forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wielki remont Odry na zdjęciach lotniczych
Autor Wiadomość
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1384
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2014-06-27, 09:44   Wielki remont Odry na zdjęciach lotniczych

Przeważnie jest tak, że jak człowiek zaczyna brać się za poprawianie przyrody to po jakimś czasie ta pokazuje kto rozdaje karty ... Tak czy inaczej popatrzeć można: http://wroclaw.gazeta.pl/...DUZY_KADR_.html

Szkoda będzie tylko tego wyrzuconego do wody na remont miliarda.
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
 
 
snajk

Dołączył: 06 Sie 2013
Posty: 12
Wysłany: 2014-06-29, 19:59   

Nie popadajmy w skrajności.
"Cywilizacja – poziom rozwoju społeczeństwa w danym okresie historycznym, który charakteryzuje się określonym poziomem kultury materialnej, stopniem opanowania środowiska naturalnego i nagromadzeniem instytucji społecznych."
Czyli jeśli chcemy żyć w cywilizowanym świecie to wg definicji musimy opanować przyrodę, co jest nieuniknione. W końcu korzystamy z energii elektrycznej ,transportu itp.
A co do wyrzucenia miliarda do wody. Jeśli będzie to poprawnie zaprojektowane i wykonane to uwierz mi, ta kasa zwróci się szybciej niż myślisz.
Np: Zapora na Tamizie w Londynie - koszt 500mln funtów, zwrócił się po 1 roku.
A z naszego podwórka:
Zalew Zegrzyński zwrócił się po około 2 latach.

Inną sprawą jest jak robi się to bezmyślnie lub wygrywa najtańsza oferta. :roll:
 
 
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1384
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2014-06-29, 23:00   

Witek,
snajk napisał/a:
Czyli jeśli chcemy żyć w cywilizowanym świecie to wg definicji musimy opanować przyrodę, co jest nieuniknione. W końcu korzystamy z energii elektrycznej ,transportu itp.

Primo to jest pytanie o skalę "cywilizacji" która tak naprawdę te rzeki zabija. Gdzieś mi się obiło o oczy ostatnio, że takie "cywilizowane" podejście doprowadziło w Austrii do tego, że 80% długości ich rzek jest uregulowanych. Ryba nie popłynie, a tam gdzie spłyniesz będą ci towarzyszyć albo progi albo elektrownie oraz brzegi wyłożone kamieniami albo wylane betonem ... Lubisz tak pływać? Bo ja nie :(

Poza tym dla mnie to nie jest tak, że zawsze musimy. Często ktoś ma "wizję" ale po latach okazuje się, że wizja była do d*** i skutki uboczne są takie, że trzeba rozebrać. W kontekście: http://newswatch.national...rivers-in-2013/ i tego, że tam zdarza się już nawet rozbierać tamy, których jeszcze nie zamuliło trzymam kciuki za to by się obudziła świadomość ludzi w temacie Bobru i przynajmniej uregulowania jej w stylu w jakim się to poprawia na niemieckim odcinku Inn :) Bo jak pomyślę sobie jaki spadek tam zabito to mam ochotę wyć do księżyca :(

snajk napisał/a:
Inną sprawą jest jak robi się to bezmyślnie lub wygrywa najtańsza oferta. :roll:

We Wrocku robią to bodaj małe chińskie łapki :) Się zobaczy.
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
 
 
snajk

Dołączył: 06 Sie 2013
Posty: 12
Wysłany: 2014-06-30, 00:01   

Myszoor napisał/a:

Ryba nie popłynie

Od tego są przepławki i turbiny które pozwalają rybom swobodnie przepływać. Oczywiście nie dają takiej samej skuteczności jak rzeka bez przegrody. Ale niech przykładem będzie przepławka niedaleko stopnia wodnego Gabcikovo na Słowacji, będąca jednocześnie torem kajakarstwa górskiego.

Każda forma pozyskania energii niestety wiąże się z mniejszym lub większym wpływem na środowisko. Nie ma środka idealnego.
A że energia wodna chyba nie jest najgorsza - Norwegia 98,6% energii elektrycznej z wody.

Myszoor napisał/a:
Często ktoś ma "wizję" ale po latach okazuje się, że wizja była do d*** i skutki uboczne są takie, że trzeba rozebrać.

Masz całkowitą rację. Tyle że niektóre zapory (np: w Niemczech) rozbiera się z bardziej błahych powodów: są stare i nie trzymają już nowych norm bezpieczeństwa itp.
A co do wizji. Niestety lata powojenne w Polsce nie były latami mlekiem i miodem płynącymi. Poprzedni system jednak doprowadził do wielu szkód i nie tylko w tej branży. :neutral:

Myszoor napisał/a:
tamy

Zapory, jazy, stopnie wodne, ale nie tamy :wink: .

