Wspólne pływanie fajna rzecz Zazdroszcze wam tego spływania kanu Ja jestem skazany na ponton[ koszty transportu brak chętnych na kanu] W niedziele spotkałem na Warcie dwie osady kanu z wypożyczalni ze ZD-WOLA.
Radek, spływ i zdjęcia - miodas!
drawa, za to masz blisko do fajnej rzeki, a ponton też frajdę daje. Jak popłynę Wartą to coś wymyślimy, na mój samochód wchodzą dwa kanuki
Dołączył: 31 Mar 2014 Posty: 48 Skąd: Warszawa/Iława
Wysłany: 2014-04-05, 00:20
Przy okazji tego tematu chciałbym bardzo serdecznie polecić całą Wkrę jako jedną z najsympatyczniejszych rzek do spływów, a zwłaszcza dla kanadyjkarzy. Jest to czysta, ładna i dość urozmaicona rzeka, naprawdę warta przepłynięcia. Poza wszystkimi innymi zaletami, daje rzecz dość niezwykłą - wielki spokój. W górnym biegu płynie przez tak odludne tereny, tak nic się nie dzieje wokół, że działa jak najlepsza medytacja. W dolnym oczywiście inaczej, tu ludzi sporo, ale za to piękne widoki. A ten dziwny spokój nadal zachowuje. Zaś bieg środkowy, najbardziej znany i pływany, też piękny, czysty i dziki. Spokój także. To oczywiście subiektywne wrażenia, ale kilka osób miało je niezależnie od siebie, więc coś w tym chyba jest.
Technicznie (znam od Nidzicy), na początku kilka niezbyt wygodnych przenosek sporo uregulowanego, ale mimo to dość dzikiego koryta, woda dość czysta, wokół pustki. Potem koryto całkowicie sztuczne, woda w większości stojąca (jazy, nieuciążliwe) - ale rewelacyjnie czysta. I jeszcze bardziej dojmujące pustki wokół. Od dawnego ujścia Wela (Nick) rzeka naturalna, dzika, poza nielicznymi progami i tamami wartka i nadal bardzo czysta. Za Bieżuniem nieco gorszy odcinek, brzegi trudno dostępne, dużo wikliny, ale płynie się dobrze. Potem znów ładnie i ciekawie kilka emocjonujących spływalnych lub spławialnych tam i progów, poza tym rzeka dzika. Od Bolęcina (spora przenoska) na brzegach działki i wędkarze, trudniej o nocleg, ale do płynięcia super. Potem otwiera się szeroka, piękna dolina, rzeka także rozlewa się, ale problemem mogą być płycizny. Widokowo niesamowity odcinek prawie do Pomiechówka (bardzo fajny, dający dreszczyk, ale spływalny próg). Potem już nieco gorzej, woda brudniejsza (ale wciąż niezła) i mniej ciekawie. Na koniec dające też wrażenia wypłynięcie na majestatyczną Narew a niewiele dalej na jeszcze większa Wisłę.
Gdybym miał powiedzieć spływ jakimi rzekami sprawił mi najwięcej przyjemności, to Wkra byłaby w czołówce, choć na pewno za Gaują (którą gorąco polecam od samych źródeł do cudnego ujścia prosto w morze, bez żadnego portu, czy nawet miejscowości).
Gdybym miał powiedzieć spływ jakimi rzekami sprawił mi najwięcej przyjemności, to Wkra byłaby w czołówce, choć na pewno za Gaują (którą gorąco polecam od samych źródeł do cudnego ujścia prosto w morze, bez żadnego portu, czy nawet miejscowości).
że co? znaczy od startu do mety zero cywilizacji? nie wierzę :)
ManaT napisał/a:
Felix, a coś więcej o Gauji ?
+1 +foty pliss
Może dzięki nim i razem z Matuszem zdziałacie coś niemożliwego :)
_________________ Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
Dołączył: 31 Mar 2014 Posty: 48 Skąd: Warszawa/Iława
Wysłany: 2014-04-05, 19:43
Trochę tej cywilizacji nad Wkrą jest, nawet w górnym i środkowym biegu, w dolnym bywa niekiedy nawet sporo (działki, wędkarze). Ale generalnie zadziwiająco mało i taka odwrócona od wody. Poza tym, górno-środkowy bieg jest właściwie w 100% sztuczny, same proste, kanałowe odcinki i jazy - ale nie ma ludzi, nic się nie dzieje, woda jak kryształ - więc ten magiczny spokój i inaczej płynący czas, takie oderwanie jest.
O Gauji chętnie coś napiszę, ale najpierw muszę znaleźć chwilkę, żeby nauczyć się tu fotki wstawiać, bo zdjęć mam sporo i niektóre oddają charakter. Ale to co od razu mogę napisać, to te same odczucia co na Wkrze tylko pięć razy bardziej. Tam przez trzy dni można nie tylko nie zobaczyć człowieka, ale śladów jego działalności - to jest taka prawdziwie naturalna, dzika rzeka. A jak już są ludzie, to niemal czysta Skandynawia z domieszką słowiańszczyzny w polskim stylu. Ta dzikość to górny i środkowy bieg, dolny inny, ale też dużo z tego nastroju ma.
Felix, wstawianie zdjęć nie jest trudne. Ważne aby zmniejszyć zdjęcie do rozmiaru 800pix u podstawy, następnie wysłać je z komputera na serwer oferujący hosting zdjęć, na przykład Image Shack, Picasa itp. Teraz już pisząc post wystarczy użyć "guzika" IMG, i w okienko, które wyskoczy wkleić link do zdjęcia. Może brzmi to trochę skomplikowanie ale szybko to ogarniesz
Dołączył: 31 Mar 2014 Posty: 48 Skąd: Warszawa/Iława
Wysłany: 2014-04-06, 02:44
Dzięki ManaT, nowy tu jestem, dużo ciekawych rzeczy do poczytania, nie było czasu się z technikaliami zapoznać, ani serwera sobie ustawić, ale zaraz się za to zabiorę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach