|
Jakie mapy szlaków (czyt. spływów)? |
| Autor |
Wiadomość |
kanotist
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2012 Posty: 50 Skąd: Z nad Iny
|
Wysłany: 2012-05-07, 21:12 Jakie mapy szlaków (czyt. spływów)?
|
|
|
Koleżanki i koledzy.
Czytając wspaniałe relacje ze spływów (Myszoor - ukłon), przekonałem się, że są dokładne mapy z naniesionymi, np. przenoskami, miejscami biwakowymi itp.
W związku z tym - pytanko:
Jakiego wydawnictwa należy szukać, żeby nabyć takie "cóś"?
Pozdrawiam.
P.S.
Nie ukrywam, że na początek interesuje mnie rejon zachodniopomorskiego. |
_________________ Jacek |
|
|
|
 |
Matusz

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 170 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2012-05-07, 21:41
|
|
|
Wpisz w wyszukiwarce Allegro: "przewodnik kajakowy", "przewodnik kajakarzy", "szlak wodny".
Prócz tego warto skorzystać ze spływwwu na kajak.org.pl. Przydatne informacje można też znaleźć na pl.rec.kajaki.
Niestety z przewodnikami/mapami tak bywa, że nie zawsze informacje o biwakach są aktualne.
Matusz |
|
|
|
 |
kanotist
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2012 Posty: 50 Skąd: Z nad Iny
|
Wysłany: 2012-05-07, 23:32
|
|
|
Dzięki.
Szukałem "mapy szlaków kaj..." w google ale... nic to nie dało.
Spróbuję Twoją opcję.
Pozdrawiam. |
_________________ Jacek |
|
|
|
 |
tonieja
Pomógł: 2 razy Dołączył: 11 Maj 2011 Posty: 174 Skąd: Dolny Śląsk
|
Wysłany: 2012-05-08, 06:32
|
|
|
| Narcyz Bondyr, świeć Panie nad Jego duszą, - Szlaki kajakowe w Polsce |
|
|
|
 |
Myszoor
Miłośnik Myszek :)

Pomógł: 8 razy Dołączył: 23 Kwi 2010 Posty: 1407 Skąd: zDolny Śląsk
|
Wysłany: 2012-05-08, 06:34 Re: Jakie mapy szlaków (czyt. spływów)?
|
|
|
| kanotist napisał/a: | | Jakiego wydawnictwa należy szukać, żeby nabyć takie "cóś"? |
Eko-graf robi fajne laminowane i tanie mapy. Mają swoje błędy (typu stała przenoska nie po tej stronie albo brak jej na mapie, obiekt ułatwiający orientację nie w tym miejscu co faktycznie) ale poza tym dobrze się z nimi pływa :) Jak bym miał marudzić to przydały by się na nich jeszcze poziomice ;)
http://www.e-busola.pl/eko-graf-o_p_172_1.html
Strona WWW wydawnictwa niestety nie działa :\
Poza tym z seryjnych to przewodniki Pascala i PTTK KRAJ.
+ To o czym pisze Mateusz i Staszek -> jak rzeka nie ma żadnej samodzielnej mapy, to tylko tak. |
_________________ Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook |
|
|
|
 |
kanotist
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2012 Posty: 50 Skąd: Z nad Iny
|
Wysłany: 2012-05-08, 11:55
|
|
|
Dzięki.
| Myszoor napisał/a: | | Eko-graf robi fajne laminowane i tanie mapy. |
W jakiej skali używacie, koledzy/koleżanki, map?
Jeździłem wiele razy indywidualne rajdy konne i wystarczała WZKart. 1:100000.
Ale na nich zaznaczone szlaki kajakowe są tylko "zaznaczone". |
_________________ Jacek |
|
|
|
 |
Żółtodziób
Pomógł: 1 raz Dołączył: 07 Kwi 2012 Posty: 214 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2012-05-08, 15:41
|
|
|
| kanotist napisał/a: | W jakiej skali używacie, koledzy/koleżanki, map?...
