forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Pochwalę się :)
Autor Wiadomość
ManaT 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 647
Skąd: Leszno
Wysłany: 2013-09-30, 22:11   

gabrliello napisał/a:
Alles klar!!!
Wunderbar !!!
Cytat:
- a no zaproszom wos :smile:

W tym roku już nie ale na wiosnę offkoss, lubię Kwisę.
gabrliello napisał/a:
A przy okazji, urodziła się jakaś relacja z tej powodziowni?
Jeszcze nie, jak się ogacę na zimę to coś skobnę bo fajnie było.

Teraz TWA >> ładny masz awatarek, powiedział Darek!
_________________
trzeba spływać
 
 
Włodek 

Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 2
Wysłany: 2020-06-28, 22:08   

Witam wszystkich serdecznie, mam na imię Włodek, zarejestrowałem się parę lat temu, przed rejestracją parę lat czytałem, post ten jest chyba moim pierwszym. Z paroma osobami z forum.kanu miałem okazję pływać i się zaprzyjaźnić. Kanu jest czymś na czym pływam od ponad 20 lat, bardzo długo bazowałem na sprzęcie wypożyczanym, opływałem większość dostępnych na rynku typów kanu i jednostek "kanupodobnych", od paru lat posiadam własne. Jako typ jednostki jest dla mnie wygodnym i bardzo uniwersalnym narzędziem służącym do przemieszczania się po różnych ciekach wodnych, zarówno w kraju jak i poza jego granicami. Na tyle uniwersalnym że nie widzę powodu dostosowywania rodzaju jednostki do charakteru rzeki.

Mimo że byłem treściami nieaktywny to czuję sympatię do forum.Kanu, zależy mi na jego popularności i zależy mi na popularyzowaniu kanadyjek jako sprzętu wodnego. Post będzie dziwny bo mimo że pierwszy to od razu zawiera opinię o forum.kanu. Zastanawiając się gdzie to wyrazić uznałem że ten właśnie wątek będzie najodpowiedniejszy gdyż nawiązuje i traktuje o sytuacji sprzed lat, wyraża tamtejszą atmosferę, przewidywania, opinię, wieszczy przyszłość.

Zacząłem TU zaglądać zastanawiając się czy samodzielnie zbudować czy też kupić coś używanego. Po wcześniejszych doświadczeniach wiedziałem w 100% czego nie chcę ale nie wiedziałem co mogę. Szeroko pojęty dział techniczny był miejscem do którego sięgałem i sięgam po różne informacje. "Technikalia" czyli wpisy o aspektach budowy są moim zdaniem największym bogactwem forum.kanu i na tę chwilę największą jego wartością. Gdzieś po drodze zagubiono jednak właściwy sens "kanadyjkowania" czyli pływanie, czerpanie z niego frajdy, radości, dzielenie się wrażeniami z kolejnych wodnych wypraw. TEGO już TU nie ma, to COŚ zniknęło samoistnie, nowy post pojawia się od święta (dosłownie), jeden na kilka miesięcy z tendencją dążenia do zera. Treści forum niezamierzenie przeciążyły masę w kierunku budowy sprzętu i na sprzęcie nadmiernie się skupiły, zniknęły wzajemne międzyludzkie relacje forumowiczów.

Dochodzi do tego aspekt swoistej "ortodoksyjności", traktowaniu kanu zarówno jako wyjątkowości sprzętu jak i wyjątkowości ludzi którzy go stosują. "Ortodoksyjność" wyrażana jest np. także w poprawianiu rozmówcy i wytykaniu błędu gdy ten użyje "niefachowego" zwrotu / nazwy rzeczy lub czynności. Ortodoksyjność wyrażana jest w pobłażliwości formy graniczącej z lekceważeniem dla osoby niewystarczająco kanuistycznie wtajemniczonej. W podświadomości czytającego rodzi to poczucie istnienia swoistej kanuistycznej sekty, czegoś tylko dla wybranych, dla wtajemniczonych. Takie postępowanie wyzwala odwrotny efekt niż popularyzowanie pływania w kanu jako zjawiska społeczno-rekreacyjnego.
Sprawcą tego niezamierzonego efektu jest w zasadzie jedna tylko osoba - osoba na forum najaktywniejsza - moderator.

Dziwi pewność siebie moderatora i brak autorefleksji gdy przed laty sporo osób opuściło forum.kanu, dziwi wieszczenie rychłego upadku innego forum. Czas i sytuacja pokazują że moderator nie miał racji, że przerost ambicji i niedostatek empatii spowodowały zanik aktywności forumowiczów.

"forum.Kanu" - upada albo już upadło, wielka szkoda, mam nadzieję że się odrodzi i ożyje, liczę na to.
 
 
Myszoor 
Miłośnik Myszek :)


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 1402
Skąd: zDolny Śląsk
Wysłany: 2020-07-09, 19:22   

hej hoł :)

Włodek napisał/a:
Sprawcą tego niezamierzonego efektu jest w zasadzie jedna tylko osoba - osoba na forum najaktywniejsza - moderator.

Spoko mogę być tym złym :)

Włodek napisał/a:
Dziwi pewność siebie moderatora i brak autorefleksji gdy przed laty sporo osób opuściło forum.kanu, dziwi wieszczenie rychłego upadku innego forum. Czas i sytuacja pokazują że moderator nie miał racji, że przerost ambicji i niedostatek empatii spowodowały zanik aktywności forumowiczów.

Dlaczego Cię dziwi ta pewność? jakiej postawy się spodziewasz po "miotłowym" niezależnie od tego na jakim forum ta miotła działa? przecież ta funkcja ma określone - administracyjne - zadania do wykonania, i są czasem sytuacje w których trzeba wykonywać zdecydowane ruchy ... Realia są takie, że Administrator/Moderator to nie są funkcje, które są lubiane gdziekolwiek i jednocześnie są to funkcje do działania w tej "przestrzeni" w mniej lub bardziej uporządkowany sposób niezbędne. Taka karma.

Przerost ambicji? co wiesz o moich ambicjach? Brak autorefleksji? Widzę, że naprawdę dobrze mnie znasz, więc może rozwiniesz? :) Śmiało - chętnie dowiem się czegoś o sobie :)

Schodząc na ziemię - poza powyższym to wszystkim nie dogodzisz więc w pewnym momencie były fochy i powstały 2-3 kolejne fora, po czym okazało się, że ... niech może opowiedzą osoby, które przeszły na nowe i obserwowały to jak na największym z nich zachowywał się ten "lepszy" admin ... ponoć jednak nie byłem taki "zły" ;) ale że nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki to jest jak jest - po prostu żal : (

Z resztą zobacz sam jaki jest ruch na http://wodniacy.net - jakiś jest bo tam są nie tylko kanujki ale i inne pływadła. Fajnie że choć tam kilka osób się nie poddaje efektowi FB. Znacznie lepiej jest na http://forumwodne.pl - może to jest właśnie _to_ forum na _te_ czasy? A http://forum.kajak.org.pl - ruch był ( 28114 Napisanych postów 2541 Wszystkich użytkowników) - co z nim jest teraz?

Mógłbym Ci też podać przykład z forum fotograficznego na którym działem dość aktywnie, które w 2010-12 miało swoją "górkę", na którym użytkownicy napisali 174298 postów w 7315 tematach, które w jakimś tam momencie sam z siebie opuściłem i które od 5-6 lat jest po prostu martwe. Chcesz screeny do statystyk?

http://przemo.org/phpBB2/forum/ - czyli forum poświęcone "silnikowi" naszego forum - jak skomentujesz statystyki?

Przykład z innej beczki: USA i Canoe&Kayak - najpierw miesięcznik, potem dwu (mniej więcej) miesięcznik, na koniec kwartalnik - w styczniu czy lutym 2017 mając bazę 30K prenumeratorów wydawca zwija go z rynku proponując prenumeratorom jako kontynuację "SUP Magazine" :D Serio - wiem bo miałem prenumeratę C&K. "SUP Magazine" zawija się pod koniec 2018 :P

Naprawdę mogę być tym złym, ale uważam Twoja diagnoza jest trafna tylko w niewielkiej części :\

Włodek napisał/a:
"forum.Kanu" - upada albo już upadło, wielka szkoda, mam nadzieję że się odrodzi i ożyje, liczę na to.

Pojęcia nie mam czy byłeś/jesteś aktywny na innych KLASYCZNYCH forach (nie FB) ale to co się stało to bolączka nie tylko tego forum ale ogólny trend, więc małe widzę szanse :( Każde takie forum jak nasze to przede wszystkim LUDZIE, ale też CZAS w którym funkcjonują i ENERGIA z jaką żyją i dzielą się swoimi pasjami. To nakłada się na siebie i wzmacnia (albo osłabia jeżeli energii, czy czasu czy ludzi zacznie brakować). W międzyczasie to wszystko składa się na KLIMAT danego forum i jednym on odpowiada a innym nie.

Dodaj do tego, że większość ludzi raczej jednak lubi sobie poczytać niż się udzielać. Jak grupę aktywnych osób zaczyna męczyć własna aktywność to spada liczba postów - to się przekłada na rzadsze odwiedziny "czytelników". Równia pochyła. Kiedyś był czas forum.kanu.pl, teraz jest czas forumwodne.pl, za kilka lat to może być inny twór albo będzie to już tylko FB :( I naprawdę wiem o czym piszę, bo na FB poza kilkoma małymi adminuję dwóm grupom z >10K członków i jednej z >40K grupowiczów :|

Naprawdę nie masz pojęcia jak bardzo chciałbym się w tej diagnozie pomylić ...

Włodek napisał/a:
nowy post pojawia się od święta (dosłownie), jeden na kilka miesięcy z tendencją dążenia do zera

Widzisz zjazd aktywności i przyglądasz się temu bezczynnie. Bo? Co Cię blokowało by zacząć się udzielać wcześniej? Mogłeś napisać na tym forum cokolwiek i gdziekolwiek, mogłeś założyć swój wątek "budowlany" (jeżeli zacząłeś budować swoje kanu). Mogłeś w końcu tego posta napisać rok temu, dwa lata temu. Na co liczyłeś wtedy nic nie publikując i na co liczysz pisząc teraz? Chętnie się dowiem (i pewnie nie tylko ja). Śmiało, tu nikt nie gryzie.

PS I
Dzięki, że doceniasz, że to forum jest składnicą wiedzy. Kilka innych osób też ma tego świadomość ;) Szkoda tylko, że nie dostrzegasz już przy tym, że ma ona jakąś przyswajalną i ogarnialną postać (czytaj nie jest to przedzieranie się przez śmietnisko) tylko dlatego, że administrowanie forum było takie a nie inne :)

PS II
Co do jednego to podpiszę się obiema łapkyma: pływajmy, cieszmy się tym pływaniem i tą bardzo specyficzną radością/relaksem jaki może dać chyba tylko kontakt z wodą. A to czy coś gdzieś przy tej okazji napiszemy i czy zrobi się z tego jakaś dyskusja jest już naprawdę mniej ważne :)
_________________
Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
  
 
 
Włodek 

Dołączył: 26 Kwi 2017
Posty: 2
Wysłany: 2020-07-13, 21:37   

Pozwól że odpowiem w sposób bardziej ogólny.
(Nie lubię odwoływać się do cytatów wykrojonych z całości tekstu bo powoduje to zanik ogólnej myśli.)

Nie mieliśmy okazji poznać się w realu, nie znamy wzajemnie swoich cech osobowościowych.
Nie potrafimy wzajemnie w 100% rozumieć zatem tego co jest "między wierszami" czyli intencji.
Nie zamierzałem i nie zamierzam krytykować ad personam ani imiennie źle oceniać.
Nie pisałem o moderatorze personalnie jako o osobie ale o czymś wynikającym z funkcji moderatora.
Moderator jest realizatorem zamiarów administratora i wyrazicielem woli administratora.
Moja diagnoza jest typowo subiektywna, opisałem to co obserwowałem, to co czułem czytając forum.
Można się ze mną nie zgadzać, szanuję każde zdanie, nawet diametralnie różne od mojego.

Przyznaję że rola moderatora jest niewdzięczna, szczególnie niewdzięczna gdy moderator jest forumowiczem.
Chyba lepiej jest gdy moderator działa "z zewnątrz", wtedy może robić swoje bez nadmiernych emocji.
Inaczej bezwiednie broni swoich racji, nieświadomie narzuca swoją opinię, niechcący zraża do siebie innych.

Od kilku lat udzielam się na pewnym forum tematycznym gdzie prawie nie widzi się działań moderatora. Stosuje on zasadę "dla dobra sprawy niech się dzieje, byle się działo". Tam chwilowe różnice zdań, spory, waśnie, nieporozumienia same się wyciszają. Tam czasem bardzo banalny temat, wyczerpany po kilku rzeczowych postach, za sprawą pomysłowości i poczucia humoru, potrafi ewoluować w o wiele ciekawszym i odkrywczym kierunku niż zamierzony. Tam chwilowi wichrzyciele dość szybko dochodzą do wniosku że nie jest to miejsce dla nich.
Nie dałoby się tego tak robić bez porozumienia administrator - moderator.

Nadmierne dyscyplinowanie piszących lub pilnowanie dyscypliny chyba tłumi inwencję i przyjemność pisania.
Ile osób lubi pisać lub czytać katalog ? - np. encyklopedię ?, znacznie więcej czyta (czasem piszą) treści o nieprzewidywalnym ciągu dalszym.
Wiem że to bardzo trudne, wiem że w dodatku trzeba jeszcze mieć szczęście by trafić na odpowiednią grupę ludzi.
Ludzie lepiej jednak konsolidują się gdy mają okazję poznać się w realu i zaprzyjaźnić, im więcej takich sytuacji tym lepsza forumowa atmosfera.
Właśnie to miałem na myśli pisząc o najważniejszym czyli o pływaniu, o relacjach z pływania, o związkach międzyludzkich wynikających ze wspólnego spędzania czasu na wodzie i nie tylko.

(To co powyżej to nie "mądre rady" ale indywidualne spostrzeżenia, wnioski niechaj każdy sam wyciągnie.)

W trochę podobny sposób czytałem kiedyś "forumwodne", zacząłem w chwili gdy znalazło się na rozdrożu.
Tam po okresie poznawania: o czym piszą, jak piszą, co i kto pisze, w miarę szybko zacząłem pisać i ja.
Przekonała mnie szeroka formuła, swoista otwartość sprzętowa, łącznie z pływaniem wręcz na "byle czym".
Spodobało mi się skupienie na przyjemności z faktu pływania bez wyróżniania konkretnego rodzaju sprzętu.
Na wspólne pływania bardzo często umawiają się ludzie pływający na wzajemnie różnym sprzęcie.
Znajdziesz mnie jako "mlodek", dość często wskazuję canoe jako jednostkę być może najbardziej uniwersalną.

(Powtórzę - dział dotyczący aspektów technicznych budowy kanu to wyjątkowo wartościowa część forum.kanu)

Widzę że wcześniej wyraziłem się mało precyzyjnie, tego co napisałem nie bierz w 100% wyłącznie do siebie, nie o to mi chodziło.
Cieszy mnie że mimo to odpowiedziałeś w formie w miarę spokojnej i rzeczowej.

Jednak proszę nie zarzucaj mi winy: że nie udzielałem się, że nie kształtowałem, że nie współuczestniczyłem ...
Wcześniej bardzo wyraźnie napisałem dlaczego tak było.
Trochę wygląda to jakbyś chciał obarczyć mnie winą za COŚ co nie wyszło - zatem za co ?.
Nie można mieć pretensji do czytelnika że dzieli się opinią o tym co przeczytał.
Nie można też mieć do niego pretensji że ostateczne dzieło ma jednak nie taki kształt jak się zamierzało.

Pozdrawiam - Włodek
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group