forum.Kanu.pl » Strona Główna

 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Transport na dachu.
Autor Wiadomość
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-03-12, 13:52   

Pomysł, godny naśladowania, lub produkcji nawet. Dla zysku. A o deszczu wspomniałem, bo byłem świadkiem, jak WV garbus kabrio, z kierowcą w pilotce na głowie, łapał w czasie jazdy, hektolitry ulewy. Dzielny człowiek.
Czy podliczyłeś koszty? :?:
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
grzegorz 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 28
Skąd: Sępólno Krajeńskie
Wysłany: 2012-03-12, 17:39   

Jeśli chodzi o koszty to w moim przypadku ograniczyły się one do zakupu na allegro 6 rolek po kilka złotych. Resztę materiałów miałem w domu tzn. kawałki profili kwadratowych 30x30 i 25x25, śruby, wkręty, grube listwy drewniane, rurka + kawałek węża gumowego na wałek, farba. Spawałem osobiście... Jeśli by podliczyć wszystkie materiały i usługę spawania to myślę, że całość zamknęłaby się w 100zł. Samo wykonanie niestety musi być dopasowane do typu auta, sposobu mocowania haka, więc "produkcja seryjna" raczej jest niemożliwa. Do tego dochodzi różnorodność ukształtowania dna łódek. Jednak sam pomysł budowy stelaża jest moim skromnym zdaniem pożyteczny. Po pierwsze łatwiej umieścić łódkę na dachu, po drugie odchodzi stres związany z możliwością przypadkowego uszkodzenia auta podczas pakowania.
Postaram się porobić zdjęcia szczegółów stelaża gdy będzie taka okazja, tzn. przy pierwszym wiosennym pływaniu :wink: , a to już może w najbliższą sobotę :wink:
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-03-12, 18:52   

Będziemy Ci wdzięczni. I gdyby udało się wkładać na bagażnik, kilem do góry? A może byłoby TO niemożliwe? Dlaczego dnem do góry? Ponieważ, jak zauważyłem, najmocnieszą częścią kanu, jest konstrukcja czterech długich listew. Podstawą, fundamentem kanu, są listwy konstrukcyjne, skojarzone z listwami odbojowymi. Dno tej łódki, kanu, jest bardzo miękkie i niestabilne. W odniesieniu, do krawędzi.
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
grzegorz 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lut 2012
Posty: 28
Skąd: Sępólno Krajeńskie
Wysłany: 2012-03-12, 22:11   

Z tego co zaobserwowałem to kajaki są wożone na różne sposoby - czasami kilem w dół, a czasami w górę. Kiedyś widziałem sprytne uchwyty, które umożliwiały przewożenie dwóch kajaków w pozycji na skos. Natomiast kanu, jak mnie pamięć nie myli, zawsze stępką do góry i to jest chyba najbardziej właściwy sposób. A to pewnie dlatego, że jak piszesz, burty są wzmocnione listwami,a poza tym oparcie na burtach jest szersze od oparcia na dnie. Inaczej jest w kajakach - tam pozycję stępką do góry utrudnia wyoblony pokład i falochrony. Jak ktoś ma kombiaka, vana lub busa to nie ma się co zastanawiać - solidny bagażnik załatwia sprawę. W moim przypadku byłem zmuszony do kombinowania. Do tej pory woziłem kanu dnem do góry. Samo wkładanie kanu na dach to spore wyzwanie. Problem zaczął się przy żaglówce. Dopiero w czwórkę załadowaliśmy 70kg kadłub. Patent z wałkiem okazał się trafiony. A dlaczego kilem w dół? Na kilu nie ma knag, podwięzi, podstawy masztu, falochronu... nic nie przeszkadza we wtaczaniu łodzi po wałku i rolkach.
 
 
bosman 

Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 187
Skąd: Wwa
Wysłany: 2012-03-13, 17:03   

