|
Kanada - co i jak krok po kroku |
| Autor |
Wiadomość |
Myszoor
Miłośnik Myszek :)

Pomógł: 8 razy Dołączył: 23 Kwi 2010 Posty: 1407 Skąd: zDolny Śląsk
|
Wysłany: 2012-11-23, 09:50 Kanada - co i jak krok po kroku
|
|
|
| greg barcz napisał/a: | | ... Jestem przewodnikiem canoe po polnocnym ontario ... |
Mogę wykorzystać ten fakt i nieco Cię pomęczyć w temacie zorganizowania czegoś w Kanadzie? |
_________________ Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook |
| |
|
|
|
 |
greg barcz
Dołączył: 22 Mar 2011 Posty: 15
|
Wysłany: 2012-11-23, 23:43
|
|
|
Piotrek
Bardzo chetnie pomoge i poradze, plywam ponad 20 lat. |
|
|
|
 |
Myszoor
Miłośnik Myszek :)

Pomógł: 8 razy Dołączył: 23 Kwi 2010 Posty: 1407 Skąd: zDolny Śląsk
|
Wysłany: 2012-11-29, 11:51
|
|
|
No to spróbujmy - załóżmy, że celuję w klasykę: Mountain River.
Generalnie są trzy opcje na zorganizowanie takiego wypadu:
1) skorzystanie z usług firm organizujących spływy - w tym wypadku odpada - złoty nie ma siły nabywczej dolara więc koszty są abstrakcyjne
2) znalezienie jeszcze 2 załóg (bo 3 kanady to raczej minimum na naprawdę dzikie pływanie) i zorganizowanie sobie reszty na miejscu. Powiedzmy, że taka ekipa jest - w PL czy w DE.
3) dołączenie we dwie osoby do ekipy tubylców organizujących jakiś spływ. Znów startujemy z PL.
Zostają pkt. 2 i 3. Kwestię terminu (lipiec - sierpień) i biletów lotniczych do Kanady odpuszczamy. Pozostają tematy:
- wypożyczenie tego sprzętu którego nie można było zabrać do samolotu,
- transport tego wszystkiego na start,
- zakupy wszelakie,
- sytuacje awaryjne na spływie,
- powrót do cywilizacji i oddanie sprzętu.
Jakie powinny być następne kroki i jakie są realia Kanadyjskie w tych kwestiach? |
_________________ Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook |
|
|
|
 |
greg barcz
Dołączył: 22 Mar 2011 Posty: 15
|
Wysłany: 2012-11-30, 04:08
|
|
|
| Mountain River jest na koncu swiata, w northwest territories ,ja plywam w ontario ktore jest i tak trzy razy wieksze od Polski. Wyjazd mozna zorganizowac bez problemu ,kwestia logistyczna. Pare rad: czas, koniec lipca ,sierpien ze wzgledu na muchy i komary. W czerwcu cie zjedza ,mozna powiedziec ze w Polsce komary nie gryza, we wrzesniu moze byc bialo . Sprzet wypozycza sie na miejscu ,przywioza na miejsce jest taniej niz ciagnac z Toronto. Transport koleja na miejsce, tam nie ma drog ale pociagi zatrzymuja sie na zadanie w dowolnym miejscu ,czyli na moscie. Transport sprzetu z Polski to 23kg bagazu na osobe . Nie dziala tam telefonia komorkowa, radio wokitoki lub czerwona raca w razie katastrofy. Zakupy spozywcze w najblizszym duzym miescie . Max 10 osob, powyzej tylko klopoty na dlugiej trasie , ale im wiecej tym taniej . |
|
|
|
 |
drawa
stary zgrywus

Dołączył: 09 Kwi 2011 Posty: 751 Skąd: Warthegau
|
Wysłany: 2013-01-02, 20:06
|
|
|
Canada w nowym roku - - - - - - - |
|
|
|
 |
|
|