Na wodzie: technika pływania / bezpieczństwo - zasady bezpieczeństwa
Myszoor - 2011-08-22, 07:31
drawa napisał/a:
zanim go zobaczysz najpierw go usłyszysz
Tam było nieco ironii
Wracając do tematu: A Guide to Canoeing Safety Niektóre punkty są niestety trudne w realizacji Zirkau - 2011-08-22, 09:45
Jack napisał/a:
Zawsze mam kamizelkę w kanu (asekuracyjną czy ratowniczą--nie wiem, jaka jest między nimi różnica)
Kamizelka ratunkowa, posiada siłę wyporu 2x większą niż kamizelka asekuracyjna.
Załóżmy że przeciętna kamizelka asekuracyjna ma 50N wyporu, to ratownicza ma ok 100N.
Ale główną cechą kamizelki ratowniczej jest kołnierz. Zadaniem kamizelki ratowniczej jest utrzymanie osoby nieprzytomnej twarzą do góry na powierzchni wody. Stąd kołnierz podtrzymujący głowę, oraz objętościowo wieksza z przodu człowieka, tak by obracała zawsze na plecy. Asekuracyjna tego nie potrafi.
Kamizelki asekuracyjne, na wody trudne mają zwiększona wyporność. Przeciętna kamizelka ma 50N, ale są też o wyporności 70N.
Czasami nie wymaga się dodatkowej kamizelki asekuracyjnej, jesli ubrani jesteśmy w strój zwiększający wyporność - np. skafander neoprenowy.kochamojazone - 2011-08-25, 12:38
madrivercanoe napisał/a:
Okna zamurować bo można przez nie wypaść i się zabić
Wystarczy zebrać podpisy obywateli, a nowelizacja prawa budowlanego jest tylko formalnością.
Mnie też się marzy bezpieczny świat, w którym śmierci już nie będzie. Trzeba tylko zapinać pasy, nie pić wódy - szczególnie nad zbiornikami wodnymi , nosić kamizelę -oczywiście z gwizdkiem i odblaskowym dizajnem coby widać było na akwenie ciemną nocą, dodatkowo jeszcze koniecznie zapalać światła mijania za dnia, a jak już nie daj Bóg coś się zdarzy, to ubezpieczenie zrekompensuje poniesione straty na ciele i duchu.
Aha i jeszcze pływający na żeglownych rzekach obowiązkowo montują:
-po zmroku oświetlenie na dziobie i rufie swojego statku,
-coś do nadawania sygnałów dźwiękowych dla sygnalizowania swojej obecności większym jednostkom. Thialf - 2011-08-25, 13:03 PANOWIE, robi się tu dość cierpko, miała być poważna rozmowa na poważny i istotny dla Wszystkich z Nas temat.
Jak mamy wiedzę to się nią dzielimy a nie łapiemy za słówka.
Dziękuję za uwagę.madrivercanoe - 2011-08-25, 13:23 Może wprowadzą obowiązek kąpieli w kamizelkach ratunkowych? Dalej nie wiem czemu wolno komuś przepływać kilka kilometrów w pław na przykład w jeziorze bez żadnej asekuracji, a ktoś na kajaku czy innym „pływadle” musi mieć kamizelkę asekuracyjną i obydwaj są posiadaczami karty pływackiejkochamojazone - 2011-08-25, 14:05
Thialf napisał/a:
Jak mamy wiedzę to się nią dzielimy
Tak więc rozporządzenie Ministra Infrastruktury/1/
z dnia 28 kwietnia 2003 r.
w sprawie przepisów żeglugowych na śródlądowych drogach wodnych
(Dz. U. Nr 212, poz. 2072) mówi co następuje:
W nocy w ruchu:
"-Pojedynczy mały statek bez napędu mechanicznego lub żaglowego powinien pokazywać:
zwykłe białe, widoczne ze wszystkich stron światło."
Na postoju w nocy:
"-Mały statek(...), stojący na kotwicy, zamiast świateł określonych w ust. 1 i 2, powinien pokazywać jedno zwykłe białe światło, widoczne ze wszystkich stron, które może być umieszczone na mniejszej wysokości."
Mały statek w myśl ustawy to: statek o długości nieprzekraczającej 20m.
Thialf napisał/a:
Dziękuję za uwagę.
