To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Jutro płynę ... - Korytnica

dorutka - 2013-05-29, 11:56
Temat postu: Korytnica
Czy ktoś pływał kanadyjką po Korytnicy? To prawy dopływ Drawy. Można sporo znaleźć o kajakowym spływaniu tą rzeką, ale jak to wygląda kanadyjką? Ma ktoś pojęcie?

Chciałabym teraz piątek-sobota popłynąć (31.05-01.06)

TIM - 2013-05-29, 14:14

Jak da się kajakiem to pewnie i canoe też,płyń i zdaj nam relację,foto koniecznie,
ostatnio przepadywało,więc dnem nie powinnaś szurać po piasku,powodzenia!

terenowiec - 2013-05-29, 16:55

Płynąłem tą rzeką 100 lat temu. Ale z tego co pamiętam, to jest lewy dopływ Drawy. Było wiele przenosek, co nieco nas umęczyło.
dorutka - 2013-05-30, 10:22

Jasne, że lewy! Ciągle zdarza mi się myśleć "patrzeniem na mapę"... :oops:
Dzięki za wsparcie :grin:

dorutka - 2013-06-02, 22:36

Byłam, płynęłam... hi hi pod prąd! :mrgreen:
Bo jak to ja, w ostatniej chwili zaczęłam rozglądać się za trasportem i powiedziano mi: nie w tym terminie... nie w długi weekend - wszystkie samochody w rozjazdach...
No to postanowiliśmy rozbić się gdzieś na trasie, najlepiej nad jeziorem i posprawdzać jak jest po jednej i drugiej stronie jeziora, przy wpływie i wypływie rzeki z jeziora. Sprawdziliśmy... Wypłynęliśmy z samej końcówki jeziora Nowa Korytnica i popłynęliśmy pod prąd prawie do Starej Korytnicy :lol: A tylko dlatego nie do samej Starej Korytnicy... bo po drodze zrobiliśmy przerwę na ognisko... i jakoś się rozleniwiliśmy... i postanowiliśmy jednak wracać :oops: Rzeczka urokliwa i dla kanadyjki żaden problem, przynajmniej teraz. Może latem, jeśli przyjdzie :razz: to jest za mało wody i za dużo bujnej wodnej roślinności. Wtedy, zwłaszcza na Jeziorze Studnickim, które baaardzo płytkie jest, może być problem, ale, jak wcześniej napisałam, nawet pod prąd da radę! :mrgreen: Tylko dwa razy przenosiliśmy naszą łódkę. Przynajmniej do miejsca gdzie skończyliśmy. No i faktycznie od jeziora Studnickiego prąd jest już dla rzeczywiście amatorów płynięcia pod prąd :lol: Ale warto popłynąć tą rzeczką! Urokliwa, nie za dużo "drzewnych przeszkód", zmieniający się krajobraz, miejscami szybki prąd, ale bez przesady, i prawie żadnych miejscowości po drodze, w związku z tym żadnych, lub prawie żadnych, śmieci. I chyba niespecjalnie dużo grup. Bo jeśli w długi weekend płynąc pod prąd spotkaliśmy tylko dwie grupy, to w normalnym czasie może nie być nikogo :razz: Mnie rzeczka zachwyciła! Polecam... i może w najbliższym czasie dorzucę kilka zdjęć :roll: bo u mnie nigdy nic nie jest pewne... :oops:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group