Na zakończenie sezonu postanowiłem popłynąć pobliską Jeziorką , na odcinku od Żabieńca do tamy w Konstancinie .Jako załogę zabrałem kolegę i dwóch juniorów. Oceniliśmy że
tą trasę, na oko siedem kilometrów, zrobimy w około dwie godziny. Wystartowaliśmy o trzynastej , jednak liczne zwałki gdzie trzeba było robić przenoski po krzakach , brak wprawy w wiosłowaniu oraz dzieci , które "spontanicznie pomagały swoimi pagajami" spowodowały że zakończyliśmy przed osiemnastą . Rzeka jest dosyć płytka , jedynie na spiętrzeniu przed Chylicami oraz na końcu trasy przy tamie nie można sięgnąć dna pagajem . Jeziorka wije się między drzewami i latem mogło by być tam dosyć ładnie . Niestety jeżeli ktoś chciałby odpocząć w pięknych okolicznościach przyrody może się rozczarować . W zaroślach spoczywa wszelkie dobro jakie ludzkość zdołała wytworzyć : AGD , meble , butelki itp. Dodatkowo właściciele działek przyległych do Jeziorki , traktują tą rzekę jako naturalny śmietnik . Często widok z kanu jest taki :działka z pięknym trawnikiem ,na działce willa przed nią granitowa kostka na kostce superlimuzyna ,na skraju działki góra gruzu i śmieci pozostałych po budowie , które wsypują się do wody . Z każdej posesji wyprowadzone są jakieś rury wystające ponad wodą . Pocieszam się że w większości przypadków odprowadzają deszczówkę . Myślę że Jeziorka jest jedną z najbardziej zaśmieconych rzek . WSTYD!
no te śmieci to plaga :\ rodakom ewidentnie brakuje przynajmniej czeskiego poziomu kultury, bo o westowym nie wspomnę :\\
BTW
Jakieś zdjęcia wystawisz??
_________________ Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
Szkoda, jednak, że nie pstrykałeś. Ale obiecuję, że jak tylko trochę mróz odpuści, to popedałuję tam z aparatem. Dobrze by było, mieć dokładniejsze namiary.
Pan Burmistrz Piaseczna, był łaskaw odpowiedzieć:
"Witam Panie Romanie,
Doskonale zdaje sobie sprawę z fatalnego stanu Jeziorki. Bardzo dziękuję za uwagi. Szkoda, że bez zdjęć. Z mojej strony mogę obiecać wysprzątanie terenu wzdłuż Jeziorki na długości gminy Piaseczno. Ponadto zwrócimy się do zarządcy rzeki o jak najszybsze jej oczyszczenie. Śmieciarzy będziemy karać. "
[ Dodano: 2012-02-06, 13:57 ]
No i znów klapa. Bo wpis poprzedni, pochodzi z 2010 roku. Oj... Ale może te zwałki, jeszcze czekają? Jak znam życie w Polszcze...
[ Dodano: 2012-02-07, 12:54 ]
Bojkot?
[ Dodano: 2012-02-09, 20:34 ]
Pan Burmistrz Piaseczna, odpowiedział: "Dziękuję. Liczę na współpracę i czekam na zdjęcia.
Pozdrawiam
Zdzisław Lis"
[ Dodano: 2012-04-19, 20:06 ]
Dzisiaj, jadąc do Lesznowoli, rowerkiem, wstąpiłem nad rzeczkę Jeziorkę, w okolicach Zalesia Dolnego, koło mostu kolejowego. Jakież było moje zdziwienie, gdy już z daleka, zamiast kukułki, usłyszałem piłę motorową, dobywającą urocze dźwięki, z poziomu lustra wody w/w rzeczki. Zaparkowany bus WV na poboczu drogi, obok brzegu, a na powierzchni wody, dwaj panowie w kajaku politamjakiśplast górskim, z pilarką w garści. W czasie rozmowy, dowiedziasłem się od p. Jacka Andrzejczaka, że ze wspólnikiem walczą o piękno Jeziorki, sponsorowani przez Urząd Gminy Piaseczno. Jeziorka, jest już "przejezdna", od Górek Szymona(koło zalewu), aż do spiętrzenia w Konstancinie. Jak obiecał p. Wójt Gminy Piaseczno, tak słowa dotrzymał!!!
Krzakowiska, zgodnie z zaleceniem konserwatora przyrody,pozostawiono na podmokłych brzegach. (Amazonia, pod domem.) Pewne konary, dla uzyskania efektu i uroku dżungli, pozostawiono. A gdy zazieleni się, będzie można rozkoszować się widokami. Uroku dokładają także zamieszkujący tu już na stałe, bobry. Co rusz widać efekty pracy ich "strugów". Pracują, tylko w nocy.
W najbliższą sobotę, tj. 21 kwietnia, otwarcie sezonu. Odbędzie się na grobli między Wzórzami Szymona, a Rzeką Jeziorką, o godzinie 10 00. Dla chętnych wypożyczane będą kajaki (i jedne kanu) z odbiorem, przy tamie w Konstancinie.
Jestem bardzo mile zaskoczony tym faktem. Jak i okolicznością, że już jestem zwolniony ze słowa, że spłynę Jeziorką, fotografując jej fatalne przełomy, zagracone pniami drzew i wszelkim paskudztwem. Niebawem, uczniowie szkół Piaseczyńskich, w ramach "Sprzątanie Świata", przemiennie, oczyszczą brzegi z butelek i innych naleciałości po kłusownikach. W tej chwili stan wody jest zbyt wysoki, aby przepłynąć pod rurą. Tu i w jeszcze innym miejscu, trzeba kanu przenieść brzegiem. Zaczynam przemyśliwać o pokonaniu niemal całej Jeziorki, od Zalewu, w miejscowości Jeziórki. a za objazdem dla TIRów (patrząc od strony Warszawy, między Grójcem, a Mszczonowem. Obawiam się tylko, że tam pana Jacka i jego piłę motorową, jeszcze nie zaproszono. A to należy, zapewne, do Wójta Gminy - Grójec.
[ Dodano: 2012-04-21, 21:09 ]
Zakończenie, zdjęcia, w przyszłym tygodniu:
Szanowny Panie Burmistrzu Piaseczna !
Tak jak obiecałem, popłynęłem Jeziorką na wschód. Wykonałem około 140 zdjęć (o dziesięć za dużo) i zaliczyłem szlak wodny, cieku Rzeki Jeziorki, od Górek Szymona, do zapory w Konstancinie-Jeziornej. Poczas "przelewania" zdjęć do komputera, utraciłem akumulatorki. Szkoda, że po za załadowarką do akumulatorków, nie posiadam zasilacza. Ale tu, nie było przewidziane. Niebawem, prześlę zdjęcia. W Górkach Szymona, a właściwie we wschodnim "rogu" zalewu, w Zalesiu Dolnym, zastałem Pana Jacka Andrzejczaka. Właściwie, po odwiedzeniu teściowej, na ul. Kauna, mieliśmy jechać do domu, zostawiając eskapadę na następną sobotę. Ale jako stary wodniak, nie mogłem opanować swoich, siedzących we mnie od zawsze, awanturniczych żeglarskich inklinacji (sternik jachtowy - do usług). Popłynęłem samotrzeć, krainą "Wiecznych Marzeń". Rzeczka, oczyszczona z rozmysłem, tak, aby nie przypominała kanału ściekowego. Tu i uwdzie, pozostawiono miękkie konary nad wodą i gdy przyjdą listki, będą miłe wrażenia. Pod rurą, musiałem deko ułożyć się niżej, ale do przenioski, nie musiało dojść.
Pan Jacek Andrzejczak, zasługuje na medal, lub inne wyróżnienie. Żal mi tylko, że musi swoje kajaczki i jedno kanu (tymczasem) wozić pod koniec dnia, do domu... Podobno, posiada przyczepkę kempingową. Ale okrutne przpisy, nie pozwalają, na jej zainstalowanie sezonowe. Prąd, byłby z agregatu. Marzeniem Pana Jacka, jest, oczyścić Rzekę, niemal od Alei Krakowskiej, gdzie zainstalowałby, stanicę wodną, numer jeden z parkingiem i wypożyczalnią. Nie powiem, ten pomysł bardzo podoba mi się, zwłaszcza, że byłoby TO koło mojego domku letniego, który odwiedzany jest latem przez sześcioro moich wnuków. Po troje, od każdego synka. Tymczasem, czekają tam (w piwnicy domku) rowery, w ilości dziewięciu, w szeregu, od najmniejszego, do największego (pełniłem obowiązki Mistrza Urzymania Ruchu, w Polkolorze). Tkzw. górale, do jazdy w terenie. Miałbym dodatkowego "asa w rękawie", gdyby marzenie p. Jacka, zostały zrealizowane. Choć nie omieszkam, wynagrodzić najlepsze świadectwa szkolne, spływem. Ktoś musi dzieciaki "zarazić"! Dzisiejszą trasę, pokonałem w niecałe dwie godziny, zbytnio nie wysilając się, w temacie wiosłowania. Prąd wody, zwłaszcza z powodu wysokiego stanu, jest imponujący. Na małej tamie, czekali na mnie dwaj panowie, z grilem. Nie omieszkałem skusić się i zjadłem karkóweczkę z dodatkami, na koszt firmy.
Przed tamą, w Konstancinie-Jeziornej, prąd wody osłabł, szerokość zwielokrotniła się. Wokoło, wydostające się z wody, nenufary. Oraz dwie pary łabędzi, w których panowie, wzięli się za bary, celem ustalenia prawa własności terenu. Imponujący widok! Może znajdzie się ten temat, na fotografii. Przy brzegu zalewu, zastałem uśmiechniętego Pana Jacka i w kilkanaście minut, (przez Żabieniec) znaleźliśmy się na powrót, w Górkach Szymona. Podpis czytelny.
Nie wiem nadal, jak zmniejszyć zdjęcia, do wysłania na forum?
_________________ "Wesołe jest życie staruszka"...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach