Kanu - konstrukcje listewkowe (Wood Strip) - Frezy - wszystko o ...
Zirkau - 2013-11-18, 20:19 Temat postu: Frezy - wszystko o ...Początek przygody rozpoczęty. Plany w domu od tygodnia, łódki w tym stylu:
frezy zakupione (dziś odebrałem).
Zbieram resztę, czyli rafia, drewno i płótno. Żywice kupie na samym końcu.Radek - 2013-11-19, 13:01 Trzymam kciuki za projekt. Szajba - 2013-11-19, 19:10 A ja na jakąś fotorelację czekam Zirkau - 2013-11-19, 20:35 Koniec snów o potędze. Prace przerwane. Powód:
Myszoor - 2013-11-19, 20:44 o kurcze mam nadzieję, że krew się nie polała?Zirkau - 2013-11-19, 20:47 Nie, krew nie, ale frezarka...., trza nową kupić bo pożyczona była (lub np. z niesprawnym silnikiem bo stopa rozwalona i jest do naprawy/podmiany) . Gabriello - 2013-11-19, 21:08 Stopę można dorobić na wzór starej (o ile jeszcze się da) i wykonać z grubszej sklejki albo tworzywa. Nie będzie wcale gorsza. No to bida panie
Może ślusarze mają taki sprzęt do prostowania... chociaż widać, po nakładkach, że ukruszone
[ Dodano: 2013-11-19, 21:31 ]
Mimo wszystko jestem dobre myśli i też dopinguję
Szajba napisał/a:
A ja na jakąś fotorelację czekam
Ja się dołączam. Czyli my jak zwykle to samo Żółtodziób - 2013-11-20, 09:49 Z jakiegoś ważkiego powodu frez był tak płytko uchwycony ? Bo przy tej grubości trzonka to zdecydowanie za pytko.ManaT - 2013-11-20, 10:31 Żółtodziób, masz rację, też zwróciłem na to uwagę. Szczęście, że Zirkau cały.Żółtodziób - 2013-11-20, 11:15
ManaT napisał/a:
... Szczęście, że Zirkau cały.
Tego już pisać nie chiałem żeby nie straszyć
Bo mnie sie przykra historia z frezarką przytrafiła.
Na szczeście straciłem jeno połowe paznokcia.
Choć rasowy stolarz uznał by to pewnie za normę Zirkau - 2013-11-20, 11:51
Żółtodziób napisał/a:
Z jakiegoś ważkiego powodu frez był tak płytko uchwycony ? Bo przy tej grubości trzonka to zdecydowanie za pytko.
Osadzony był do połowy długości. Teraz się zastanawiam czy nie kupić jednak frezu na 1/2" trzpienia.ManaT - 2013-11-20, 11:54 W takim razie chyba baryłka frezarki nie trzymała go jak należy. Po śladach widać jakby był złapany za ok 1/4 długości trzpienia.Żółtodziób - 2013-11-20, 12:19 W instrukcjach podaja że głebokośc mocowania powinna być min 2/3 dlugości.
Ale pewnie stolik nie puszczał żeby glębiej złapać ?
Wysuwanie sie freza z tulejki ma miejsce gdy jest ona zużyta i otwór ma kształt tozka zamiast cylindra. Frez wtedy wpada w drgania. Gdyby nie to wykruszenie to po obcięciu zgiętej cześci byłby do wykorzystania przy głębokim mocowaniu.
Ale przy tak cięzkim frezie tez bym postawił na grubszy trzonek - jesli tylko wrzeciono frezarki na to pozwala. Czy przypadkiem producent frezów nie narzuca jakich ograniczeń w zakresie prędkości ? Bo czasem to można przeoczyć.Gabriello - 2013-11-20, 17:39
Żółtodziób napisał/a:
Czy przypadkiem producent frezów nie narzuca jakich ograniczeń w zakresie prędkości ?
Wysłałem dzisiaj maila do sprzedawcy z pytaniem o limit obrotów. George odpowiada, że 20.000rpm. Czyli tyle ile miałem u siebie, w sumie nieświadomie bo mogłem do 24.000 ale zważywszy na promień i masę głowiczki(zwłaszcza wklęsłej) wolałem wolniej przeciągać listwy niż ryzykować.
Jest jeszcze patent na przedłużenie wrzeciona frezarki przez co tuleja zaciskowa wysięga poza jej stopę, wtedy nie ma potrzeby dociskać na siłę korpusu frezarki do stopy. Takie coś.Malutki - 2013-11-20, 18:56 Przyczyną mogła być niska jakość freza. O jego niskiej jakości świadczy to jak się zgiął. Dobry frez złamie się a nie zegnie. Ślady po tulei też są niepokojące, wyglądają jakby trzon był z miękkiej stal.i Kiepski frez mógł być źle wyważony, a przy takiej konstrukcji freza to dość by go wygiąć (bądź złamać). Z budżetowym sprzętem jest ten problem że jest nieprzewidywalny, z dwóch identycznych egzemplarzy jeden może być całkiem przyzwoity a drugi do niczego.
Parę dobrych frezów można w Polsce dostać za jakieś 250 PLN.