A co do nowoczesnej regulacji rzek. Naprawdę da się to zrobić to fajnie, dobrze i porządnie. Tylko trzeba chcieć (też chcieć wyłożyć odpowiednią kasę).
A czasami jest przymus by to po prostu robić. Bo nie da się teraz przesiedlić kilkudziesięciu tys ludzi by rzeka mogła płynąć swoim naturalnym korytem i w spokoju meandrować (ok, w Chinach by się dało :wink: ). No i ochrona przeciwpowodziowa, tak jak to mamy w przypadku Wrocławia.

A co do pływania. Nie powiem, mało pływam (gł. na jachtach), ale m.in na zalewie Zegrzyńskim, który jest jednak sztuczny. Rozumiem jednak że duże rzeki też muszą być dostępne dla dużych jednostek pływających bo transport itp. A nie tylko dla jachcików i kanu :wink:

BTW: Sorki że się tak może wymądrzam, po prostu branża budownictwa wodnego jest mi bliska :wink: . I też tak na marginesie powiem że też ludzie robią głupotę osiedlając się tak blisko rzeki. W końcu już w starożytnym Egipcie rzeki wylewały i wszyscy o tym wiedzieli, a u nas powódź jest zaskoczeniem jak zima dla drogowców. Co roku zaskakuje.

I tak na dokładkę polecam mapy zagrożenia powodziowego. Każdy sobie sam zobaczy czy go zaleje czy nie :wink:
http://www.warszawa.rzgw...._dostepne_.html
Wymodelowane trochę kiepsko, ale lepsze takie niż żadne :wink: .

Jakbyś miał więcej pytań lub kontrargumenty to z chęcią posłucham. W końcu też nie jestem nieomylny.

Pozdrawiam!
Snajk
 
 
Zirkau 
Zirkau

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 525
Skąd: Zirkau
Wysłany: 2014-06-30, 08:10   

Norwegia jest kiepskim przykładem pozyskiwanie energii wodnej. Ktoś winien dostać w zęby gdy daje taki przykład.
To jak twierdzić, że studnie kiedyś kopano głęboko, bo studnia w kazelnicy ma 1000m. Tak jak studnia ta jest naturalną jaskinią, tak w norwegii dominują wysokie góry i lodowce.
Stawianie tam turbin, ma zdecydowanie mniejszy wpływ na środowisko niż przegradzanie rzek nizinnych, w tym o charakterze górskim.
Rzeki przegrały z księgowymi. Bo elektrownia by osiągnąć jak najlepszy wynik finansowy do nakładów wykorzystuje znacznie więcej wody niż powinna.
Ile takich jest "wykonanych dobrze"? Usłyszymy potem: " sorry, tak wyszło".
U mnie na rzece, jest taki jaz - całkowicie otwarty. Właściciel nie dostał pozwolenia na jego użytkowanie. Nie zmienia to faktu, że teraz, trzeba go obnosić. Nie spełnił zamierzeń projektantów, ale jest zgodny z obowiązującym prawem i projektem, stąd Nadzór budowlany nie nakazuje jego rozbiórki.

W RZGW siedzi beton, który mimo zmiany spojrzenia na świat, zaslaniają się np. bo projekt był zrobiony - no tylko że 30 lat temu, a dziś dopiero są pieniądze. Nikogo nie obchodzi że się mocno zdeaktaualizował.

Ludzie się budują na terenach zalewowych. Nawet jeśli Gmina zabrania, to dyrektor RZGW wydaje pozwolenie wodnoprawne na budowanie się w tym rejonie - i tak się omija zakaz budowli na terenach zalewowych. Oczywiście że ludzie "są nieświadomi", bo "od 20 lat nic nie wylało".

Beton w RZGW tak mocno jest zakorzenione, że działa też w drugą stronę - prace związene z usunięciem namulisk itp. - tzw prace pogłebieniowe - mogłyby być zrobione za darmo (firmy budowlane szukaja dostępu do kruszyw - piasków), ale już sam fakt przejścia procedur środowiskowych powoduje że sobie odpuszczają. A rzeka? Cóż wypłycona, chce chodzić szerzej, a tam już nie ma gdzie, bo wały. To więc jak? Nie da się prowadzić rzeki całkowicie naturalnie, gdy już mamy zastaną infrastrukturę.
Mnie nie przeszkadzają budowle hydrotechniczne w obrębie miasta, tam gdzie trzeba, ważne, ze wypływając za miasto to była dzika rzeka, ale z gospodarzem - tak by kanal żeglugowy dla większych jednostek był utrzymany.
Ren jest obecnie renaturalizowany - koszty utrzymanie odbudowy betonywych brzegów i wałów (okresowo, co 15 lat przy większych powoiadziach) wyszły wyższe, niż coroczne jednak prace regulacyjne

