Łożysko toczne ma szansę prędzej zardzewieć i może to się stać już podczas spływu , zwłaszcza jak mało używamy wózka
Podejrzewam że przy standardowych wózkach do przenosek są zwykłe tulejki stalowe a stal o stal wiadomo jak trze i nawet smar tu nie pomoże .
Co do ciągnięcia mojego kanu to się dopiero okaże , nie ważyłem go ale tak jak mój grzbiet to odczuwa to też jakieś 50 kg.
Początkowo mój wózek miał być rozkładany ale okazało się że mam jednak sporo miejsca w kanu i sobie darowałem rozkręcanie .
Praktyka wykaże czy miałem rację .

[ Dodano: 2012-02-25, 16:53 ]
drawa, Na targach żeglarskich widziałem podobne rowerki w cenie naprawdę porządnego kanu .
W tedy nie wiadomo co pilnować .
Rower wózek do łodzi trzeba mięć doże kanu aby się z tym wszystkim zabrać , a potem dylemat płyniemy czy jedziemy ?
A może płynąc jechać / :smile: ?
Myślę że problem transportu będzie zawsze żywy stąd tyle różnych pomysłów , szalonych i bardziej poważnych .
_________________
Po pierwsze: trzeba mieć pasję. Pasja podwaja wartość naszego życia. Bez względu na to, czy pasją jest żeglarstwo, czy zbieranie znaczków.
Piotr Targowski
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-02-25, 19:29   

Właśnie. Pojezierze Ełckie składa się z fajnych akwenów i po za dwoma większymi ciekami Łażno/Ełk i Lega, nie ma takich połączeń, jak na zachodniej stronie Mazur. Tu wózek, jest nieodzowny. Dużo jest jezior zamkniętych.
"Celowo usunąłem łożyska toczne właśnie ze względu na wodę i piasek " są jeszcze łożyska zz zakryte blaszanymi tarczkami i U uszczelnione z gumowymi uszczelkami (zimmering,amina bokach. Fabryczne. Ale buksy, nawet w aluminium, są równie dobre. Zawsze jakaś chętna na Twoją samotność, na pewno znajdzie się, do pomocy wszelakiej także.
Pomyślmy także, o wciągarce na korbę, lub talii. Przykro jest stanąć u wrót szczęścia i zawrócić z niesmakiem. Takimi wrotami jest ciek pod mostem kolejowym pierwszym od jeziora Ełk. Poprzedni most, wysadzili miejscowi, ratując się przed odwetem. Resztki zalegają koryto tak skutecznie, że prąd wodny jest tu jak na Dunajcu, a ostre krawędzie betonowych "głazów", rozetną każdą burtę. Trzeba wcześniej, pieszo, zaznajomić się z przeprawą. W każdą stronę. Jest możliwość przeciągnięcia kanu pod mostem, z pomocą wózka. Potem masz niewysoką tamę w Stradunach, bez śluzy. Ale to już inna bajka.
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
Amator

Dołączył: 01 Paź 2011
Posty: 151
Skąd: Włocławek
Wysłany: 2012-02-29, 12:48   

Wózek zrobiłem z takich profili jak w linku
http://www.damatic.pl/pro...miniowy-seria-5
Reszta to już pomysłowość i zasobność portfeli .
_________________
Po pierwsze: trzeba mieć pasję. Pasja podwaja wartość naszego życia. Bez względu na to, czy pasją jest żeglarstwo, czy zbieranie znaczków.
Piotr Targowski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group