Otóż TO! Moja sędziwa felka (12lat, od nowości), zniesie moje fanaberie konstruktorskie, ze spokojem. Wzorem Twojego patentu, chciałbym na poprzeczkach bagażnika zamocować dwie C-szyny, takie, jakie stosuje się do podwieszania wszelkich instalacji. W ściankach tej szyny, są podługowate otwory konstrukcyjno-ulżeniowe. Ich długość, byłaby 2x długością samochodu. Część, nad maską silnika, zakończę poprzeczką(tak jak i z tyłu), z gwintowanego pręta M12, do którego zamontuję dwie podpory i po środku, wałek, z szarej lub zielonej rury plastikowej, grubościennej, do wody fi 40. Zdaje się, do termicznego klejenia. Ale gwoździem prog. będzie wózek na czterech łożyskach(uszczelnione, lub ZZ), po dwa na stronę, toczących się wewnątrz ceowników (z zawiniętymi krawędziami, wszystko ocynkowane ogniowo)). Tu także mogą być pręty gwintowane M12 (ocynkowane)z w/w rurami po środku.
Opieramy stewę lub pawęż na wózku i jedziemy z łódką w kierunku tyłu samochodu. Kończymy, opierając na pierwszej rurze i mocujemy pasami do konsrukcji, lub lepiej, przez kabinę, wokół dachu. Można podeprzeć od spodu kilkoma listwami, wsuniętymi w ceowniki. Do mocowania słupków podpierających C-szyny od zderzaka, przód, wiercę otwory w zderzaku plastikowym i mocuję w miejscu mocowania zderzaka, dwie sklepane (z otworami w miejscu sklepanym) tuleje aluminiowe, które mogą wystawać nieco, ze zderzaka. W nie, będę wstawiał słupki-podpory do szyn. Tak samo może być wsparta tylna część C-szynowej konstrukcji. Uf. A może lepiej narysować (nie umiem za bardzo) lub spokojnie wykonać. Do sierpnia, mam czas!
_________________
"Wesołe jest życie staruszka"...
 
 
ELTECH 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Lis 2012
Posty: 531
Skąd: Ząbki koło Wawki
Wysłany: 2012-11-18, 16:54   

W moim kanu (laminat) są po bokach 4 wcięcia z rączkami z liny i jak przewożę kanu na dachu to po prostu ustawiam relingi tak że wskakują w te wycięcia na rączki i spinam je dwoma pasami do ładunku.
Jechałem ze sporą prędkością i na sporym dystansie i nic się nie działo.
Wiozłem kanu też samochodem kolegi i też bardzo ładnie się trzymało.
Mój brat natomiast ma taki patent że kupił sobie potrójne przyssawki do szkła i przykręcił do tego belkę drewnianą i to zapina na dachu przedłużając swój bagażnik - u niego się sprawdza tylko do przewozu łapie jeszcze i naciąga do samochodu dziób i rufę.
Ja moje kanu zapinam tylko na dwa pasy i jest ok.
_________________
NASZA MAPA szczegóły w dziale "Uwagi do forum > Mapa Google"

Pozdrowionka
 
 
TIM 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 130
Skąd: Okonek
Wysłany: 2012-11-25, 19:41   

jeżeli ktoś ma więcej niż jedno canoe do przewiezienia ,a do dyspozycji tylko auto osobowe ,może skorzystać z tego pomysłu

http://www.canoecanadaeas...noe-carrier.htm
 
 
Radek 


Pomógł: 20 razy
Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1219
Skąd: Raciąż
Wysłany: 2012-11-26, 08:46   

Patent znany, tylko bardzo ryzykowny.
Byłem świadkiem, gdzie na bagażniku dachowym samochodu przewożono 3 kajaki. Po 2 km pękła przednia szyba.
Każdy producent samochodu podaje wagę ciężaru do przewożenia, przeważnie 50-70 kg.
Ja bym nie ryzykował.
_________________
Radek
www.radekkanu.com
 
 
ELTECH 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Lis 2012
Posty: 531
Skąd: Ząbki koło Wawki
Wysłany: 2012-11-26, 09:29   

nie wiem jak jest z dzisiejszymi samochodami ale jak jeździłem jeszcze maluchem czy polonezem 20 lat temu to na dachu woziłem naprawdę dużo i ciężkich rzeczy i nigdy nic mi nie pękło, zadna szyba. Teoretycznie ciężar to 70 kg ale producent podaje to na pewno z dużym zaniżeniem bo przecież przy dachowaniu ta podana waga nijak by się miała do wagi samochodu a słupki mają utrzymać ciężar całej konstrukcji.
Fakt że w samochodach starego typu ciężar rozkładał się na dach poprzez rynienki a dziś jest punktowy przez relingi. Może i racja ???
_________________
NASZA MAPA szczegóły w dziale "Uwagi do forum > Mapa Google"

Pozdrowionka
 
 
Szajba 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 11 Lis 2012
Posty: 173
Skąd: Wójtowo
Wysłany: 2012-11-26, 16:28   

Transport na dachu typowego samochodu nawet 200 kg, nie stanowi większego problemu na konstrukcji nośnej. Niestety aerodynamika jest nieubłagana, i siły działające na dach wzrastają wprost proporcjonalnie do prędkości samochodu.
Pomysł przewożenia trzech kanu na dachu (z linka powyżej), jest nie tyle że idiotyczny, to bardzo niebezpieczny.
 
 
ManaT 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 647
Skąd: Leszno
Wysłany: 2012-12-31, 09:46   

ELTECH napisał/a:

Ja moje kanu zapinam tylko na dwa pasy i jest ok.

Ja zawsze dubluję pasy, a niech franca na jakiejś dziurze puści...
Na tym filmie w 4 minucie widać kapitalny sposób mocowania linką. Stosuję go z powodzeniem od kilku razy. Testując ten patent dokładam pas z klamrą ale mam zamiar zrezygnować z pasów na rzecz podwójnych linek. Jeszcze tylko sprawdzian w ulewie.
_________________
trzeba spływać
 
 
ELTECH 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Lis 2012
Posty: 531
Skąd: Ząbki koło Wawki
Wysłany: 2012-12-31, 15:07   

Ja kiedyś dużo stosowałem linek ale nigdy pojedynczo jak na filmie tylko wiązałem jak baleron i nigdy mi się nic nie urwało.
Od paru lat używam tylko pasów bo wygodniej, ale na wszelki wypadek linka w bagażniku zawsze jeździ
_________________
NASZA MAPA szczegóły w dziale "Uwagi do forum > Mapa Google"

Pozdrowionka
 
 
ManaT 


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 08 Paź 2012
Posty: 647
Skąd: Leszno
Wysłany: 2012-12-31, 15:50   

No właśnie co do wygody to baleron odpada, za dużo roboty. Bardzo pasuje mi ten myk z pętelką na której robi się bloczek, łatwo dociągnąć łódkę. Roboty tyle samo co i z dopinaczem pasa. Pasy mają metalowe klamry i trzeba pod nie coś podkładać, ja stosuję kawałki karimaty. Linki nie uszkodzą kanułki. Moje pasy mimo, że nie najtańsze, po paru latach zaczynają się zacinać. Te same linki są na wodzie cumkami na dziobie i rufie.
_________________
trzeba spływać
 
 
ELTECH 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 15 Lis 2012
Posty: 531
Skąd: Ząbki koło Wawki
Wysłany: 2012-12-31, 16:52   

faktycznie linka ma więcej zastosowań ale jednak do montażu na dachu dalej preferuję taśmy - są szerokie i dzięki temu można użyć większej siły do spięcia, łatwość montażu oraz przechowywania a mechanizmy przynajmniej moje się nie psują
_________________
NASZA MAPA szczegóły w dziale "Uwagi do forum > Mapa Google"

Pozdrowionka
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Aktywności propagowane w tym forum mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia.
Administrator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne wypadki zaistniałe podczas ich uprawiania.
Pływaj zawsze w kamizelce asekuracyjnej. 90% (!) utonięć można by uniknąć gdyby ofiara miała ją założoną!

Korzystanie z Forum.Kanu.pl i www.Kanu.pl oznacza akceptację Regulaminu oraz zgodę na wykorzystywanie plików "cookies".

Administratorem www.Kanu.pl i forum.Kanu.pl jest Piotrek "Myszoor" Kaleta.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group