Kanu - konstrukcje ze sklejki (Plywood) - CINDERELLA
ManaT - 2013-04-25, 07:34 Laik, jest w moim mieście firma która taką blachą handluje, tną, sprzedają kawałki. Jeżeli nie będą chcieli wysłać to odbiorę i wyślę do Ciebie.
Adres do nich:
64-100 Leszno Szybowników 155
Stal nierdzewna
http://www.matix.pl
Tel/fax: 65 529 96 05
Mam nadzieję, że pomogłem.ELTECH - 2013-04-25, 09:36 Warsztaty ślusarskie gdzie wykonują poręcze balustrady i takie tam wyroby, możesz poszukać w sklepach żeglarskich - może mają adresy takich firm które wykonują dla nich okucia - a jeśli nie to z terenu Warszawy też można takie coś załatwić i wysłać. jak potrzebujesz to Ci mogę podesłać kilka nr, telefonówLaik - 2013-05-20, 17:56 Poniedziałek 20 maja 2013
Odebrałem pływaki od znajomego lakiernika (zajmował się nimi tylko w ramach luzów, więc trochę to trwało).
Ponieważ w tym czasie zrobiłem parę innych detali wyposażenia, postanowiłem to na próbę poskładać za pomocą ścisków stolarskich i innych dostępnych „trzymaczy”, w tym moich rąk.
Dla przypomnienie „goły” kadłub wygląda tak:
Jeszcze zimą kupiłem używane żagle i maszty do windsurfingu. Sprzedający dodał kilka „bonusów”. M.in. kilka mieczy. Wyglądały tak jak ten po lewej. Ten z prawej obciąłem, aby zastosować go do steru:
Z uwagi na bolesną niechęć do dziurawienia mojego kadłuba, szukałem sposobu na „bezinwazyjne” zamocowanie wszystkich dodatków, w tym właśnie steru. Dlatego zastosowałem takie rozwiązanie:
Te metalowe części wykonał mi zaprzyjaźniony spawacz (bite 8 godzin w warsztacie; więcej na kombinowaniu, niż przy robocie;-)). Stal nierdzewną znalazłem w domu a część na złomowisku za poradą kolegów z forum – dzięki!
Po zamontowaniu do kadłuba wygląda to tak:
Ups… załapały się pływaki, a miały być później.
Widać, że jeszcze nie ma rumpla i fału (za kontrfał będzie robić sprężyna).
Wcześniej wspomniany spawacz zrobił mi też uchwyt do mieczy. Uznałem, że zastosuję dwa miecze – tak dla symetrii.
Uchwyt jeszcze rdzewieje, bo według doświadczonych, hamerite (nie wiem czy tak to się pisze) lepiej trzyma na rdzy.
Jest to po prostu rurka z dwoma płytami blachy, do których przykręcę miecze:
Tu, dla wizualizacji przymocowałem miecz ściskiem stolarskim:
Jeszcze widok zamocowania masztu. Stopa masztu to będzie jedyny element na stałe przymocowany do kadłuba. Nie udało mi się wykombinować nic demontowalnego:
Jako łącznik kadłuba z pływakami zastosowałem blaszany kształtownik. Nie bójcie się; oczywiście tylko chwilowo!
Po złożeniu wszystkiego “do kupy” ukazał mi się po raz pierwszy taki oto widok:
Dla rozweselenia jednokolorowych pływaków położyłem białe dekle, które też czekają na wklejenie.
Jeszcze tylko uzbroić maszt z żaglem i bomem (nie jestem zbyt doświadczonym sprzętowcem w tej dziedzinie, więc musiałem znowu główkować), i stosując uchwyt „ręczny”, bo jeszcze masztu nie potrafię zamocować nawet na próbę, zgromadzonej gawiedzi, a szczególnie mnie ukazał się taki oto obiekt!
Teraz wiem już dokładnie, co jeszcze muszę zrobić, żeby to razem trzymało się bez ścisków i rąk, oraz żeby w miarę bezpiecznie położyć to wszystko na wodzie.
Jak będę miał coś konkretnego, to znowu pokażę. A nuż się to komuś przyda…
Pozdrawiam i dziękuję za uwagę!Sylwek - 2013-05-20, 18:53 Laik, wszystko pięknie się prezentuje ,ale czy żagiel nie powinien być wciągany na maszt , tzn ja widzę to obecnie tak ,że :
schodzisz na wodę i montujesz maszt z rozłożonym już żaglem ,to jak bedzie jakiś wiatr ,to może być niedobrze ,bo rozumiem,że konstrukcję przewidzianą do osadzenia w przegubie zamontujesz niejako na sztywnoELTECH - 2013-05-20, 21:00 Podzielam obiekcje Sławka pomimo ze wszystko wygląda cacuśnie ale jak powieje to nie będziesz w stanie zwalić szmat a nawet jak by sięudało stanąć w łopocie to będą duże problemy z zwaleniem szmat a o refowaniu w tym przypadku nie ma mowy
Ja do swojego przewiduję ożaglowanie rozprzowe albo gaflowe.Sylwek - 2013-05-20, 21:08 ELTECH, Sylwek jestem ale to nic ,,
Laik, prócz tego powierzchnia akurat tego prezentowanego żagla spowoduje moim zdaniem osiąganie sporych prędkości i wszystko jest ok , tylko czy o to właśnie koledze chodzi? ELTECH - 2013-05-20, 23:52 Sorki Laik - 2013-05-21, 07:00 Cały, albo prawie cały projekt mojego "pływadła" powstał w oparciu o internet. Tam też znalazłem taki filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=HDaEwdhyRhM
Z Waszymi obawami się zgadzam.
Na pierwsze próby musi wystarczyć! A jeśli się okaże, że to pływa i do tego jeszcze szybko, to będę zmuszony kupić inne ożaglowanie.
Przypominam tylko, że intencją moją było, aby wybudować jak najtaniej. A żagle z masztami były naprawdę w dobrej cenie. Natomiast mi w ogóle nie przeszkadza, że ten model żagla dawno wyszedł z mody.
Piszę to nie po to aby przekonać Was, ale aby wyjaśnić swoje stanowisko.
Za uwagi dziękuję!ELTECH - 2013-05-21, 10:56 Marek.
jeśli chcesz tanio to na zwykłą pałę aluminiową dopasuj średnicą rurkę kanalizacyjną i potnij na plasterki - to będą obręcze pozwalające wciągnąć żagiel na maszt.
Do tych obręczy przymocuj żagielek który możesz na początek wykonać ze zwykłej plandeki budowlanej ( są w kolorze białym - sklep JULA) całość koszt ok. 100 zł
Masz tanio a masz możliwość regulacji żagla poprzez zarefowanie.Laik - 2013-06-25, 17:31 Witam!
Wiem, wiem, teraz prawdziwi wodniacy korzystają z sezonu a nie siedzą w warsztatach i szkutniach, ale ja jestem laik a nie „prawdziwy” wodniak, więc próbuję dokończyć mojego dzieła, żeby jeszcze choć trochę posmakować pływania, a głównie sprawdzić czy mój prototyp będzie robił to do czego jest stworzony.
Biorąc sobie głęboko do serca Wasze słuszne uwagi, uznałem jednak, że zanim pójdę w kolejne koszty, sprawdzę na niedalekim stawie (pod ochroną ratowników), czy ta moja konstrukcja spełni pokładane w niej nadzieje. Jeśli tak, to wtedy zrobię wymagane modyfikacje. (ostatecznie od ponad roku stale coś poprawiam i modyfikuję!)
Na dziś wygląda to tak:
Dzwigary z tyczek bambusowych pierwotnie miały być zamocowane liną, ale po wstępnych przymiarkach zdecydowałem się na mocniejsze łączenie:
I rzeczywiście takie połączenie daje zadawalającą sztywność.
Podobnie zamocowałem tylne dźwigary:
Dźwigary z pływakami połączyłem za pomocą szpilek…
…pamiętając, że będą tam też mocowane wanty:
Na poniższym zdjęciu widać łączenie want z masztem. Na maszt założyłem opaskę, nad nią jest krążek ze sklejki, na którym wspiera się bom. Przy próbach „podwórkowych” to działało, a na wodzie… się zobaczy.
Zamocowałem też „zestaw mieczowy”. Zezwala mi na łatwy dostęp do jego regulacji zależnie od potrzeb:
Dumnie zwisa „talia grota”:
Na zdjęciu poniżej widok mojego „dzieła” z wnętrza pomieszczenia, które kiedyś dumnie nazywało się garażem. Kiedy po pracy znoszę kadłub i pływaki, to nawet przejść jest tam trudno. Tylko niech nikt nie spróbuje mi tego „trochę uprzątnąć”, bo wtedy na pewno nie znajdę niczego…
Powoli to zaczyna mi przypominać, że już niedługo moja praca zostanie zweryfikowana. I dobrze się stanie, jeżeli będą potrzebne tylko jakieś kosmetyczne poprawki. Gorzej, jeżeli normalne warunki zweryfikują mnie negatywnie. Ale takie dywagacje to już Was na pewno nie interesują.
Dziękuję za uwagę i cenne wskazówki.TIM - 2013-06-25, 17:58 Wygląda nieżle, więc na wodę!!!drawa - 2013-06-25, 19:50 Rozważ wzmocnienie końcówek tyczek bambusowych może jakaś opaska ?Laik - 2013-06-26, 14:22
Cytat:
Rozważ wzmocnienie końcówek tyczek bambusowych
też na to zwróciłem uwagę. Zrobiłem to tak:
do środka włożyłem krążki ze sklejki na kleju zrobionym z zagęszczonej żywicy.
Dodatkowo tym klejem zamocowałem fały do płetwy sterowej.
Powolutku, krok po kroku usuwam przeszkody i poprawiam miejsca, które przy montażu wydają mi się niedopracowane.
Dziękuję za wskazówki.ELTECH - 2013-06-26, 18:37 Kiedy będziesz sprawdzał sprzęt na wodzie ???drawa - 2013-06-27, 06:28 Bezpieczeństwo na wodzie jest nadrzędne nad względami estetycznymi Włóż do skrzynki z narzędziami kilka stalowych opasek zaciskowych.