Ale na nich zaznaczone szlaki kajakowe są tylko "zaznaczone". |
A jak nie sa zaznaczone to sie pobłądzi ? (żart)
Może komuś sie przyda moja uwaga, ale podziałka 1:100000 niekiedy była mi jedyna dostępna mapą. Jednak trzeba sie liczyć z tym że czytanie rzeki z takiej mapy jest raczej symboliczne. Szczegolnie w odniesieniu do rzek mocno meandrujących.
Kilometraz który z mapy można odczytac jest często 3 x mniejszy niż rzeczywisty.
Poza tym brak jest szczegułów które na rzece sa drogowskazami - ujscia innych rzek, mosty kładki. mniejsze osady. Z mapy 1:50 000 juz sie tych szczegółow wyczyta wiecej. A jeszcze lepiej 1:25 000. Nawet jeśli ma 20 lat. Zwykle most dalej stoi gdzie stał. A i młyn jest tam gdzie był.
Ale takiego wyboru to w sklepie z przewodnikami nie ma.
Proponuje wiec przed wyprawą wejśc na http://geoportal.gov.pl i w cześci mapy przejżeć interesujący nas obszar.
Potem skopiować interesujące nas fragmenty i wydrukować.
W ten sposób bedziemy mieć bardzo dokłądna mapę trasy.
Przy podglądzie można narzucić podziałkę i wydrukowana mapa będzie skalowalna.
Bardzo sie to potem przydaje.
W zeszłym roku pynałem Wieprzem od Zwierzyńca.
Niestety brak jest przewodnika na te rzekę. Uczyniony w ten sposób przewodnik wystarczył mi, mimo że nie miał opisu przeszkód.
Te sam na trasie odkryłem
Tu jest przykład tego co można skopiować.
http://maps.geoportal.gov...&variant=RASTER
I to by było na tyle.... |
|
|
|
 |
kanotist
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2012 Posty: 50 Skąd: Z nad Iny
|
Wysłany: 2012-05-08, 21:17
|
|
|
Już przeglądałem pod tym kątem geoportal i świtnęła mi myśl, żeby sobie coś takiego wydrukować jak nie znajdę jakiegoś sensownego przewodnika-mapy.
Dzięki Apus.
Pozdrawiam. |
_________________ Jacek |
|
|
|
 |
Matusz

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 170 Skąd: Zabrze
|
Wysłany: 2012-05-08, 22:10
|
|
|
A jakie rzeki Cię interesują?
Matusz |
|
|
|
 |
kanotist
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2012 Posty: 50 Skąd: Z nad Iny
|
Wysłany: 2012-05-08, 22:26
|
|
|
| Cytat: | | A jakie rzeki Cię interesują? |
Coś w mojej okolicy, niezbyt trudne (brak doświadczenia i spływał będę z rodziną).
Obowiązkowo Drawa (łatwiejsze odcinki) i z mapy ciekawie wygląda Prostynia.
Na mapie wygląda, jakby wypływała z tego samego jeziora (Zły Łęg) co Drawa a póżniej do niej wpływała. Chyba, że tylko mi się wydaje.
Z rajdów konnych pamiętam, że były na Prostyni ciekawe mosty czołgowe i elektrownia wod. |
_________________ Jacek |
|
|
|
 |
Żółtodziób
Pomógł: 1 raz Dołączył: 07 Kwi 2012 Posty: 214 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2012-05-09, 06:08
|
|
|
Ten Odcinek Drawy od Złego łęgu spełnia założony stopień trudności. Tyle że to teren poligonu. Więc w razie nakrycia trzeba sie bedzie z rodzina ewakuować.
Ja bym proponował spokojniejszy(w sensie kontaktu z wojskowymi) i bardziej urokliwy odcinek z Jeziora Lubie do jeziora Małe Dębno przy drodze z Kalisza Pomorskiego do Drawska. Za droga zaczyna się teren poligonu drawskiego.
Drawa płynie przez las. Koryto niezarośnięte. Liczne strumyki wpadające z których piłem wodę
Po drodze malownicze jezioro Wielkie Dębno z malowniczą wysepką w południowej cześci.
(Mam nadzieje że dalej to tak wygląda) |
|
|
|
 |
Matusz

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 170 Skąd: Zabrze
|
|
|
|
 |
kanotist
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2012 Posty: 50 Skąd: Z nad Iny
|
Wysłany: 2012-05-09, 18:51
|
|
|
Inę (dokładnie 77-my kilometr szlaku, czyli Łęsko) mam 100m od domu, tak że tą rzekę zostawiam na krótkie spływy parogodzinne.
BTW
Gdyby ktoś z Was spływał Iną to serdecznie zapraszam na ognisko, miejsce na obozowisko lub w niepogodę - pod dach. No i możliwość odświeżenia się (wiem jak to jest golić się wodą z rzeki )
| Żółtodziób napisał/a: | | Tyle że to teren poligonu. Więc w razie nakrycia trzeba sie bedzie z rodzina ewakuować. |
Ten poligon już chyba zamknięty bo 2 lata temu jechałem przez niego rajdem konnym. Nikt nie stał "na bramce", przejechaliśmy go i tylko w pobliżu mostu przy Złym Łęgu widzieliśmy kilka wojskowych samochodów. Nie przejęli się widokiem 2-óch konnych.
Mateusz, dzięki za linki.
[ Dodano: 9 Maj 12, 20:16 ]
| Żółtodziób napisał/a: | | Ja bym proponował spokojniejszy(w sensie kontaktu z wojskowymi) i bardziej urokliwy odcinek z Jeziora Lubie do jeziora Małe Dębno przy drodze z Kalisza Pomorskiego do Drawska. |
Gdybym ruszył z Lubieszewa to spacerowym tempem jakiego czasu potrzebuję na dopłynięcie?
(Póki co kompletnie nie mam pojęcia jak kilometry przekładają się na czas.) |
_________________ Jacek |
|
|
|
 |
Żółtodziób
Pomógł: 1 raz Dołączył: 07 Kwi 2012 Posty: 214 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 2012-05-09, 21:52
|
|
|
Jak przepływałem przez poligon to też duszy żadnej nie widziałem
Jednak gdy są manewry to pilnują dokładnie.
Co do tempa to powiem tak:
Odcinek tego dnia zaczęliśmy w okolicach Gudowa. Potem popłynęliśmy po zaprowiantowanie do Lubieszewa.
Z uwagi na silny wiatr zachodni odczekaliśmy troche z płynieciem przez jezioro.
A potem rzeka w dół do jeziora Wiielkie Dąbie i nocleg na wyspie o której pisałem.
Mozna było dalej, ale nie chcieliśmy losu drażnić z noclegiem na poligonie.
Wiec jak widac spokojnie mozna ten odcinek przepłynać.
Ale w mojej ocenie rozsądniej płynac z Karwic, bo w razie wiatru (a dominuja zachodnie) płynie sie zachodnim brzegiem osłoniętym przez las.
A jeśli nie bedzie wsparcia ze strony drugiej osoby to płynięcie pod wiatr kanadyjka w pojedynke jest karkołomne. |
|
|
|
 |
kanotist
Pomógł: 1 raz Dołączył: 18 Kwi 2012 Posty: 50 Skąd: Z nad Iny
|
Wysłany: 2012-05-09, 22:11
|
|
|
| Żółtodziób napisał/a: | | rozsądniej płynac z Karwic, bo w razie wiatru (a dominuja zachodnie) płynie sie zachodnim brzegiem osłoniętym przez las. |
Co racja, to racja. Zwłaszcza, że raczej | Żółtodziób napisał/a: | | nie bedzie wsparcia ze strony drugiej osoby to płynięcie pod wiatr kanadyjka w pojedynke jest karkołomne. |
biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że moja kanadyjka raczej do lekkich nie należy |
_________________ Jacek |
|
|
|
 |
|
|