Na południu Polski prowadzi się pracę melioracyjne na małych rzekach. Jakoś po tych wioskach nikt nawet nie zamierza przebudowywać kanałów rzecznych z kształtu U na rzeki z szerszą koroną w typie V, jak kanały burzowe. Stąd też w tych okolicach będą wciąż liczne podtopienia. Bo przecież w okresach deszczowych ilość wody nie wzrasta liniowo. więc należałoby zadbać o większa pojemność kanału przy zachowaniu utrzymania odpowiedniego spiętrzenia przy małych przepływach.

Czyli nie jest różowo, nie jest idealnie po żadnej ze stron.
 
 
snajk

Dołączył: 06 Sie 2013
Posty: 12
Wysłany: 2014-06-30, 09:02   

Zirkau napisał/a:

Ile takich jest "wykonanych dobrze"? Usłyszymy potem: " sorry, tak wyszło".

Dlatego napisałem, że jak się chce, to się da zrobić dobrze. Ale to działa chyba w każdej dziedzinie.

Zirkau napisał/a:
W RZGW siedzi beton, który mimo zmiany spojrzenia na świat, zaslaniają się np. bo projekt był zrobiony - no tylko że 30 lat temu, a dziś dopiero są pieniądze. Nikogo nie obchodzi że się mocno zdeaktaualizował.

Wybacz, to nie moja wina że w Polsce dzieją się takie rzeczy na potęgę i nie tylko w tej branży :neutral: .

Zirkau napisał/a:
Ludzie się budują na terenach zalewowych.

Innym problemem były plany zagospodarowania przestrzennego które, nie uwzględniały terenów zalewowych bo... nie było wykonanych żadnych map takich terenów. Te co ja podesłałem zostały oddane do użytku w grudniu 2013r.

Zirkau napisał/a:
Beton w RZGW tak mocno jest zakorzenione, że działa też w drugą stronę - prace związene z usunięciem namulisk itp. - tzw prace pogłebieniowe - mogłyby być zrobione za darmo (firmy budowlane szukaja dostępu do kruszyw - piasków)

Na tym właśnie zwrócił się wyżej przytoczony zalew Zegrzyński. Innym problemem tutaj jest że nie możemy sobie tak bezkarnie brać tego piachu z rzeki ile chcemy, bo rzeka poza wodą ma w sobie rumowisko którego ilość też musi się zgadzać. W poprzednim systemie tego nie brano od uwagę i też doprowadzono do popsucia rzeki.

Zirkau napisał/a:
Mnie nie przeszkadzają budowle hydrotechniczne w obrębie miasta, tam gdzie trzeba, ważne, ze wypływając za miasto to była dzika rzeka, ale z gospodarzem - tak by kanal żeglugowy dla większych jednostek był utrzymany.

Zgadzam się z kolegą w 100%! Tyle że niestety wielu ludzi widzi tylko pieniądze albo tylko rybki, ptaszki i ślimaczki. Nie dogodzisz wszystkim.

Zirkau napisał/a:
betonywych brzegów i wałów

Tu tylko chcę zaznaczyć że w nowoczesnej regulacji da się obejść bez betonowych brzegów i wałów. Przykład z podwórka
http://www.arup.com/proje...x?sc_lang=pl-PL
Ta rzeka jest na zdjęciach jest uregulowana. Posiada wały przeciwpowodziowe (bardzo małe nachylenie tak by wtapiały się w otoczenie) a uregulowana m.in. po to by rzeka płynęła pod mostem bo przed tym projektem jednak zmieniła swoje koryto :wink: .
W Krakowie jest wiadukt który kiedyś był mostem.
Największy problem z renaturyzacją rzek jest wykup gruntów by znowu mogła płynąć swoim naturalnym korytem.

Zirkau napisał/a:
Bo przecież w okresach deszczowych ilość wody nie wzrasta liniowo. więc należałoby zadbać o większa pojemność kanału przy zachowaniu utrzymania odpowiedniego spiętrzenia przy małych przepływach.

Dodałbym też o małych, zbiornikach retencyjnych na zlewniach miejskich. Bo przez to że budujemy coraz więcej kanałów burzowych i na coraz większej przestrzeni mamy kanalizacje to m.in. z tego powodu powodzie będą coraz większe a nie mniejsze.

Zirkau napisał/a:
Czyli nie jest różowo, nie jest idealnie po żadnej ze stron.

Jak chyba wszędzie. I wątpię by to się kiedyś zmieniło :neutral: .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group