Ja również.kochamojazone - 2011-08-25, 14:15
madrivercanoe napisał/a:
Dalej nie wiem czemu wolno komuś przepływać kilka kilometrów w pław na przykład w jeziorze bez żadnej asekuracji, a ktoś na kajaku czy innym „pływadle” musi mieć kamizelkę asekuracyjną i obydwaj są posiadaczami karty pływackiej
Ja wiem dlaczego. Zacznę od tego, że karta pływacka jako wyznacznik poziomu wyszkolenia pływaka jest raczej niemiarodajna. Do łódki może wejść i płynąć każdy, natomiast wpław rzucają się najczęściej osobniki, które mierzą siły na zamiary i nie są samobójcami. Z użytkownikami wszelakich łodzi jest już inaczej. Po prostu łodzią może pływać BYLECHAM i koszt ewentualnego ratowania typa jest duży więc najlepiej kazać mu pływać w kamizeli. A poza tym żyjemy w państwie opiekuńczym. Troska państwa o nas jest iście matczyna. Zirkau - 2011-08-26, 10:33 z tego samego powodu, dzięki któremu jeszcze nie musisz zakladać kasku, kiedy idziesz pobiegać.
A łódka, jak każdy pojazd, ma wymóg pewnego wyposażenia. O bialym szkwale np. tym na Mazurach, już niektórzy zapomnieli
Ale jak nagle zasłabniesz na lądzie, to najwyżej się potłuczesz, a tu:
http://polskalokalna.pl/w...na,1686208,3286madrivercanoe - 2011-08-26, 12:20 Kiedy stracisz przytomność w kamizelce asekuracyjnej też się utopiszkochamojazone - 2011-08-28, 07:41 Na lądzie się potłukę, a na wodzie utopię. To prawda. Ale mimo wszystko dla niektórych pewnie wbrew rozsądkowi i wpojonej "logice" to MOJA sprawa czy się utopię .
W niektórych stanach w USA jest przepis, który określa minimalną długość trzonka od dziabki do hakania pyrów, ze względu na dbałość o kręgosłupy farmerów. Idiotyzm.
Chodzi mi tylko o hipokryzję rządzących. Z jednej strony mają mnie gdzieś, a z drugiej stwarzają pozory troski o mnie. Przecież mam rozum i wiem kiedy muszę założyć kamizelę, albo kiedy włączyć światła mijania lub zapiąć pasy.Zirkau - 2011-08-28, 16:20 tez myślę podobnie. Idioci by się szybciej wykruszli i nie rozmnażali więcej.
Też jestem za używaniem kasków, kamizelek z powodów tzw. dobrej praktyki a nie nakazu prawnego.Adam, - 2011-08-28, 17:05 Wydaje mi się że dyskusja zmierza w złym kierunku, zaczynając rozmowę o bezpieczeństwie w innym temacie który kontynuujemy tutaj miałem nadzieję na poważną rozmowę i wymianę doświadczeń a nie łapanie się za słówka i wyśmiewanie zachowań czy pomysłów innych osób.
Zapewne każdy z Nas ma inne doświadczenie i umiejętności w pływaniu wpław czy w kanu, nie było i nie jest moja intencją namawianie do pływania w kamizelkach asekuracyjnych w każdych warunkach, ale pływanie jesienne po jeziorze ubranym w ciepłe ubrania z dala pd brzegu wydaje mi się bardzo na miejscu, ale kto nie chce jego wybór ważne aby zdawał sobie sprawę że woda może być niebezpieczna. A gdy dochodzi do tego silny nurt lub wiatr to już naprawdę może być różnie
Halny wspomina o kotwicy to jak dla mnie bardzo fajny pomysł na pływanie po większej rzece z wartym nurtem, wyobraźmy sobie sytuację płyniesz z dzieckiem które wpada do wody możesz wtedy wskoczyć po nie a kanu stoi na kotwicy. Pomysł prosty a bardzo przydatny a na Wiśle zapewne niezbędny.
Jeszcze raz proszę o poważne potraktowanie tematu.kochamojazone - 2011-08-28, 20:50
Adam, napisał/a:
Wydaje mi się że dyskusja zmierza w złym kierunku
A co by to była za dyskusja jakby gbur taki jak ja czegoś od siebie nie wtrącił ?
Zapomniałem w pierwszym poście, kiedy się witałem napisać, że jestem strasznym malkontentem. Chociaż teraz pewnie wszyscy już wiedzą .madrivercanoe - 2011-09-03, 22:41 Adam napisał : "Halny wspomina o kotwicy to jak dla mnie bardzo fajny pomysł na pływanie po większej rzece z wartym nurtem, wyobraźmy sobie sytuację płyniesz z dzieckiem które wpada do wody możesz wtedy wskoczyć po nie a kanu stoi na kotwicy. Pomysł prosty a bardzo przydatny a na Wiśle zapewne niezbędny. "
W takiej sytuacji szybszym i skuteczniejszym rozwiązaniem jest użycie rzutki ratunkowejdrawa - 2012-04-15, 08:51 Znaki żeglugowe regulujące ruch żeglugowy
na drogach wodnychhttp://www.mazurskiewopr....rodladowej.html