Kanu - konstrukcje ze sklejki (Plywood) - budowa kanu ze sklejki
Thialf - 2011-11-07, 07:36
Amator napisał/a:
Temat miejsca do budowy wymagałby osobnego omówienia .
Nie widzę przeszkód by taki temat rozwinąć, każdy z własnym doświadczeniem mógłby pomóc w tworzeniu tego tematu, każdy z własnym pomysłem mógłby go przedstawić a wszyscy w tedy mogli by go przeanalizować poddając inne pomysły na rozwiązanie problemów technicznych. Co Wy na to?Radek - 2011-11-08, 17:27 Proszę Państwa, można i tak
Kupiłem kiedyś namiot w markecie 3 x 6 m.
Wadą, przeciekający dach - podłożyłem folię i nie ciekło.
Parę sezonów tak robiłem.
Koszt niewielki, a i w ogrodzie potem można postawić.Thialf - 2011-11-09, 07:28 Wszelkiego rodzaju namioty lub hale z folii są bardzo modne np. za wielką wodą. Już trochę zdjęć z budowy drewnianych czy stalowych jachtów pod takim daszkiem widziałem.
Jest jeszcze jeden mały problem, miejsce, czy np. ogród, tego nie miałem i wciąż nie mam.
poza tematem - Radku, formę sam robiłeś czy gdzieś kupiłeś?Radek - 2011-11-09, 08:58 Formę robiłem sam.
Pierwszym krokiem było zrobienie kopyta, następnie na kopycie odbijałem formę.
Nie ukrywam, nie bawię się już w "szklaki". Szkoda zdrowia.Amator - 2011-11-14, 10:35 Posiadanie miejsca na budowę to już połowa sukcesu , pomijam sprawę posiadania miejsca przechowywania Kanu , to tez jest problem .
Przy obecnych technologiach budowy łodzi, nawet drewnianych,ekologicznie tez nie jest .
Ostatnio skończyłem opis mojej budowy na łączeniu sklejki i trasowaniu poszycia , teraz czas na wycinanie .
Posłużyłem się wyrzynarką , można ciąć ręcznie ale jak są odpowiednie narzędzia to po co się przemęczać .
Ja wycinałem elementy poszycia bezpośrednio po linii ale najlepiej według mnie ciąć z naddatkiem a potem obrobić to szlifierka np. kątowa lub strugiem do samej linii trasowania .
Daje to lepsza dokładność i spokojna głowę przy składaniu poszycia .
Jeżeli mamy elementy poszycia symetryczne to oczywiście składamy i wycinamy razem .
Jeżeli trochę zejdziemy z linii trasowania nie ma co się zbytnio przejmować jeżeli to będzie łódka z kadłubem malowanym na kolor , przy kadłubie lakierowanym bezbarwnie to dokładność wycinania ma wpływ na estetykę .
Dokładniejsze wycięcie poszycia to dokładniejszy montaż kadłuba i oczywiście całość się lepiej prezentuje .
Wierciłem otwory w odległości 15 mm od krawędzi sklejki i myślę że to jest zbyt duża odległość w zupełności przy grubości sklejki 6mm wystarczy 10-12 mm .
Poprzednią łódkę składałem przy pomocy drutu teraz robiłem to przy pomocy opasek i mogę powiedzieć tylko tyle że opaski są wygodniejsze w użyciu .
Pozostaje dla mnie nie rozstrzygnięty dylemat czy opaski a raczej ich część można zostawić w laminacie, z drutem nie miałem tego problemu , został na swoim miejscu .
W rezultacie opaski usuwałem tam gdzie dało je się w całości osunąć a jak nie to część opaski pozostała w laminacie .
[ Dodano: 2011-12-06, 11:51 ]
I naszedł wieli dzień kiedy przystąpiłem do składania kadłuba
Ale przed składaniem w całość naszej łodzi trzeba pamiętać o odpowiednim ustawieniu kobyłek na których będzie stał nasz kadłub .
Trzeba te podpory wypoziomować .
Przydatne będą poziomica i najdokładniejszy przyrząd sznurek .
Teraz łączenie elementów drutem lub opaskami .
Uprzednio roztrasowalem i powierciłem otwory pod opaski zaciskowe , tam gdzie potrzeba tych opasek jest odpowiednio więcej zależnie od formowanej sklejki .
Jak już złożyłem poszycie w całość to sprawdziłem kształt łodzi czy jest symetryczna i nieposkręcana i oczywiście wprowadziłem korekty , dopiero potem wstawiłem grodzie
Przed montażem ostatecznym grodzi wyciąłem jeszcze otwory pod luki inspekcyjne .smera - 2011-12-06, 20:38 Burta wyoblona i zakrzywiona, jednocześnie. jest utopią dla "pierwszaków", nie do wykonania. To co Wam wydaje się sklejką, to właściwie nią jest, ale "koszulki" owej sklejki, klejone są pojedyńczo, na kopycie. Że robi wrażnie i jest właściwie sklejką, to pozory.
A ja mam pytanie: Czy znany tytuł: "O powstawaniu gatunków" jest Wam znany, łącznie z autorem. Czy można powiedzieć, że typy łodzi, powstawały w różnych częściach świata- niezależnie, i były przystosowane do danego środowiska wodnego? Jeśli tak, to nasza łódź, powinna mieć cechy najlepszych.Canoe, którego pierwowzorem była Łódź Wikingów, musiała w swoim środowisku pokonywać grys lodowy w wodzie, rozpierając go na boki. A wcale taki dziób nie daje najlepszych wyników w pokonywaniu oporu wody. W tym, celuje typ Chiński. Dżonka, nieposiada ostrego, pionowego dzioba (nie pokonuje lodów). A jej łagodne natarcie dna na wodę (także wyjście z wody), daje daleko lepsze wyniki.
Co do arkuszy sklejki. To cięłem arkusz na pasy, kleiłem (w jodełkę) na wzdłużnikach i wręgach, smarując także żywicą brzegi sklejki. Po zalaminowaniu (na zewnątrz) rzadkim" płótnem szklanym (trzy warstwy), szlifowałem, szpachlowałem, malowałem. Można położyć także dwie warstwy pasów sklejki w jodełkę, diagonalnie. Przeciwsobnie. Używając b. cienkiej sklejki. Szerokość pasów...?Amator - 2011-12-07, 12:42 Tak przy okazji budowy Kanu informacje na temat łodzi Wikingów
http://www.zaglowce.ow.pl...owie/geneza.php
Co do sklejki to nikt nie chce wyginać jej w dwóch kierunkach jednocześnie .
Praktycznie wszystkie powierzchnie sklejkowe są wycinkiem walca i stożka .
Nawet poszycie diagonalne to nic innego jak kombinacja tych figur .
O kształcie kadłuba po za hydrodynamiką , rodzajem akwenu na którym mają te jednostki pływać decyduje też dostępność materiałów a co za tym idzie technologia budowy a nawet moda .
I ja mam pytanie , dlaczego w klasycznym Kanu kształt dziobu jest taki a nie inny ?smera - 2011-12-07, 19:07 Pisałem o "kaszy" lodowej, którą taki dziób miał rozcinać o odkładać na boki. Branie "pod siebie" lodu, najlepiej wykonuje lodołamacz. Canoe nie klasyfikuje się w tym przedziale. Lekkość, to jego zaleta.
A płynąć w zimowych warunkach, musiało pokonywać inne przeszkody, niż na Jangcy. Po za tym Wikingowie, jak mniemam, przekazali od siebie (dla siebie pozostawili i autochnonom przekazali, bo zawsze tacy są) wiele rozwiązań. Pasy sklejki, im węższe, tym lepiej układają się. Dochodzę do tego, że kwadraty, najlepiej. I tak powstałóo poszycie - na słomkę. Np.:Omega czy B-emka. Najpiękniej wygląda kilkuwarstwowa sklejka, układana pojedyńczymi warstwami w formie.Takie jest moje zdanie. Choć oryginał, przecież, robiono z kory brzozowej.robhosailor - 2011-12-14, 11:07 @smera
Bardzo mi się podoba ta budowa... Brawo!smera - 2011-12-14, 14:51 Mam taką tackę, koszulki sklejki namoczne w żywicy epoksydowej. Ukształtowane w formie, pod ciśnieniem. Tak pomyślałem sobie, że kanu, wykonane w takiej technologii, byłoby dla mnie, czymś rewlacyjnym. Ale nie słyszałem o takiej technologii, użytej do budowy canoe!robhosailor - 2011-12-14, 15:09
smera napisał/a:
Mam taką tackę, koszulki sklejki namoczne w żywicy epoksydowej. Ukształtowane w formie, pod ciśnieniem. Tak pomyślałem sobie, że kanu, wykonane w takiej technologii, byłoby dla mnie, czymś rewlacyjnym. Ale nie słyszałem o takiej technologii, użytej do budowy canoe!
Hmmm... Pod ciśnieniem... Musiałbyś dysponować prasą wielkości parowozu , ale klejenie diagonalne pasów cienkiej sklejki na kopycie, albo na szkielecie z wzdłużników, jest osiągalne nawet w garażu, albo namiocie.smera - 2011-12-14, 15:48 Słusznie. Jest możliwe w garażu. A gdyby ktoś, chciał coś większego, to wzorem "trener,a",
w dwóch podejściach(częściach). Parowóz, zastąpisz balonem do dużego ciśnienia. Dysponują nim strażacy, do szybkiego podnoszenia powietrzem ze sprężarki. Resztę "strupów" wygładzisz ręcznie-maszynowo. Proponuję dokładnie przeczytać: http://srebroperuna.pl/do...edniowieczu.pdf
Zawsze, jakaś wiedza wcześniej zdobyta, zasila młodszą.
[ Dodano: 2011-12-16, 17:54 ]
A pomyślałem, to nic nie kosztuje, gdyby tak: wyposażyć naszą łódeczkę w kółka, które w niczym, a zwłaszcza przy pływaniu, nie będą przeszkadzały? Dwa leciuchne kółka, na wspólnej osi, z możliwością obrotu o 300 stopni, jednocześnie po obydwu stronach (burtach). Tak, aby w górnej pozycji, nie kontaktowały się z wodą. A po wyciągnięciu łodzi z wody i obróceniu kółek o 300 stopni, można by na nich przeciągnąć łódź, wraz z zawartością? Taki mechanizm jest szalenie prosty i także może być bardzo lekki. Wyglądały by, jak tarcze na łodzi wikingów. Amator - 2012-01-10, 08:50 Dawno mnie tu nie było i widzę że panowie się zapędzili w futurystyczne technologie w warunkach amatorski .
Ale jak ktoś chce jeszcze raz proch wymyślić , to czemu nie ?
Ja jednak pozostanę przy mojej budowie bardziej realnej i wykonalnej amatorsko .
Ostatnio skończyłem moją opowieść jak to złożyłem i ustawiłem płaty poszycia .
Teraz czas to wszystko posklejać .
Przed laminowaniem sklejki wypełniłem krawędzie szpachlówką którą zrobiłem z żywicy z dodatkiem Aerosilu .
Tutaj mam uwagi co do szpachlowania , z mojej późniejszej praktyki wychodzi że nie należy tej szpachli kłaść zbyt dużo , tylko w takiej ilości aby wystarczająco dobrze ułożyć później tkaninę do laminowania .
Myślę że maksymalnie wewnętrzny promień R10 wystarczy .
Użycie większej ilości szpachlówki osłabi tylko ostateczne wiązanie sklejki .
Więc nie ma co przesadzać , myślę że trzeba tęż zdać się tu na wyczucie samych budowniczych .smera - 2012-01-10, 09:42 Dywagacja. Kiedyś takie prochy, wymyślałem za pieniążki. Ale, jak pomyślnie zakończysz budowę, to wyślę (na prywatny adres) rysunek takiej dostawki-wózka, lub propozycji. Najlepiej wykonać model pomysłu, przed jego dorosłą realizacją.
Co do Twojego szpachlowania, to mnie akurat widzi się listwa z dębu lub jesionu, wpasowana w te połączenie sklejek. Ćwierć wałek, o wklęsłej przeciwprostokątnej. Wklejony, a także z rzadka ściągnięty mosiężnym wkrętem, następnie polaminowany paskiem (co najmniej trzykrotnie szerszym, od szerokości przeciwprostokątnej ćwierćwałka) rzadkiego płótna szklanego. Można nałożyć dwie warstwy. Wierzchnia, nieco szersza. Piszę, ponieważ coś takiego, już od b. dawna, robię.
Może wiesz, gdzie można zaopatrzyć się w żywicę epoksydową?Amator - 2012-01-10, 11:22 Żywicę epoksydową znajdziesz tu http://zywica.eu/sanit//i...=0&sort=default
Kod:
Co do Twojego szpachlowania, to mnie akurat widzi się listwa z dębu lub jesionu, wpasowana w te połączenie sklejek. Ćwierć wałek, o wklęsłej przeciwprostokątnej. Wklejony, a także z rzadka ściągnięty mosiężnym wkrętem, następnie polaminowany paskiem (co najmniej trzykrotnie szerszym, od szerokości przeciwprostokątnej ćwierćwałka) rzadkiego płótna szklanego. Można nałożyć dwie warstwy. Wierzchnia, nieco szersza. Piszę, ponieważ coś takiego, już od b. dawna, robię.
Odnoszę wrażenie że mylisz technologię budowy metodą szycia i sklejania z budową tradycyjna opartą na wzdłużnikach .