Witajcie!
Po długim namyśle postanowiłem zbudować sobie takie kanu. Wybór nie był łatwy, ale decyzja zapadła i od jakiegoś czasu mam już plany na komputerze.
Jednak zamiast zrobić zakupy potrzebnych materiałów trafiłem na gotowy egzemplarz.
Dotarło do mnie tydzień temu i wyglądało tak:
link
Niestety zabezpieczenie sklejki budziło moje wątpliwości więc kadłub pokryłem dwiema warstwami farby. Zastanawiałem się czym malować, ale ostatecznie padło na farbę ftalową. Ciągle mam wątpliwości czy dobrze zrobiłem, ale przyznać muszę, że chciałem jak najszybciej popływać, więc nie było czasu na konsultacje z zapewne lepiej orientującymi się forumowiczami.
Efekt tego jest taki:
link
Ostatecznie po 48 godzinach od nałożenia drugiej warstwy długo oczekiwane wodowanie, które odbyło się na jeziorze Pilchowickim:
link
To tak na koniec może ktoś mnie uświadomi czy dobrze zrobiłem z malowaniem farbą ftalową i ewentualnie jakie mogą czekać mnie tego czynu konsekwencje?
A tak przy okazji czy ktoś rozeznany w temacie wioseł może określić czy takie coś co trzymam w rękach używa się na kanu?
Na razie to tyle.
Pozdrawiam
_________________ Póki co twardo stąpam po ziemi...
Dzięki za link. Kiedyś to nawet czytałem.
Jest jeszcze filmik z pływania autorstwa mojego kolegi, który liczył, że kanu to Titanic. na szczęście spotkało go rozczarowanie:
film
Ja miałem kamerę na pokładzie i z tego też bedzie filmik, ale to przy okazji.
Pozdrawiam
_________________ Póki co twardo stąpam po ziemi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach