To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Kanu - konstrukcje ze sklejki (Plywood) - CINDERELLA

kuna - 2014-03-19, 12:28

Nie taki znowu, Laik. Teraz wiem co zrobię z moją starą dechą windsurfingową. Tak przemyśliwałem. Ale dopiero Laik, podpowiedział mi. Analizując, czy pływaki, nie powinny być tak zbudowane, aby w ruchu, nacierająca woda podnosiłaby pływak, zamiast ją rozcinać. Konkretnie, dziób w kształcie noska narty śniegowej. I jeszcze, czy próbowałeś, bez pływaków bocznych? Co dałoby obniżenie żagla, do wysokości głowy siedzącego, od bomu?
Dolałeś mi oliwy... dziękuję!

Laik - 2014-03-20, 11:09

kuna napisał/a:
czy próbowałeś, bez pływaków bocznych?


Bez pływaków bocznych... to nawet na pagajach boję się wywrotki. A z żaglem to 100%: na mokro! Natomiast z pływakami nawet mocny wiatr nie dał rady. Aktualnie jestem na etapie zmiany ożaglowania na bermudzkie, takie, które w razie problemów mogę zdjąć lub zrefować na wodzie. Grota z odzysku już nabyłem, deskę w tartaku też. Zrelacjonuję postęp robót.

kuna - 2014-03-20, 17:56

Na zdjęciu, podpisanym Afas, wyraźnie widać, że przydała by się jakaś płaszczyzna, wślizgująca się na fale...
mawlakowski - 2014-03-24, 23:51

Jestem pod wrażeniem ! Na filmiku widać, że łódeczka śmiga już przy małym wiaterku. Do rekreacji świetna ! Mam dwie uwagi do funkcjonalności na popołudniowe wypady oraz turystycznej, w oparciu o własne doświadczenia z tego typu konstrukcją.
1. składanie - rozkładanie: ten sposób jest dobry, gdy rozkłada się na wiosnę a składa jesienią. Jeśli każdy wypad na parę godzin z łódką na dachu wymaga operacji adaptacyjnej min 2 x 30 min (jakoś tak to widzę), to może zniechęcić do krótkich wypadów. Mieszkam po Rybnikiem więc wyjeżdżam to na Dzierżno Duże, to na Pogorię IV i w jedną osobę nie mogę przekroczyć 2 x 15 min (po 2 śruby na pływak + maszt + ster i żagiel),
2. sztywne mocowanie pływaków (brak składania na wodzie) praktycznie ogranicza konstrukcję do pływania po szerokich wodach. Przejścia przez wąskie trzcinowiska i strugi nie wchodzą w grę. Szkoda, bo jest sporo szlaków rzeczno - jeziornych ( np. Krutynia od Sorkwit) właśnie dla takich rozwiązań.
Jeszcze jedno; czy dwie osoby mogą swobodnie wiosłować tak, by dźwigary nie przeszkadzały ?

Zauważyłem, że nawet przy takim wiaterku pływaki zanurzają się całkowicie. Znam to ! Mam taki sam rodzaj pływaków jak Ty. Przy silnym wietrze wchodziły pod wodę. Udało mi się przerobić je (bez wykonywania nowych - właśnie kończę) tak, że teraz zamiast poprzecznego przekroju w kształcie trójkąta w najszerszym miejscu mam trapez; dało mi to po 10 kg dodatkowej wyporności na pływak.

Ogólnie świetna robota ! Pozdrawiam.

Laik - 2014-03-27, 21:15

do:"mawlakowski"

Zgadzam się z wszystkimi Twoimi uwagami;
montaż i demontaż trwa długo i może zniechęcić. Szeroki rozstaw pływaków faktycznie ogranicza miejsca pływania, co zresztą i tak jest ograniczone ożaglowaniem, które nakazuje pływanie po wodach umożliwiających halsowanie.
Nad ożaglowaniem aktualnie pracuję; kupiłem używanego grota i drewno na maszt. Przerobię na bermudzkie.
Ponadto przy sporej fali kadłub nabiera wody. No ale cóż; to jest kanu a nie jacht!

Cytat:
Mam taki sam rodzaj pływaków jak Ty. Przy silnym wietrze wchodziły pod wodę. Udało mi się przerobić je (bez wykonywania nowych


może się pochwalisz... może jakieś foto



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group