Wysłany: 2012-11-23, 09:50 Kanada - co i jak krok po kroku
greg barcz napisał/a:
... Jestem przewodnikiem canoe po polnocnym ontario ...
Mogę wykorzystać ten fakt i nieco Cię pomęczyć w temacie zorganizowania czegoś w Kanadzie?
_________________ Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
No to spróbujmy - załóżmy, że celuję w klasykę: Mountain River.
Generalnie są trzy opcje na zorganizowanie takiego wypadu:
1) skorzystanie z usług firm organizujących spływy - w tym wypadku odpada - złoty nie ma siły nabywczej dolara więc koszty są abstrakcyjne
2) znalezienie jeszcze 2 załóg (bo 3 kanady to raczej minimum na naprawdę dzikie pływanie) i zorganizowanie sobie reszty na miejscu. Powiedzmy, że taka ekipa jest - w PL czy w DE.
3) dołączenie we dwie osoby do ekipy tubylców organizujących jakiś spływ. Znów startujemy z PL.
Zostają pkt. 2 i 3. Kwestię terminu (lipiec - sierpień) i biletów lotniczych do Kanady odpuszczamy. Pozostają tematy:
- wypożyczenie tego sprzętu którego nie można było zabrać do samolotu,
- transport tego wszystkiego na start,
- zakupy wszelakie,
- sytuacje awaryjne na spływie,
- powrót do cywilizacji i oddanie sprzętu.
Jakie powinny być następne kroki i jakie są realia Kanadyjskie w tych kwestiach?
_________________ Good judgment comes from experience, and experience comes from bad judgment : ) | Mysia Perć™ : P
Dumoine - zapiski z budowy -> eBook
Mountain River jest na koncu swiata, w northwest territories ,ja plywam w ontario ktore jest i tak trzy razy wieksze od Polski. Wyjazd mozna zorganizowac bez problemu ,kwestia logistyczna. Pare rad: czas, koniec lipca ,sierpien ze wzgledu na muchy i komary. W czerwcu cie zjedza ,mozna powiedziec ze w Polsce komary nie gryza, we wrzesniu moze byc bialo . Sprzet wypozycza sie na miejscu ,przywioza na miejsce jest taniej niz ciagnac z Toronto. Transport koleja na miejsce, tam nie ma drog ale pociagi zatrzymuja sie na zadanie w dowolnym miejscu ,czyli na moscie. Transport sprzetu z Polski to 23kg bagazu na osobe . Nie dziala tam telefonia komorkowa, radio wokitoki lub czerwona raca w razie katastrofy. Zakupy spozywcze w najblizszym duzym miescie . Max 10 osob, powyzej tylko klopoty na dlugiej trasie , ale im wiecej tym taniej .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach