forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Voyager
Autor Wiadomość
wojang44 

Dołączył: 04 Sty 2011
Posty: 22
Skąd: Zamość
Wysłany: 2011-01-06, 15:43   Voyager

Nadejszła wiekopomna chwiła!
===
Wsadzam kij w mrowisko! Już od dłuższego czasu chodzi mi po głowie pewien pomysł. I dzisiaj zaczyna się wykluwać. A może by tak wziąć się w kupę i spróbować powołać jakąś naszą organizację? Bo z tego co wiem /a może nie wiem?/, takowej jeszcze nie mamy. Są różne Stowarzyszenia, Towarzystwa, większość na pewno o nich słyszała. Stowarzyszenia są już trochę "otrzaskane". Towarzystwa też. Miłośnicy... ja wiem?. Zbyt infantylne. Myślę/a może się mylę?/, że niezłe by było np: Ogólnopolskie Bractwo Voyagerów - czy coś w tym rodzaju. Tylu już mamy zamiłowanych kanuistów, że jak już wspomniałem na wstępie, warto by było zebrać się "w kupę". Powołać komitet założycielski, opracować Statut, jakiś regulamin i hejże w świat. Oczywiście nie można zapomnieć o logo takiego bractwa, na którym obowiązkowo ma być kanu i woda. No i także jakaś pieśń, która by pomagała przezwyciężać trudy dalekich wypraw. Bo dawni voyagersi w dawnych lasach Kanady takową mieli. Tylu mamy młodych i zdolnych miłośników kanu, że nie powinno to nastręczać zbyt wielu trudności. I CO WY NA TO???
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 528
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-01-06, 20:35   

a co ma Ci dać to Stowarzyszenie, Bractwo ? Jakie korzyści ?
 
 
Radek 


Pomógł: 20 razy
Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 1226
Skąd: Raciąż
Wysłany: 2011-01-07, 19:52   

Na dzień dzisiejszy działamy jako:
Nieformalne Stowarzyszenie Kanuistów i od 11 lat jest OK.
Jesteśmy zbyt rozproszeni po kraju.
Może lokalne grupy, to może mieć sens - pozyskiwanie środków na propagowanie kanu, spływy itp.

Pozdrawiam Radek
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2011-01-07, 20:52   

...zebrania, uchwały, walka o składki, itp....
A gdzie tu wolność! Pęd ku przygodzie i przyrodzie?
Warto tracić czas i energie na zrzeszone kluby jak i tak są zloty jak i tak ludzie sami się spotykają na wodzie lub na warsztatach?

P.S. oczywiście jest to moje subiektywne zdanie i każdy ma prawo do własnego
_________________
"the question is who cares"
 
 
JUKA2000 

Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 135
Skąd: znadwisły
Wysłany: 2011-01-07, 21:20   

radekkanu napisał/a:
Nieformalne Stowarzyszenie Kanuistów i od 11 lat jest OK.

i logo też już chyba mamy
Thialf napisał/a:
walka o składki, itp....

...które trzeba odzyskać od skarbnika niepojawiającego się już jakiś czas na zebranio-zbiórko-spotkaniach
 
 
wojang44 

Dołączył: 04 Sty 2011
Posty: 22
Skąd: Zamość
Wysłany: 2011-01-07, 21:55   Re: Voyager

Zirkau napisał:

>co ma Ci dać to stowarzyszenie, bractwo...

Moim zdaniem bardzo dużo. I nie tylko mnie, ale całemu bractwu "kanowemu". Pływamy i widzimy. Jest jeszcze sporo do zrobienia w sprawie czystych naszych rzek i jezior. Chyba każdy miałby coś do dodania w tym temacie. Jeden, dwóch, trzech... może krzyczeć do woli. Byłby to głos wołającego na puszczy. Ale takie gromadne bractwo miałoby już coś do powiedzenia. I jeszcze jedno nie może ujść naszej uwadze: przymiarka do sprywatyzowania lasów państwowych. Płyniesz sobie człeku, płyniesz, na obu brzegach rzeki rośnie piękny las a w nim piękna polana tuż nad samą wodą. Zbliża się nocka, więc trzeba przybić do brzegu i rozłożyć obozowisko. Aha! Podnosisz wzrok, zmęczony kilkugodzinnym wypatrywaniem na wodzie mielizn, pniaków i kłód, a tu stoi jak byk wielka tablica - "TEREN PRYWATNY. WSTĘP WZBRONIONY". Wejdziesz? A nuż za najbliższą sosną czai się "właściciel" ze śrutówką w garści i przymierza się by ci przygrzać. Więc płyniesz dalej. Znajdujesz zabagnioną łączkę i chciał-nie chciał rozkładasz swoje klamoty, klnąc pod nosem i mając przed oczyma tamtą piękną polankę. Dlatego nie możemy pozwolić wydrzeć sobie tej oazy spokoju i ciszy wśród pachnących żywicą sosen. Tragizuję? Może. Jednak wolałbym dmuchać na zimne. A może by tak jeszcze coś? Chyba mnie nie wyklniecie? Jak już pływamy na indiańskim canoe, to może byśmy i przywdziali ubiory Voyagerówz tamtej epoki? Fajnie by wyglądała taka kawalkada płynących voyagerów. Ludziska ze zdziwienia pewnie pootwierali by gęby. Aby tylko nie wystroić się na Indianina bo wtedy tubylcypouciekali by z wrzaskiem: czerwonoskórzy atakują! Rozbuchałem się trochę, ale nic nie szkodzi. Wszak marzenia nic nie kosztują, jak mawiali "starożytni" Rosjanie. Podsumuwując, myślę, że warto by było się nad tym zastanowić.

Poooozdrawiam!

==========

Wojciech - Zamość

==========

Jo-ho-ho! i butelka rumu.
 
 
wojang44 

Dołączył: 04 Sty 2011
Posty: 22
Skąd: Zamość
Wysłany: 2011-01-07, 22:17   Re: Voyager

No!!! Nareszcie coś się ruszyło w te długie, zimowe wieczory. Kij w mrowisko poskutkował. OK chłopy! Jestem z Wami. Popieram. Żadnych stowarzyszeń, związków czy innych towarzystw, zwłaszcza wzajemnej adoracji. Żadnych prezesów, skarbników, składek czy innej zarazy. Jak już mamy logo to jest klawo. Natomiast nie miałbym nic przeciwko wyróżnieniu się od "zwyczajnych pływadeł" ubiorem i wyposażeniem prawdziwych Voyagerów. Wtedy będąc "na szlaku" rozpoznamy się z daleka.

Poooozdrawiam!!!


=========

Wojciech z Zamościa

=========

Jo-ho-ho! i butelka rumu.
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2011-01-07, 22:21   

Co do sprywatyzowanych lasów to możesz mieć rację choć ja to widzę ciut inaczej. Mianowicie 80% lasów które wpadnie w ręce prywatnych ludzi(zazwyczaj bardzo bogatych), wytnie swój las dla powiększenia swoich zysków. Więc marne szanse, że ujrzymy lasy po obu stronach rzeki. Co do strzelania ze śrutówki to lekko się rozpędziłeś :lol: :razz: , ale zabawna wizja.
Co do zmian w ustawach to zauważ, że od bardzo dawna istnieje coś takiego jak np. PZK.
I jakoś nie zauważyłem zmian poprawiających turystykę kajakową w kraju.
No ale mogę się mylić. Tak czy siak ja się w to nie piszę. Latka lecą i coraz bardziej chcę tylko świętego spokoju.
P.S. co do "odtwórstwa" to już to robiłem, choć zupełnie inną kulturę próbowałem odtwarzać i ten okres w życiu mam już zamknięty i nie sądzę bym do nie go wracał :roll:
_________________
"the question is who cares"
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 528
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-01-07, 22:25   Re: Voyager

wojang44 napisał/a:
Zirkau napisał:

>co ma Ci dać to stowarzyszenie, bractwo...

Moim zdaniem bardzo dużo. [..] takie gromadne bractwo miałoby już coś do powiedzenia. .

Umyśliłes sobie że Kowalski wystraszy się "Stowarzyszenia" ? wysmieje Cię. Na jakiej podstawie ma coś do powiedzienia ?

Sorry, przerabiałem juz kilka klubow Wolę takie luźne stowarzyszenie, gdzie kazda akcja to moje własne JA, a nie dam się wciągnąć w jakieś stowarzyszenia by ktoś zaslaniając się moją osoba ( czy tam innymi członkami stowarzyszenia) swoje prywatne sprawy załatwiał.
Nie widzę korzyści. Szukaj dalej :arrow:

A co samych lasów. NIe wytną - nie mogą. Jest coś takiego jak Leśniczy Lasów Prywatnych, Starostwo i Plany Urządzania Lasów. A po za tym lasy to kapitał, który z czasem tylko zyskuje, nie traci. A co zakazów biwakowania na polance w lesie - teraz też nie wolno.
Aha, Stowarzyszenie będzie płacić odszkodowania za uszkodzone brzegi, zasyfione łaki, skrardzione mienie ?
  
 
 
JUKA2000 

Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 135
Skąd: znadwisły
Wysłany: 2011-01-07, 22:29   

wojang44 napisał/a:
Chyba mnie nie wyklniecie?

A spotkałeś się z czymś takim na tym forum ?
wojang44 napisał/a:
Ale takie gromadne bractwo miałoby już coś do powiedzenia.

Tak naprawdę na forum jest nas garstka i może być problem ze zmontowaniem prężnej grupy.
wojang44 napisał/a:
przymiarka do sprywatyzowania lasów państwowych. Płyniesz sobie człeku, płyniesz, na obu brzegach rzeki rośnie piękny las a w nim piękna polana tuż nad samą wodą. Zbliża się nocka, więc trzeba przybić do brzegu i rozłożyć obozowisko. Aha! Podnosisz wzrok, zmęczony kilkugodzinnym wypatrywaniem na wodzie mielizn, pniaków i kłód, a tu stoi jak byk wielka tablica - "TEREN PRYWATNY. WSTĘP WZBRONIONY".

W lasach państwowych nie wolno biwakować gdzie popadnie , a że przeważnie się to robi to inna sprawa.
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 528
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2011-01-07, 22:36   

Odtwórstwo ? Cóż, ja bardzo chętne, ale takie luźne, bez nadmiernego naginania się do szczegółów.
Bo jednak do drewnianego kanu nie pasuje czapka z daszkiem tylko kapelusz. Nie ortalion ale olejak jak poniżej na zdjeciu.
Równoczesnie nie przeszkadza mi to używać latarki typu Fenix TX15, zegarka Casio G-Schock, czy współczesnego spiwora.
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2011-01-07, 22:40   

Mówiąc odtwórstwo miałem na myśli brzozowe canoe wypełnione bladymi (opalenizna na karkach i przedramieniach ) Indianami z uwidocznionymi mięśniami brzucha i zatkniętymi za przepaski biodrowe tomahawkami przerobionymi z cepeliowskich ciupag.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
trochę mnie poniosło :oops:
przepraszam :twisted:
_________________
"the question is who cares"
 
 
JUKA2000 

Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 135
Skąd: znadwisły
Wysłany: 2011-01-07, 22:41   

Klawy fason tej kapotki. he he
 
 
Thialf 


Dołączył: 06 Lip 2010
Posty: 514
Skąd: Wrocław/Brzeg
Wysłany: 2011-01-07, 22:43   

To zdjęcie z jakiegoś konkretnego sklepu czy tak trafione na google?
Jeśli sklep to możesz podać linka?
 
 
JUKA2000 

Dołączył: 17 Lip 2010
Posty: 135
Skąd: znadwisły
Wysłany: 2011-01-07, 22:44   

Thialf napisał/a:
Mówiąc odtwórstwo miałem na myśli brzozowe canoe wypełnione bladymi (opalenizna na karkach i przedramieniach ) Indianami z uwidocznionymi mięśniami brzucha i zatkniętymi za przepaski biodrowe tomahawkami przerobionymi z cepeliowskich ciupag.

A skalpy jakies miałeś :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group