Udało się po raz pierwszy od 2 lat wyrwać. Wyciągnąłem swoją kanujkę obesraną przez jaskółki i omotaną przez pająki ze stodoły kolegi i udało się trochę popływać. W sobotę około 10 na drodze między Jemielnem a Górą Śląską minąłem srebrne autko z dwoma drewnianymi kanujkami na dachu. Przyznać mi sie kto to był i gdzie jechał. Na Barycz?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach